"Lubicie zmiany? Zmieniam fryzurę. I pewnie jeszcze dużo więcej. Trochę się narobiłem, bo tamta była łatwa. Maszynką zerówką dookoła i z głowy. Tu zacząłem cieniować i musiałem kombinować z nakładkami, aż jedną połamałem. Wyłamałem jej ząb. Ciekawe, czy się jeszcze nada, czy po 15 latach będę musiał iść wreszcie do fryzjera?" - Piotr Mosak pochwalił się na Instagramie swoim fanom fryzjerską pasją. Teraz nie ma już wygolonego boku aż do wysokości przedziałka. Jego fryzura stała się subtelniejsza.
Piotr Mosak jak... George Clooney
We wpisie Mosaka pojawił się też psychologiczny sznyt. "Lubię zmiany, bo to energia, nowość, ciekawość. Wciąż coś przede mną i coś za mną. Bądźcie ciekawi i wprowadzajcie zmiany" - stwierdził.Inną znaną osobą, która salony fryzjerskie omija szerokim łukiem, jest George Clooney. Do podcinania włosów od 25 lat wykorzystuje specjalny rodzaj odkurzacza wyposażony w maszynkę do strzyżenia. Flowbee zostało opatentowane w 1987 r. przez stolarza z Kalifornii, Ricka E. Huntsa. Produkt promowano w audycjach typu telezakupy.
Czytaj więcej:
Legenda kina ukarana grzywną za rasistowskie uwagi!
To będzie hit Ligi Mistrzów? Powrót Dariusza Szpakowskiego!
Skoki narciarskie w TVN! Kto poprowadzi studio?
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.











