Reklama

Oscary 2020

Reklama

Jane Fonda fryzurę na Oscary przygotowywała siedem godzin

Słynna aktorka pojawiła się na Oscarach, by wręczyć najbardziej prestiżową nagrodę wieczoru, mianowicie tę dla najlepszego filmu. Jane Fonda zaprezentowała się w stylowej kreacji oraz nowej fryzurze. Jak zdradza fryzjer gwiazdy, przygotowania trwały aż siedem godzin.

Jane Fonda wręczała statuetkę dla najlepszego filmu

Jane Fonda mimo ukończonych 82 lat, wciąż zachwyca. Minionej nocy legenda Hollywood pojawiła się w Dolby Theatre w Los Angeles, by wręczyć najważniejszą nagrodę oscarowej ceremonii: nagrodę dla najlepszego filmu, która powędrowała do twórców południowokoreańskiego filmu "Parasite". Na okoliczność wielkiej gali, Fonda zdecydowała się przejść metamorfozę i zaprezentować się w zupełnie nowej fryzurze. Charakterystyczne blond loki zmieniła na zadziorne krótkie cięcie i wyrazisty odcień lodowego srebra.

Odpowiedzialny za przemianę Fondy stylista fryzur Jack Martin zdradził, że przygotowanie fryzury trwało wiele godzin. W opublikowanym na Instagramie poście opisał długi proces utleniania i farbowania włosów aktorki.

Reklama

"Miałem zaszczyt przekształcić włosy Jane Fondy specjalnie na okoliczność Oscarów. Spędzanie 7 godzin z tą niesamowitą gwiazdą i obserwowanie jej energii, piękna, siły i kobiecości było bardzo inspirujące. Jej celem był lodowy, wpadający w srebro odcień, którym chciała zaskoczyć wszystkich na oscarowej gali. Jane była bardzo szczęśliwa, że udało nam się osiągnąć wymarzony efekt. To było wspaniałe doświadczenie, nigdy nie zapomnę tego dnia" - napisał podekscytowany Martin. Fryzjer, który współpracował z Fondą na planie serialu "Grace i Frankie", dodał, że aktorka jest tytanem pracy. "Sprawiła, że dziś wstydzę się narzekać na zmęczenie" - stwierdził.

Jane Fonda znana jest nie tylko z aktorskiego kunsztu i godnego pozazdroszczenia wyglądu, ale i zaangażowania w działalność ekologiczną. Regularnie bierze udział w protestach klimatycznych, na których zresztą została kilkakrotnie aresztowana. Swoje poglądy zamanifestowała także podczas oscarowej gali, pojawiając się w kreacji, którą w szafie ma od 2014 roku. Zakładając ponownie na tę okazję bogato zdobioną suknię projektu Eliego Saaba pokazała, że idea zrównoważonej mody jest jej bliska. I jako jedna z niewielu gwiazd wysłała jasny komunikat, by do kupowania i noszenia odzieży podchodzić z większym rozsądkiem.

"Postanowiłam, że nie będę kupować więcej ubrań. Tak naprawdę nie musimy robić tylu zakupów, nie potrzebujemy aż tylu rzeczy. Nie szukajmy naszej tożsamości w nowych ubraniach" - apelowała w jednym z wywiadów.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Oscary 2020 | Jane Fonda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje