Urodzony w 1962 roku Jace był aktorem filmowym i telewizyjnym. Największą rozpoznawalność przyniosła mu rola Juliena Lowe’a w serialu "The Shield: Świat gliniarzy", w którego wcielał się w latach 2002-2008. Poza tym mogliśmy go zobaczyć między innymi w "Dziwnych dniach", "Boogie Nights" i "Sezonie rezerwowych".
W nocy z 19 na 20 maja policja została wezwana do domu aktora. 51-letni mężczyzna zadzwonił pod numer alarmowy i zgłosił, że właśnie zastrzelił swoją żonę. Przybyły na miejsce patrol znalazł ciało 40-letniej April Jace. Para była ze sobą od 2003 roku i doczekała się dwóch synów. 22 maja aktorowi postawiono zarzut morderstwa.

Michael Jace wmówił sobie, że jego żona miała romans
Jace stanął przed sądem w 2016 roku. Obrońca aktora, Jamon Hicks, nie próbował nawet zaprzeczyć, że jego klient był winny zabójstwa. Swą strategię oparł na przedstawieniu stanu psychicznego Jace’a w czasie zbrodni. Aktor miał być wzburzony, gdy jego żona zażądała rozwodu. Uważał także, że ma ona romans. Nie miał jednak żadnych dowodów na poparcie swoich podejrzeń.
"Sprawa nie dotyczy tego, kto to zrobił. Uznajemy to. Akceptujemy naszą odpowiedzialność. Sprawa nie dotyczy tego, jak to się stało. Wiemy to. Uznajemy naszą odpowiedzialność. Sprawa dotyczy tego, dlaczego to się stało" – mówił Hicks na początku procesu.
Podczas procesu okazało się, że Jace miał za sobą długą historię agresywnych zachowań. Na jaw wyszły także jego długi. Jace ogłosił bankructwo w marcu 2011 roku. Rocznie dostawał 80 tysięcy dolarów z tantiem. Jego długi wynosiły ponad pół miliona dolarów. Do tego miał 411 tysięcy dolarów kredytu na dom, który przestał spłacać.
Śmierć April Jace. Słowa jej męża mrożą krew w żyłach
Szczegóły zabójstwa okazały się wstrząsające. Aktor był pod wpływem alkoholu. Przez cały dzień wypisywał do April, pytając o jej rzekomy romans. Później zadzwonił do niej z informacją, że nie ma go w domu. W rzeczywistości czekał na nią z naładowaną bronią. Gdy kobieta go zauważyła, zaczęła uciekać. Według zeznań ich dziesięcioletniego syna matka chłopca została trafiona w plecy. "Skoro tak bardzo lubisz biegać, to biegnij do nieba" – miał powiedzieć Jace, zanim oddał drugi i trzeci strzał. April była dawną mistrzynią świata w sztafecie.
Następnie aktor zadzwonił pod numer alarmowy. Nagranie z jego rozmowy przedstawiono w sądzie. Jace przyznał się w nim do zabójstwa. Mówił także, że zabicie żony nie było jego zamiarem. Utrzymywał, że kobieta rzuciła się na niego. "To smutna historia obsesji i próby kontroli" – mówiła prokuratorka Tannaz Mokayef w mowie końcowej. "Nie wiem, jak można postrzelić kogoś trzy razy i nazwać to wypadkiem".

Śmierć April Jace. Jej matka wyszła, gdy zabójca zwrócił się do rodziny
"Nie ma usprawiedliwienia dla moich czynów tamtej nocy" – mówił oskarżony ze łzami w oczach. "Przepraszam wszystkich za ból, który im wyrządziłem. Wiedzcie, że nie zrobiłem tego z premedytacją" - przekonywał. W połowie jego wypowiedzi z sali rozpraw wyszła matka zamordowanej, Kay Henry.
"Pierwszą myślą każdego ranka jest: ‘twoja córka została zamordowana’. A potem zastanawiam się, jak poradzę sobie bez niej. Martwię się, jak moje wnuki dadzą sobie bez niej radę w okresie dojrzewania. Czy będą pamiętali, jaka była ich matka i jak bardzo ich kochała?" – mówiła Henry do dziennikarzy.
Michael Jace skazany. Przysięgli nie mieli wątpliwości
Przysięgli potrzebowali jedynie dwóch godzin, by orzec o winie oskarżonego. 10 czerwca 2016 roku Jace został skazany na 40 lat więzienia za morderstwo drugiego stopnia. Będzie mógł wyjść na wolność w wieku 93 lat.










