Reklama

Magda Mołek wyznała, że zdawała maturę z historii, bo kochała się w nauczycielu

Popularna dziennikarka, która niedawno straciła program w telewizji, coraz większą popularność zyskuje na kanale Youtube, gdzie prowadzi autorski kanał "W moim stylu". Prowadzi w nim wywiady ze znanymi osobami, ale w ostatnim odcinku sama odpowiadała na pytania przesłane przez internautów.

Magda Mołek

Pytania były różnorodne i dotyczyły niemal wszystkich sfer życia Magdy Mołek. Część z jej fanów była ciekawa, jaką uczennicą była zawsze profesjonalna i świetnie przygotowana do pracy dziennikarka. Mołek przyznała, że choć w liceum radziła sobie dobrze, to jednak zdarzały jej się wpadki. Do dziś śni jej się koszmar, w którym nie ma wypracowania z języka polskiego. A wszystko przez surową nauczycielkę.

Reklama

"Na pierwszej lekcji w pierwszej klasie postanowiłam usiąść w ostatniej ławce i od razu gadać. Zostałam karnie przesadzona do pierwszej, do tej przy jej biurku i do końca czwartej klasy burczało mi ze stresu w brzuchu" - wspomniała Magda Mołek.

To jednak i tak nic w porównaniu z tym, co musiała przeżywać na lekcjach historii. Dziennikarka przyznała bowiem, że była zakochana w nauczycielu tego przedmiotu.

"Ponieważ kochałam się w profesorze Sękowskim, to dla niego chciałam zdawać maturę z historii. Zaliczyłam totalną klapę" - wyznała.

Z pisemnej matury z historii dostała ocenę dostateczną, a z ustnej dobrą. Mimo to ma bardzo dobre wspomnienia związane z II LO w Legnicy, do którego uczęszczała. "Kocham ten budynek. Jak jestem w Legnicy, a zwykle jestem w weekendy, więc jest zamknięty, ale zawsze tamtędy przejeżdżam. A dwa lata temu byłam tam z mamą, weszłyśmy do środka i wszystko wydało mi się takie małe. Bardzo lubię Legnicę, tam są wszystkie moje wspomnienia, moje pierwsze miłości, westchnienia, dziecięce marzenia" - powiedziała dziennikarka.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Magda Mołek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje