Reklama

Reklama

Bartek Jędrzejak: Kuba Wojewódzki chwycił mnie za gardło

W czwartek rano Bartek Jędrzejak w swoim mediach społecznościowych wbił szpilkę Kubie Wojewódzkiemu, odnosząc się do jego niedawnej wizyty w "Dzień dDbry TVN", podczas której ten krytycznie wyraził się o programie, w którym gościł. Zbieg okoliczności sprawił, że tuż po opublikowaniu tego postu, showman ogłosił, że odchodzi z TVN. Następnie chwilę później dyrektor programowy stacji, Edward Miszczak przyznał, że Wojewódzki jednak zostaje. "Jeśli telewizja to emocje, to Kubie się udało, bo u mnie się emocje pojawiły, chwycił mnie za gardło" - komentuje perypetie z Wojewódzkim prezenter pogody.

Bartek Jędrzejak nie jest fanem Kuby Wojewódzkiego

"Dzisiaj cały dzień jestem poza Warszawą na zdjęciach. Dochodzą do mnie tylko szczątkowe informacje, więc nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje. Tak czy inaczej, uważam, że show must go on. Jak się mówi dobrze, to ok. Jak się mówi źle, też ok. Najważniejsze to, by nie przekręcali nazwiska. Kuba jest osobą bardzo kolorową, kontrowersyjną, wokół której dużo się dzieje. A telewizja ma budzić emocje, ma chwytać za serce albo za gardło. Mnie Kuba chwycił za gardło" - Bartek Jędrzejak w rozmowie z PAP Life odniósł się czwartkowych wydarzeń wokół Kuby Wojewódzkiego.

Reklama

Wszystko zaczęło się od porannego postu, jaki 9 września w swoich mediach społcznościowych zamieścił Jędrzejak. "Ostatnio głośno w mediach o wizycie Kuby Wojewódzkiego w 'Dzień dobry TVN'. 'Król TVN' został zaproszony z okazji 20-lecia swojego show 'Wojewódzki'. Nie musiał być, ale pracujemy w jednej stacji, więc dlaczego nie powiedzieć, że 'kumpel' odniósł sukces i świętować razem. Określenie 'kumpel' po tej rozmowie zmienia znaczenie. Kuba niegrzecznie, nieelegancko i po chamsku potraktował prezenterów programu @annakalczynskam & #andrzejsołtysik. Wyśmiał DDTVN. Padło wiele zarzutów. Promowanie w programie nieznaczących ludzi, celebrytów i miernot. To między innymi powód, dlaczego od lat odmawia zaproszeń do programu. To jego protest przeciw tandecie w DDTVN" - stwierdził na początku swojego wpisu Jędrzejak.

W dalszej części postu pozwolił sobie na pewną uszczypliwość względem Kuby. "Bardzo blisko króla jest błazen. Od lat ten sam błazen TVN, te same teksty, ten sam styl. Cały zespół copywriterów i słuchawka w uchu z podpowiedziami, żartami i puentami. Nic się nie zmienia. Powiało nudą" - napisał prezenter pogody.

Jędrzejak mówi PAP Life, że po tym wpisie wielu zwolenników Kuby natychmiast do niego napisało w niecenzuralnych słowach i powiedział mu to, co myśli. "A mi nie chodziło o wywołanie burzy, tylko podzielenie się własnym zdaniem. Zaraz po rozmowie Kuby w 'DDTVN' była moja prognoza pogody. I sami widzowie zaczęli do mnie pisać na Instagramie, co się stało, dlaczego pan miał taką minę, jak pan to skomentuje. Więc uważam, że chowanie w tym momencie głowy w piasek i niekomentowanie, nie jest w moim stylu" - opowiada dziennikarz.

Jędrzejak przyznaje, że opinie w redakcji "DDTVN" na temat zachowania Kuby są podzielone: "Jedni uważają, że została przekroczona granica dobrego smaku, inni są zdania, że nic złego się nie stało - że to jest styl Kuby i wszyscy, którzy go gdziekolwiek zapraszają, muszą liczyć się z tym, że w każdym momencie rozmowa z nim może wejść na zaskakujące tory".

W czwartek przed południem Kuba Wojewódzki opublikował wpis, w którym zasugerował, że jego talk-show znika z anteny TVN.

Później dyrektor programowy TVN, Edward Miszczak w rozmowie z serwisem Pudelek stwierdził, że doniesienie o rozwodzie Wojewódzkiego z TVN to "totalna głupota" i że cała sprawa jest kolejną prowokacją Kuby.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje