Reklama

Hanna Koczewska: Od modelingu do aktorstwa

Serial "Żmijowisko", który zadebiutuje w telewizji 3 listopada, w dużej mierze opiera się na młodych aktorach. Wśród nich jest intrygująca Hanna Koczewska, której domeną był do tej pory modeling.

Hanna Koczewska na uroczystej premierze "Żmijowiska"

"Żmijowisko" - nowy serial Canal+, na podstawie prozy Wojciecha Chmielarza - to z jednej strony czołowi polscy aktorzy, jak Paweł Domagała, Agnieszka Żulewska, Piotr Stramowski i Cezary Pazura, a z drugiej, grupa młodych, zdolnych adeptów tego zawodu: Hanna Koczewska, Kamila Urzędowska i Stanisław Cywka. Wszyscy musieli zmierzyć się z wymagającą formą, jaką jest thriller psychologiczny.

Reklama

Serial opowiada o grupie 30-letnich przyjaciół, którzy przyjeżdżają na urlop do agroturystyki położonej w niewielkiej wsi Żmijowisko na Mazurach. Pewnego dnia znika córka jednej z par, 15-letnia Ada. Pomimo poszukiwań nie udaje się jej odnaleźć. Rok później jej ojciec, Arek, wraca na miejsce tragedii, aby jeszcze raz spróbować rozwikłać zagadkę zaginięcia córki.

W postać Ady wciela się 23-letnia Hanna Koczewska - doświadczona modelka, ale początkująca aktorka. Zadebiutowała w 2016 r. w filmie fabularnym "Szatan kazał tańczyć" w reżyserii Katarzyny Rosłoniec. To, co ją wyróżnia, to delikatna uroda, błękitne oczy, delikatnie oprószona piegami twarz i wzrost - ma 178 cm.

"Ada jest dojrzałą, ale zbuntowaną dziewczynką. Brakuje jej autorytetu. Obserwuje toksyczną relację rodziców. Ponieważ jej mama jest bardzo młoda, domyśla się, że była niechcianym dzieckiem. Tato próbuje zrekompensować jej trudną sytuację w rodzinie" - aktorka opisuje Adę.

Koczewska, myśląc o Adzie, widzi kogoś podobnego do siebie sprzed kilku lat: "Też przechodziłam okres buntu. Też cały czas miałam telefon w dłoniach. Ale i tak musiałam trochę wykreować tę postać".

Jak młoda aktorka odnalazła się wśród doświadczonych kolegów? "Czułam ogromną swobodę na planie. Mimo że nie mam takiego doświadczenia, jak reszta obsady, to byłam traktowana na równi. Zawsze dawali mi cenne wskazówki" - stwierdza.

Praca aktora zazwyczaj wiąże się z czekaniem, ale na planie "Żmijowiska", pośród mazurskich jezior, czekanie na swoje sceny miało jakże przyjemny wymiar. "Mogliśmy posiedzieć sobie nad jeziorem, popływać, jeśli była pogoda; pospacerować po lesie" - wspomina. Hanna miała zdjęcia od końca maja do końca lipca, więc aura sprzyjała wypoczynkowi w plenerze. Raz, przechadzając się, natrafiła na plakat ze swoim portretem, który podpisany był: "Zaginęła!". Ten serialowy rekwizyt wprawił ją w pewną konsternację.

Jak Koczewska widzi swoją przyszłość? "Teraz chcę się skupić na rozwoju warsztatu aktorskiego, iść bardziej w stronę aktorstwa niż modelingu. Nie wiem, czy nie jestem za stara na studia, niestety. Ale warsztaty - jak najbardziej. Kto wie, może zdecyduję się na lekcje aktorstwa w Londynie lub Stanach" - mówi. Podróże ma we krwi - zaczęła często wyjeżdżać w wieku 14 lat w związku z pracą modelki. Niedawno znów stanęła przed obiektywem aparatu. Jest gwiazdą okładki listopadowego "Playboya".

Hanna ma nietuzinkowe pasje: robi analogowe zdjęcia, interesuje się astrologią - niedawno rozrysowała swój kosmogram, pasjami czyta książki zielarskie.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hanna Koczewska | Żmijowisko (serial)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje