Reklama

Reklama

​Niewidoma studentka zagra główną rolę w nowym serialu Netfliksa

Tysiące aktorek ubiegało się o rolę niewidomej bohaterki serialu opartego na podstawie nagrodzonej Pulitzerem powieści "Światło, którego nie widać" autorstwa Anthony'ego Doerra. Ale gwiazdą produkcji przygotowywanej przez platformę streamingową Netflix została Aria Mia Loberti - niewidoma studentka bez doświadczenia aktorskiego. Decyzję twórców serialu chwalą organizacje walczące o prawa osób z niepełnosprawnościami.

Marie-Laure mieszka wraz z ojcem w Paryżu. Jako sześciolatka traci wzrok i odtąd uczy się poznawać świat przez dotyk i słuch. Pięćset kilometrów na północny-wschód od Paryża w Zagłębiu Ruhry mieszka Werner Pfennig, który jako mały chłopiec stracił rodziców. Podczas jednej z zabaw Werner znajduje zepsute radio, naprawia je i wkrótce staje się ekspertem w budowaniu i naprawianiu radioodbiorników. Odtąd Werner poznaje świat, słuchając radia.

Kiedy hitlerowcy wkraczają do Paryża, dwunastoletnia Marie-Laure i jej ojciec uciekają do miasteczka Saint-Malo w Bretanii. Werner Pfennig trafia tam kilka lat później. Służy w elitarnym oddziale żołnierzy, który zajmuje się namierzaniem wrogich transmisji radiowych. Podczas nalotu aliantów na Saint-Malo losy tej dwójki splatają się - czytamy w oficjalnym opisie fabuły książki "Światło, którego nie widać". Powieść Doerra sprzedano w liczbie ponad 15 milionów egzemplarzy.

W rolę Marie-Laure w czteroodcinkowym serialu Netfliksa wcieli się Aria Mia Loberti. "Uczestniczyła w kilku przesłuchaniach. Była absolutnie niezwykła. Jest wspaniała. Możesz doskonalić posiadany przez siebie talent aktorski, ale nie sądzę, aby dało się go nauczyć. Rodzisz się z nim. I ona to ma. Mieliśmy więc dużo szczęścia" - zachwycał się w rozmowie z portalem "The Guardian" Steven Knight, autor scenariusza serialu.

Reklama

W podobnych słowach wypowiada się o Loberti reżyser serialu, Shawn Levy ("Stranger Things"). "Przeszukaliśmy cały świat i obejrzeliśmy tysiące self-tape'ów. Nigdy byśmy nie przypuszczali, że wybierzemy nie tylko osobę, która nigdy wcześniej nie grała, ale też nigdy wcześniej nie brała udziału w żadnym castingu. Opadły nam szczęki, gdy zobaczyliśmy ją po raz pierwszy" - powiedział.

Decyzję o wyborze właśnie jej do tej roli, chwali Lauren Appelbaum z organizacji zajmującej się zmianą postrzegania ludzi z niepełnosprawnościami. "Netflix naprawdę może pełnić kluczową rolę w zmianie stereotypowego postrzegania osób niewidomych. To, że jesteś niewidoma, nie oznacza, że nie możesz otrzymać głównej roli w dużej produkcji. To niemal niemożliwe, by odegrać osobę z niepełnosprawnością nie będąc taką osobą. Niuanse, które dzięki temu wnosisz do roli, sprawiają, że postać jest jeszcze bardziej wierna. Nie ryzykujesz błędów, jakie popełnią pełnosprawni aktorzy. Widywałam je niejednokrotnie" - twierdzi Appelbaum.

Aria Mia Loberti nie wiąże swojej przyszłości z aktorstwem. W tym roku uzyskała tytuł magistra retoryki starożytnej na Uniwersytecie Londyńskim, a obecnie jest doktorantką retoryki na uniwersytecie Penn State w Pensylwanii. "Mam rzadką i ciężką postać genetycznej choroby oczu zwaną achromatopsją. W rezultacie w niektórych okolicznościach jestem zupełnie niewidoma, a w innych mam minimalne, szczątkowe widzenie" - tłumaczy.

Zobacz również:

Relaks w święta w bikini. Młoda Polka pokazała ciało

Kiedy pogrzeb gwiazdora "Świata według Kiepskich"?

Nagi tors na urodziny! Nie do wiary, ile lat właśnie skończył

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama