Reklama

Reklama

Jakie filmy warto zobaczyć? Pięć propozycji na święta

Na święta Katarzyna Sobiechowska-Szuchta z RMF FM wybrała pięć filmów, które warto zobaczyć lub sobie je przypomnieć. "Przyniosą pociechę w trudnym czasie samoizolacji, dostarczą wielu emocji. Jeden jest o lekarzu, który dokonywał cudów. Drugi o papieżach, którzy są mądrymi ludźmi. Trzeci opowiada o 12 ostatnich godzinach Jezusa na ziemi. Czwarty to melodramat wszech czasów o miłości w czasach zarazy, a ostatni o tym, że najważniejsze jest to, co niewidoczne dla oczu" - pisze dziennikarka.

Na święta Katarzyna Sobiechowska-Szuchta z RMF FM wybrała pięć filmów, które warto zobaczyć lub sobie je przypomnieć. "Przyniosą pociechę w trudnym czasie samoizolacji, dostarczą wielu emocji. Jeden jest o lekarzu, który dokonywał cudów. Drugi o papieżach, którzy są mądrymi ludźmi. Trzeci opowiada o 12 ostatnich godzinach Jezusa na ziemi. Czwarty to melodramat wszech czasów o miłości w czasach zarazy, a ostatni o tym, że najważniejsze jest to, co niewidoczne dla oczu" - pisze dziennikarka.
"Bogowie" to jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat /materiały prasowe

"Bogowie". O lekarzu, który przełamał tabu

Film o lekarzu, który przełamał moralne, kulturowe i religijne tabu. "Im bliżej byliśmy końca naszej filmowej przygody, tym ten tytuł stawał się coraz bardziej wielowymiarowy i wymowny (...) Wiedzieliśmy już co będzie z człowiekiem, gdy wyjmie się z niego serce, włoży nowe i ono zacznie bić. To tytuł, który otwiera dyskusję, kim są ci 'Bogowie'" - mówił w RMF FM Tomasz Kot, który zagrał profesora Zbigniewa Religę.

Reżyserem fabularnego portretu wybitnego lekarza jest Łukasz Palkowski, a autor scenariusza Krzysztof Rak skupił się na początkach kariery słynnego kardiochirurga, który w 1985 roku przeprowadził pierwszy w Polsce udany zabieg przeszczepu serca. Wyjmując serce z ludzkiego ciała, Religa przełamał moralne, kulturowe i religijne tabu. Kilka dekad temu transplantacja serca była według powszechnej opinii działaniem wbrew naturze. Aby osiągnąć swój cel, musiał podjąć walkę o sprzęt i fundusze.

Reklama

Nową klinikę budował od zera, a dzięki własnej determinacji i wsparciu  młodego zespołu, w końcu odniósł sukces. Programowi przeszczepów serca Religa podporządkował całe życie i zapłacił za to wysoką cenę. Kłopoty z alkoholem i rozłąka z bliskimi to tylko część problemów. Udało się zrobić film, który z wyjątkową lekkością opowiada o ważnych rzeczach. Z ciekawą narracją, trzymający w napięciu i z wieloma dowcipnymi momentami.

Doskonale też zagrany. Role najbliższych współpracowników profesora Religi brawurowo zagrali Piotr Głowacki i Szymon Piotr Warszawski. Poza nimi na ekranie oglądamy m.in. Jana Englerta, Zbigniewa Zamachowskiego, Magdalenę Czerwińską, Kingę Preis, Sonię Bohosiewicz, czy Rafała Zawieruchę.

"Dwóch papieży", dwóch aktorskich geniuszy

Inteligentne kino rozpisane na dwie aktorskie osobowości. W filmie "Dwóch papieży" mistrzowskie kreacje aktorskie stworzyli Anthony Hopkins i Jonathan Price. Obaj nominowani za nie do Oscara.

Film w reżyserii Fernando Meirellesa powstał w koprodukcji amerykańsko-brytyjsko-włosko-argentyńskiej. Adaptacji scenariuszowej dokonał autor książki "Dwóch papieży" Anthony McCarten. McCarten pokazał tu relacje między dwiema kompletnie odmiennymi osobowościami zarządzającymi instytucją Kościoła w sytuacji kryzysu. Inne podejście do tradycji i instytucji Kościoła, różniące się charaktery, nie sprzyjają porozumieniu, jednak stopniowo emocje łagodnieją.

Jak pisze autor: " (...) historia toczy się przede wszystkim w Watykanie pogrążonym w kryzysie i skandalach, odrzucającym proste kroki naprawcze, świadomym konieczności zmiany, a obawiającym się strat, z jakimi to się wiąże. W Watykanie, w którym jeden papież - ze względu na swoją przeszłość - postrzega siebie jako człowieka bez autorytetu moralnego, umiejętności, a także siły do stawienia skandalom, a drugi, nowy - ze względu na swoją przeszłość - przyznaje, że sam jest grzesznikiem, a jednocześnie pretenduje do duchowego przewodzenia ponad miliardowi wiernych".

