Reklama

Gigi Hadid zastąpiła Chrissy Teigen w serialu Netfliksa "Jeszcze nigdy…"

Zła passa modelki i żony Johna Legenda trwa i raczej szybko się nie skończy. Po tym, jak Chrissy Teigen została oskarżona o psychiczne dręczenie byłych współpracowników, pracodawcy zaczęli patrzeć na nią z niechęcią i wycofywać oferty. Tak właśnie postąpił Netflix. Modelka miała być narratorką w jednym z odcinków drugiego sezonu serialu "Jeszcze nigdy…", ale gigant streamingowy zrezygnował z jej usług. Zastąpiła ją modelka Gigi Hadid.

Gigi Hadid

"Chrissy Teigen postanowiła zrezygnować z gościnnej roli narratorki w jednym z odcinków nadchodzącego drugiego sezonu +Jeszcze nigdy...+. Rola zostanie przekształcona" - zapowiedział niedawno lakonicznie rzecznik serialu cytowany przez "Los Angeles Times". Oficjalny komunikat to jedno, a korytarzowe plotki to co innego. A te głoszą, że Teigen postanowiła zrezygnować z tej pracy, bo nalegał na to Netflix. Dla produkcji serialu była to kłopotliwa sytuacja, bowiem odcinek z udziałem modelki został już nagrany, a nawet przedpremierowo zaprezentowany wybranym mediom. Uznano jednak, że dla dobra serialu będzie lepiej, jeżeli nie pojawi się w nim budząca ostatnio kontrowersje gwiazda.

Teraz ujawniono, kto zastąpi Teigen. Rolę narratorki powierzono innej modelce, Gigi Hadid. Produkcja zapewnia, że udało im się wybrnąć z tej podbramkowej sytuacji, a kwestie wypowiadane przez Hadid niewiele różnią się od tych, które wcześniej miała Chrissy Teigen.

Reklama

Zapewne na decyzję Teigen wpłynął skandal, w którym kilka osób oskarżyło ją o nękanie w sieci. Modelka publicznie przeprosiła za swoje niedopuszczalne zachowanie i za wszelką cenę starała się ocalić swój mocno nadszarpnięty wizerunek. Na próżno. W niedawnym wpisie na Instagramie wyznała, że sytuacja znacznie nadwątliła jej kondycję psychiczną. "To dziwne uczucie udawać, że nic się nie wydarzyło w tym internetowym świecie. Wychodzenie na zewnątrz jest do bani, nie czuję się z tym dobrze, bycie samej w domu z moimi myślami sprawia, że moje przygnębienie wzrasta" - napisała modelka.

Teigen dodała też, że na własnej skórze przekonała się, jak to jest znaleźć się w "klubie odrzuconych", choć sama niedawno takiego losu życzyła jednej ze swoich "ofiar". "Klub odrzuconych" to określenie osób, które z powodu niewłaściwego zachowania - nękania, rasistowskich czy homofobicznych komentarzy - są odrzucone przez społeczność internetową. Dla Teigen obecność w tym gronie to cios, bo do niedawna cieszyła się ogromną sympatią i popularnością w mediach społecznościowych.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Chrissy Teigen | Gigi Hadid

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje