"To był wyjątkowo niebezpieczny i potencjalnie kończący karierę projekt" - powiedziała Cate Blanchett o filmie "Tár", gdy niedawno odbierała nagrodę BAFTA za rolę w tej produkcji. Ale to właśnie ryzyko, jakie niosło ze sobą zagranie wybitnej dyrygentki oskarżonej o stosowanie przemocy wobec podwładnych, sprawiło, że przyjęła tę rolę. Australijska gwiazda nie byłaby sobą, gdyby się bała grać kontrowersyjną postać. "Odrzucam role, które nie pozwalają na odkrycie czegoś nowego, nie mają w sobie ryzyka" - stwierdziła w rozmowie z "Interview". Dowodem na to, że ryzyko się opłaca, są jej dwa Oskary. Trzeci może trafić w ręce Blanchett już w niedzielę w nocy.
O tym, że ma talent aktorski, Cate Blanchett dowiedziała się, gdy miała 9 lat. Powiedziała jej to... nauczycielka gry na pianinie. "Nie chcesz być pianistką, chcesz być aktorką" - stwierdziła. W rozmowie z "The Guardian" gwiazda wyznała, że te słowa ją zasmuciły. Po latach uświadomiła sobie jednak, że nauczycielka miała rację. "Szybko wyłapała, że przychodziłam na lekcje i odgrywałam rolę muzyka" - wspomniała.
Lekcje gry na pianinie nie poszły jednak na marne. Przydały się, gdy Blanchett pracowała nad postacią Lydii Tár, wybitnej, ale i apodyktycznej kompozytorki, która jako pierwsza kobieta w historii kieruje największą niemiecką orkiestrą. Sukces przyćmiewają jednak oskarżenia o stosowanie przemocy wobec młodych kobiet. Todd Field, reżyser "Tár", przyznał, że nie nakręciłby tego filmu, gdyby Blanchett odrzuciła propozycję zagrania głównej roli. Postać Lydii Tár była bowiem skrojona pod australijską aktorkę. I nie chodziło tylko o jej talent, ale profesjonalizm, z którego słynie.
O tym, że opinie o perfekcjonizmie Blanchett nie są przesadzone, Field przekonał się jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. Gwiazda, w ramach przygotowań do roli, nie tylko znów zapisała się na lekcje gry na pianinie, ale nauczyła się też dyrygentury i opanowała język niemiecki. A kiedy po raz pierwszy stanęła na planie, znała na pamięć wszystkie dialogi.
W 2015 roku Cate Blanchett zagrała w melodramacie Terrence'a Malicka "Rycerz pucharów", a dwa lata później wystąpiła w jego produkcji "Song to Song". W 2017 roku stworzyła duet miłosny duet z Rooney Marą w filmie "Carol". Pojawiła się również jako jedna z bohaterek komedii kryminalnej "Ocean's 8" (2018). Rok później zagrała brawurowo tytułową rolę w filmie Richarda Linklatera "Gdzie jesteś Bernadette".
Na zdjęciu: Cate Blanchett w filmie "Gdzie jesteś, Bernadette?"materiały prasowe
W 2007 roku Cate Blanchett zachwyciła w "I'm Not There. Gdzie indziej jestem", filmowym portrecie Boba Dylana. Aktorka zagrała jedno z wcieleń muzyka. Rok później pojawiła się w głośnych filmach: "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" i "Indian Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki". Drugiego Oscara otrzymała jednak za genialną rolę w filmie Woody'ego Allena "Blue Jasmine" (2013).
Na zdjęciu: Cate Blanchett w filmie "Blue Jasmine"materiały prasowe
Pierwszego w karierze Oscara Cate Blanchett zdobyła za rolę w filmie "Aviator" (2004) Martina Scorsese. Zagrała tam genialną aktorkę Katherine Hepburn, jedną z kobiet życia Howarda Hughesa (Leonardo DiCaprio). Następnie można było ją oglądać w takich filmach, jak "Babel" Alejandro Gonzáleza Inárritu, "Dobry Niemiec" Stevena Soderbergha czy "Notatki o skandalu" (2006).
Na zdjęciu: Leonardo DiCaprio i Cate Blanchett w filmie "Aviator"materiały prasowe
Niesamowita jest droga, jaką pokonała Cate Blanchett, żeby stać się jedną z najlepszych współczesnych aktorek. Początkowo w ogóle nie interesowała się kinem, a pierwszy raz przed kamerą pojawiła się - statystując w wieku 21 lat w... egipskim filmie. Tak ją to wciągnęło, że po powrocie do rodzinnej Australii ukończyła studia w Narodowym Instytucie Teatralnym.
Na zdjęciu: Cate Blanchett na festiwalu w Wenecji (2018)Maria MorattiGetty Images
Jej pierwszą dużą kreacją była główna rola w dramacie "Oskar i Lucinda" (1997) w reżyserii Gillian Armstrong. Jednak przełomem w karierze Blanchett była tytułowa kreacja w kostiumowej "Elizabeth" (1998) Shekhara Kapura, niezwykłej opowieści o życiu i panowaniu królowej Elżbiety I. Aktorka otrzymała za swój występ Złoty Glob i pierwszą w karierze nominację do Oscara. Niemal dekadę później powtórzyła swoją rolę w sequelu o podtytule "Złoty wiek".
Na zdjęciu: Cate Blanchett w filmie "Elizabeth"Everett CollectionEast News
W następnych latach wystąpiła w tak głośnych filmach, jak "Utalentowany pan Ripley" (1999), "Dotyk przeznaczenia" (2000) czy "Włamanie na śniadanie" (2001). Były to role drugoplanowe, ale zapadającą w pamięć. Ulubienicą widzów aktorka stała się po wcieleniu się w Galadrielę w trylogii "Władca Pierścieni" Petera Jacksona, w filmach: "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia" (2001) i kontynuacji "Dwie wieże" (2002) i "Powrót Króla" (2003).
Na zdjęciu: Cate Blanchett w filmie "Władca Pierścieni; Drużyna pierścienia" (2001)New Line CinemaEast News
Cate Blanchett lubi zaskakiwać. We wrześniu 2020 roku była przewodniczącą jury podczas festiwalu filmowego w Wenecji i zadziwiła nie tylko filmowy świat. Wbrew zwyczajowi, zamiast zakładać nowe, zaprojektowane specjalnie na tę okazję kreacje, Blanchett sięgnęła po ubrania, które już kiedyś zaprezentowała szerokiej publiczności, wspierając tym samym ideę zrównoważonej mody. Jej stroje krótko po zakończeniu imprezy trafiły na aukcję, z której dochód został przekazany na cele charytatywne.AFP
W 2020 roku Cate Blanchett zagrała w mini-serialu HBO "Mrs. America", gdzie zagrała radykalną konserwatystkę Phyllis Schlafly, której przyszło żyć w czasach rozkwitu drugiej fali feminizmu. W marcu 2021 roku media obiegła wieść, że James Gray szykuje się do realizacji nowego filmu. W dramacie "Armageddon Time" hollywoodzka gwiazda wcieli się w rolę siostry Donalda Trumpa. Twórcy nie ukrywają, że liczą na skandal.Franziska KrugGetty Images
W 2002 roku wraz z Giovannim Ribisim aktorka wystąpiła w "Niebie" (2002), pierwszej części kolejnej po "Trzech kolorach" trylogii, nad którą pracowali Krzysztof Kieślowski i Krzysztof Piesiewicz. Ostatecznie film o policjancie, który pomaga w ucieczce z aresztu nauczycielce oskarżonej o zamach bombowy wyreżyserował Tom Tykwer.
Na zdjęciu: Cate Blanchett i Giovanni Ribisi w filmie "Niebo"materiały prasowe
Cate Blanchett nigdy nie kryła ogromnej fascynacji światem "Władcy Pierścieni" i "Hobbita". Po udziale w filmowej ekranizacji "Władcy Pierścieni" aktorka rolę Galadrieli powtórzyła w trzech częściach "Hobbita": "Niezwykła podróż" (2012), "Pustkowie Smauga" (2013) i "Bitwa Pięciu Armii" (2013).Metro-Goldwyn-MayerEast News
Cate Blanchett: 5 lat sławy?
Ryzyka, którego tak szuka w proponowanych jej rolach, Blanchett unika poza planem. Aktorka od 25 lat wiedzie spokojne życie u boku męża, dramatopisarza Andrew Uptona, z którym wychowuje trzech synów i adoptowaną w 2015 roku córkę. Gdyby o ich związku miało zdecydować pierwsze spotkanie, najpewniej nic by z tego nie wyszło. W rozmowie z Jayem Leno aktorka przyznała, że ona i Upton początkowo nie darzyli się sympatią - on uważał, że aktorka jest zbyt powściągliwa, jej przeszkadzała jego arogancja. Przez pewien czas spotykali się tylko dlatego, że mieli wspólnych znajomych. W końcu oboje zrozumieli, że te pierwsze oceny były błędne i umówili się na randkę. Udaną, bo trzy tygodnie później się zaręczyli. W 1997 roku wzięli ślub.
Andrew Upton pomylił się nie tylko w tej pierwszej ocenie Blanchett. Błędnie ocenił też jej szanse na wielką karierę. Choć był pewien, że jego żona znajdzie się na aktorskim szczycie, to był też przekonany, że jej sława nie potrwa długo. "Gdy wchodziłam do przemysłu filmowego, a było to bardzo dawno temu, pamiętam, jak mój mąż powiedział z czułością, okazując ogromne wsparcie: 'Ciesz się tym kochanie, masz pięć lat, jeśli dopisze ci szczęście'" - wspomniała w rozmowie z "OK! Magazine" aktorka. I dodała, że rzeczywiście miała szczęście, ale też bardzo temu szczęściu pomogła, dokonując właściwych wyborów zawodowych. Stale umacniała swoją pozycję w branży, a role w takich produkcjach jak: "Elizabeth", "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona", "Aviator", "Blue Jasmine" czy serie "Władca pierścieni" i "Hobbit" przyniosły jej status gwiazdy i dwa Oscary.
Cate Blanchett porzuci aktorstwo?
Fakt, że Blanchett nie daje pretekstu do zajmowania się jej życiem prywatnym sprawia, że prasa częściej koncentruje się na jej poglądach i zaangażowaniu w sprawy społeczne, głównie walkę o równe traktowanie kobiet oraz ochronę środowiska. Aktorka przez lata była wegetarianką, na podobny styl życia próbowała także namówić dzieci.
Po raz ostatni oglądaliśmy na ekranie Blanchett w rozgrywającym się podczas II wojny światowej filmie "Obrońcy skarbów" (2014) George'a Clooney'a, w którym wcieliła się w Claire Simone, sekretarkę wysoko postawionego oficera SS, a ponadto szpiega aliantów.
Rola życia Cate Blanchett? W filmie "Blue Jasmine" (2013) Woody'ego Allena gwiazda zachwyciła widzów i krytyków tytułową kreacją przywykłej do wygodnej egzystencji u boku męża-biznesmena, obecnie przechodzącej kryzys z powodu jego zatrzymania, pięknej mieszkanki Nowego Jorku, która zostaje zmuszona do przeprowadzki do mieszkającej w San Francisco siostry.
Po latach aktorka powróciła na ekrany w roli Galadrieli. W trylogii "Hobbit", także wyreżyserowanej przez Petera Jacksona, mogła znów założyć diadem, białą suknię i elfickie uszy.materiały prasowe
Tym razem w filmie akcji. W "Hannie" (2011) Blanchett - jako Marissa Wiegler - musiała się zmierzyć z wyszkoloną na zabójczynię szesnastolatką.materiały prasowe
"Robin Hood" (2010) dla widzów w średnim wieku. Russel Crowe jako Robin Longstride i Cate Blanchett w roli Marion Loxley.materiały prasowe
Blanchett często udowadnia, że ma sporo dystansu do siebie. W przygodowym filmie "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki" (2008) Stevena Spielberga wcieliła się w... radziecką agentkę Irinę Spalko, która stara się pokrzyżować szyki granemu przez Harrisona Forda tytułowemu bohaterowi.
40-letnia nauczycielka (Blanchett) rozpoczyna romans z 15-letnim uczniem. Powierniczką jej sekretu staje się koleżanka z pracy (Judi Dench). Za wspaniałą kreację w "Notatkach o skandalu" (2007), ekranizacji powieści Zoe Heller, Blanchett znów była nominowana do nagrody Akademii.
W "I'm Not There. Gdzie indziej jestem" (2007) Todda Haynesa, portrecie Boba Dylana, w którym Blanchett (nominowana do Oscara), Christian Bale, Heath Ledger, Richard Gere oraz Marcus Carl Franklin prezentowali na ekranie różne aspekty osobowości muzyka.
Z Bradem Pittem, z którym współpracowała już przy filmie "Babel", w wyreżyserowanym przez Davida Finchera "Ciekawym przypadku Benjamina Buttona" (2008), opowieści o mężczyźnie, który zamiast starzeć się - młodniał.
W "Casablance"? Nie, ale wystarczy rzut oka na fabułę - w ruinach powojennego Berlina korespondent wojenny Jake Geismar (George Clooney) spotyka Lenę Brandt (Cate Blanchett), byłą kochankę, której zaginiony mąż jest obiektem obławy prowadzonej zarówno przez armię amerykańską, jak i radziecką - by domyślić się, do jakiej produkcji nawiązywał "Dobry Niemiec" (2006) Stevena Soderbergha.
W filmie "Babel" (2007) Alejandro Gonzáleza Inárritu na podstawie scenariusza Guillermo Arriagi, przedstawiającym cztery równolegle się rozgrywające historie, osadzone w różnych krajach, ale połączone jednym wydarzeniem.materiały prasowe
Blanchett już wcześniej grywała autentyczne postaci (Elżbieta I, Veronica Guerin), ale najlepszą z dotychczasowych prób, okazał się występ w "Aviatorze" (2004) Martina Scorsese. Za rolę genialnej aktorki Katherine Hepburn, jednej z kobiet życia Howarda Hughesa (Leonardo DiCaprio), zdobyła pierwszego w karierze Oscara.
Blanchett próbowała swoich sił praktycznie we wszystkich gatunkach filmowych. Tu z Tommym Lee Jonesem w westernie "Zaginione" Rona Howarda (2003).materiały prasowe
Jako tytułowa Veronica Guerin, dziennikarka "Irish Sunday Independent", która najpierw odkryła, a następnie zdemaskowała jeden z najpotężniejszych gangów Dublina, zajmującego się rozprowadzaniem narkotyków.materiały prasowe
Z Giovannim Ribisim w "Niebie" (2002), pierwszej części kolejnej po "Trzech kolorach" trylogii, nad którą pracowali Krzysztof Kieślowski i Krzysztof Piesiewicz. Ostatecznie film o policjancie, który pomaga w ucieczce z aresztu nauczycielce oskarżonej o zamach bombowy wyreżyserował Tom Tykwer.
Krytycy doceniali jej talent od czasu roli w "Elizabeth", ale ulubienicą widzów stała się po wcieleniu się w Galadrielę w trylogii "Władca Pierścieni" Petera Jacksona.materiały prasowe
W komedii kryminalnej "Włamanie na śniadanie" (2001) Barryego Levinsona o jej względy walczyli Billy Bob Thornton (wcześniej wystapili razem w "Zmęczeniu materiału" Mike'a Newella) oraz Bruce Willis.materiały prasowe
Gwiazdami "Utalentowanego pana Ripleya" (2009) byli Matt Damon, Gwyneth Paltrow, Jude Law i Philip Seymour Hoffman, ale zapadającą w pamięć (choć drugoplanową) kreację stworzyła w obrazie Anthonyego Mighelli także Cate Blanchett.materiały prasowe
Przełomem w karierze Blanchett była tytułowa kreacja w kostiumowej "Elizabeth" (1998) Shekhara Kapura, niezwykłej opowieści o życiu i panowaniu królowej Elżbiety I. Aktorka otrzymała za swój występ Złoty Glob i pierwszą w karierze nominację do Oscara. Niemal dekadę później powtórzyła swoją rolę w sequelu o podtytule "Złoty wiek".
Jej pierwszą dużą kreacją była główna rola w dramacie "Oskar i Lucinda" (1997) w reżyserii Gillian Armstrong (na ekranie partnerował jej Ralph Fiennes). Film opowiadał o nieakceptowanej przez społeczeństwo przyjaźni młodego anglikańskiego księdza i australijskiej dziedziczki, która desperacko dąży do wyzwolenia się spod męskiej dominacji.
Niesamowita jest droga, jaką pokonała Cate Blanchett, żeby stać się jedną z najlepszych współczesnych aktorek. Początkowo w ogóle nie interesowała się kinem, a pierwszy raz przed kamerą pojawiła się - statystując w wieku 21 lat w... egipskim filmie. Tak ją to wciągnęło, że po powrocie do rodzinnej Australii ukończyła studia w Narodowym Instytucie Teatralnym.
"Mój mąż chciał mieć świnie, zgodziłam się pod warunkiem, że powiemy naszym dzieciom, że kiełbasa i bekon, które jedzą, pochodzą właśnie od takich świń. Chciałam, żeby moje dzieci nawiązały głęboką więź z tymi uroczymi prosiętami, a potem powiedziałabym im o tym. Dzieci były niewzruszone tym faktem, byłam wstrząśnięta. Moja próba przekształcenia rodziny w wegetarian zakończyła się sromotną klęską" - wspomniała w rozmowie z Julią Roberts opublikowaną na łamach "Interview". To niepowodzenie jej nie zniechęciło. Rok temu wraz z Dannym Kennedym, amerykańskim przedsiębiorcą i działaczem na rzecz ochrony środowiska, nagrała podcast "Climate of Change" poświęcony postępującej zmianie klimatycznej.
Kto wie, czy Blanchett za jakiś czas nie poświęci się całkowicie działalności na rzecz ekologii i praw kobiet. Od pewnego czasu gwiazda coraz częściej mówi bowiem o wycofaniu się z przemysłu filmowego. "Wraz z wiekiem aktorstwo staje się coraz bardziej upokarzające. Kiedy byłam młodsza, zastanawiałam się, dlaczego starsi aktorzy, których podziwiałam, wciąż mówili o odejściu. Teraz zdaję sobie sprawę, że to dlatego, że chcą zachować strzępki zdrowia psychicznego" - wyznała w wywiadzie dla "Interview".
O planach rezygnacji z aktorstwa mówiła też w rozmowie z "Vanity Fair" w której porównała ten zawód do romansu. "Zakochujesz się i odkochujesz, wciąż musisz być uwodzona" - stwierdziła. Fanom talentu Blanchett pozostaje mieć nadzieję, że jeszcze wielu reżyserów będzie umiało sprawić, że australijska gwiazda na nowo zakocha się w graniu.