Zadanie nie było łatwe. W 1964 roku "Mary Poppins" zrewolucjonizowała kino familijne. Film powstający pod czujnym okiem samego Walta Disneya nie tylko stał się gigantycznym przebojem kasowym, ale też uczynił z Disneya liczącą się w branży markę - co potwierdziło 13 oscarowych nominacji i 5 statuetek, w tym dla najlepszej aktorki, Julie Andrews. Przełomowe połączenie filmu aktorskiego i animacji, piosenki, które na stałe zagościły w kanonie muzyki, otaczający produkcję konflikt między autorką literackiego pierwowzoru P.L. Travers, a Waltem Disneyem - wszystko to nadało "Mary Poppins" aurę "kultowości".
Dotąd nikt nie miał odwagi, by zmierzyć się z legendą - i nawet dziś nikt nie próbował dorównać jej pod względem przełomowości. Wręcz przeciwnie - długo wyczekiwana "Mary Poppins powraca" to... stara piosenka w nowej aranżacji. Fani odnajdą tu wszystkie cechy charakterystyczne oryginału: od skocznych melodii, przez świetne kreacje aktorskie, aż po zwariowane zabiegi wizualne, doprawione jedynie tym, co zaoferowała współczesna technologia.
Już sama historia stanowiąca podstawę filmu Roba Marshalla jest z ducha klasyczna. Otóż po latach rozbrykany bohater "jedynki" Michael Banks (Ben Whishaw) sam mierzy się z wyzwaniem rodzicielstwa. Po śmierci żony mężczyzna nie jest w stanie zapanować nad trojgiem swoich pociech, a do tego staje przed groźbą utraty rodzinnego domu ze względu na dług. W tej sytuacji na pomoc Banksom musi ruszyć sama Mary Poppins (Emily Blunt) - może w innym stroju, lecz równie "doskonała pod prawie każdym względem" jak dawniej. Jej przybycie wyznacza początek zmian w życiu rodziny - i spotkań z postaciami takimi jak latarnik Jack (Lin-Manuel Miranda), kuzynka Topsy (Meryl Streep) i szef banku William Wilkins (Colin Firth), z których nie każde ma dobre intencje...
Na całe szczęście Mary Poppins w wydaniu Emily Blunt wie, co robi. To opiekunka, z którą każdy chciałby spędzać czas: zabiera na wycieczki do świata z porcelany, kąpiel zamienia w zabawę z delfinami, a gdy potrzeba potrafi nawet zatrzymać czas. Blunt również wykazuje się tu nadprzyrodzonymi umiejętnościami. Choć mierzy się z niewiarygodnie trudnym zadaniem, jakim jest dorównanie niezapomnianej Julie Andrews, ma w sobie tyle uroku i charyzmy, że cały film dźwiga na swoich barkach. Oczywiście, zdolny drugi plan, na czele ze Streep, Firthem i Whishawem, dzielnie ją wspomaga - ale nikt ani przez sekundę nie ma wątpliwości, kto jest gwiazdą tego show.
Blunt akompaniuje znakomita orkiestra złożona z zaprawionego w boju reżysera, twórcy musicali "Chicago" i "Tajemnice lasu", nagrodzonego Oscarem operatora oraz wybitnych kompozytorów, scenografów, kostiumografów i charakteryzatorów. "Mary Poppins" to wizualny diament - ze świetnymi choreografiami, przebojowymi piosenkami oraz kilkoma zwalającymi z nóg sekwencjami, jak choćby łącząca aktorstwo z animacją podróż do opery Royal Doulton. Film efektowny, magiczny, lekko sentymentalny, oprawiony we wzruszający finał - dokładnie taki, jak wymarzyć mogli sobie fani. Żeby jednak nie było zbyt cukierkowo - to również film, który znamy już na pamięć: z fabułą prostą jak drut, maskujący scenariuszowe niedoróbki warstwą efekciarstwa.
Najbardziej zaskakuje fakt, że poza stroną wizualną nikt tutaj nie sili się na przesadną oryginalność. Disney po raz kolejny śpiewa o tym samym - o sile wyobraźni, o wolności, o podążaniu za marzeniami - i robi to w pięknym stylu, ale bez odrobiny autorefleksji. W rezultacie, choć "Mary Poppins powraca" trafia w dzisiejsze czasy bardziej, niż oryginał, wydaje się nieco wykalkulowanym przedsięwzięciem - obliczonym przede wszystkim na efekt. Gdyby nie wyłożone na dłoni serce twórców, trudno byłoby uwierzyć w czyste intencje hollywoodzkiego giganta. Nowe przygody Mary Poppins wciąż czarują, czuć jednak, że najsłynniejsza na świecie mysz powoli zaczyna zjadać własny ogon. Na razie smakuje wybornie, lecz jak długo?
7,5/10
"Mary Poppins powraca" (Mary Poppins Return), reż. Rob Marshall, USA 2018, dystrybutor: Disney, premiera kinowa: 14 grudnia 2018 roku.






!["Złudzenia z Yakushimy" [trailer]](https://i.iplsc.com/000N9GA06Q93N2AC-C401.webp)
!["Renoir" [trailer]](https://i.iplsc.com/000N9G65P6P25JC3-C401.webp)