"Pasja", czyli 12 ostatnich godzin Jezusa

Przedpremierowym pokazom filmu Mela Gibsona w 2003 roku towarzyszyły pikiety przed kinami. "Pasja", oparta - jak podkreślał reżyser - na tekstach Ewangelii, na długo przed premierą spotkała się z zarzutami dotyczącymi antysemityzmu. Zdaniem organizacji żydowskich, film obarczał Żydów zbiorową odpowiedzialnością za śmierć Jezusa. Mocno podzielone były i recenzje krytyków i opinie widzów.

Film, który wzbudził taki wielkie emocje, opowiada o ostatnich 12 godzinach ziemskiego życia Jezusa i o jego ukrzyżowaniu. Jak pisaliśmy na rmf24.pl w grudniu 2003 roku, Mel Gibson zdecydował się ostatecznie na wycięcie budzącej największe kontrowersje sceny. To ta, w której wykorzystano cytat z Ewangelii wg św. Mateusza (27,25): A cały lud zawołał: "Krew Jego na nas i na dzieci nasze". Tymi słowy Żydzi domagali się ukrzyżowania Jezusa, mimo że rzymski namiestnik Piłat nie uważał go za winnego.

"Pasja" w kinach pokazywana była z napisami. Aktorzy używali w tym filmie języka aramejskiego i łaciny.

Melodramat, czyli "Miłość w czasach zarazy"

Ten słynny melodramat ze scenariuszem Ronalda Harwooda, laureata Oscara za scenariusz "Pianisty", powstał na podstawie jednej z najbardziej znanych powieści literackiego noblisty Gabriela Garcii Marqueza. Jest koniec XIX wieku w kolumbijskiej Cartagenie. Młody poeta, utrzymujący się z pracy jako urzędnik pocztowy, Florentino Ariza, widząc w oknie willi jej ojca Ferminą wie, że poznał właśnie miłość swego życia. Serią namiętnych listów, w których wyznaje swe oddanie rozpala uczucie w sercu dziewczyny. Jej rodzina stanowczo sprzeciwia się związkowi z niegodnym córki kandydatem.

Po wielu latach Fermina godzi się na małżeństwo z rozsądku. Mężem kobiety zostaje pochodzący z arystokratycznej rodziny doktor Juvenal Urbino, który wraca z zagranicznych studiów, wprowadza porządek i nowoczesność w miejsce przestarzałych i pełnych przesądów praktyk medycznych, dając skuteczny odpór epidemii cholery. Mimo młodego wieku, zdobywa powszechny szacunek graniczący z uwielbieniem. Fermina z czasem zapomina o młodzieńczej miłości i doskonale odnajduje się w roli małżonki. Florentino nie może porzucić myśli o ukochanej.

Już jako zamożny i opływający we wszelkie dostatki armator, odlicza dni do spełnienia prawdziwego uczucia, oczekiwanie umilając sobie kolejnymi romansami z coraz to młodszymi partnerkami. Jego serce jednak cierpliwie będzie czekać na dzień, kiedy odzyska utraconą miłość. Jak wylicza dokładnie to pięćdziesiąt lat, dziewięć miesięcy i cztery dni.

Reżyserem filmu jest Mike Newell, twórcy kultowej komedii "Cztery wesela i pogrzeb". W obsadzie znaleźli się m.in Giovanna Mezzogiorno, Liev Schreiber, Benjamin Bratt oraz Javier Bardem. Autor romansu wszech czasów Gabriel Garcia Marquez poprosił swoją rodaczkę Shakirę oraz brazylijskiego kompozytora Antonio Pinto o napisanie muzyki do filmu. Piosenka "Despedida" była nominowana do Złotego Globu.

Animowana "Piękna i Bestia"

"Piękna i Bestia" to arcydzieło animacji Disneya. Ekranowa magia, baśniowa sceneria, wielkie emocje i prosty morał, że ważniejsze od tego jak wyglądamy, jest to kim jesteśmy.

"Piękna i Bestia" miała nominację do Oscara w kategorii Najlepszy Film, nie tylko najlepszy animowany, tylko w głównej kategorii. To niezwykła animacja z pięknymi klasycznymi rysunkami  i świetną orkiestrową muzyką.  Z bardzo silną bohaterką, Bella czyta książki i ceni swą niezależność. Muzykę i piosenkę z tej animacji nagrodzono Złotymi Globami i Oscarami.

RMF FM
Dowiedz się więcej na temat: Dwóch papieży | Miłość w czasach zarazy | Bogowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL