Miś Yogi

Miś Yogi
Tytuł oryginału
Yogi Bear
Reżyser
Gatunek
animacja, przygodowy, familijny, komedia
Obsada
, , więcej
Produkcja
USA, Nowa Zelandia (2010)
Premiery
Kino 18 lutego 2011, DVD 27 maja 2011, Blu-ray - 27 maja 2011
Dystrybucja
Kino - Warner Bros.
Czas trwania
80 min
Wersje
2D
3,9
Oceń
Głosy
15

O filmie

Ludziom na całym świecie imię Miś Yogi przywodzi na myśl postać uroczego, przypominającego posturą gruszkę, uwielbiającego kraść ciasta buntownika w zawadiackim kapeluszu i zielonym krawacie. Buntownika, który wierzy, że jest mądrzejszy niż przeciętny miś, i którego błazeństwom park Jellystone zawdzięcza swoje miejsce na kreskówkowej mapie świata. "Od zawsze uwielbiałem Yogiego" - mówi o "gwieździe" swojego nowego filmu reżyser Eric Brevig. "Wszystko robi na swój sposób. Nie chce nikomu wyrządzić krzywdy, ale nie potrafi przestać myśleć żołądkiem, który podpowiada mu, że jeśli zabierze ciasto dostatecznie szybko, może uda mu się z nim uciec. Można rzec, że Yogi to duże dziecko, które każdy z nas ma w sobie. Jest niedźwiedziem o bardzo ludzkiej naturze". "Ludzie uśmiechają się na myśl o Yogim" - mówi Donald De Line, który - wspólnie z Karen Rosenfelt - stoi za produkcją filmu o nowych przygodach niesfornego niedźwiedzia. "Ta postać jest ponadczasowa. Gdy tylko o nim pomyślę, natychmiast słyszę w głowie jego głos". "Oryginalna kreskówka była pisana z myślą zarówno o dzieciach, jak i dorosłych. Niezmiernie cieszy mnie to, że mam szansę pracować nad tak dużą produkcją, w której znajdzie się coś dla widzów różnych pokoleń" - dodaje Brevig. Miś Yogi łączy w sobie tradycyjne elementy historii - barwne postacie, nieco zuchwały humor oraz odwieczny konflikt z prawem głównego bohatera - które są wyznacznikiem jej ponadczasowości, oraz współczesny wydźwięk i fabułę. Jak mówi reżyser, dołożono wszelkich starań, aby usunąć wszystkie elementy, które pozwoliłyby na identyfikację czasu akcji. Zobaczymy współczesne ubrania i samochody, ale nie znajdziemy żadnych elektronicznych urządzeń, które osadziłyby film w konkretnym czasie. "Dzieci, dla których spotkanie z Yogim będzie pierwszym w życiu, uznają go za niesamowitego, szalonego niedźwiedzia budującego samoloty ze znalezionych rupieci. Dla reszty, będzie to spotkanie po latach i szansa na odświeżenie znajomości z uwielbianymi postaciami" - twierdzi Brevig. Za wielopokoleniowym wdziękiem niezwykłego mądrali i jego niefrasobliwego pomocnika, Boo Boo, w dużym stopniu stoją aktorzy, którzy użyczyli głosu postaciom: Dan Aykroyd, którego tubalnym barytonem przemówi Yogi, i Justin Timberlake z bezbłędną charakteryzacją Boo Boo. Aykroyd czule wspomina wczesne spotkania z bohaterem filmu: "Każde środowe popołudnie spędzałem przed telewizorem, radośnie śledząc przygody Misia Yogiego. Był jedną z najbardziej przystępnych postaci w kreskówkach - radosną i ciepłą. Jednocześnie był trochę wyjęty spod prawa, co mi się podobało. Jego pozbawiona złośliwości przyjaźń z Boo Boo była wprost idealna. Myślę, że to właśnie dlatego dzieciaki z pokolenia Justina i dzieci w ogóle nadal ich podziwiają". Timberlake podziela tę opinię, dodając: "W czasach szkolnych zwlekałem z odrabianiem prac domowych na rzecz oglądania kreskówek i Miś Yogi był elementem obowiązkowym każdego szkolnego popołudnia i sobotnich poranków. Nieco później dowiedziałem się, że moi rodzice również wychowali się na tej bajce. Oglądanie Yogiego sprawia, że ponownie czuję się jak dziecko". Yogi i Boo Boo ożyli dzięki pełnej komputerowej animacji i interakcji z ludzką obsadą. Zamiarem Breviga było stworzyć ciepłych, subtelnych bohaterów, przypominających żywych aktorów o błyszczących oczach i mokrych noskach, a nie zwykłe postaci z kreskówki. Nasz operator, Peter James, oświetlał ich tak samo, jak robi to w przypadku wszystkich aktorów. "Chciałem żywych, oddychających i w pełni wymiarowych postaci" - dodaje reżyser. Kręcony w pełnym trójwymiarze za pomocą fotografii stereo najnowszej generacji, nazywanej przez Breviga "szczytowym systemem", Miś Yogi zapewnia połączenie elementów w sposób, którego widzowie dotąd nie widzieli. Jeszcze rok temu technologia tej klasy nie istniała. Rozdzielczość, wyrazistość i liczba szczegółów, którą jesteśmy w stanie uchwycić dzięki nowym kamerom 3D, jest doskonała. Umieszczaliśmy ten sprzęt w miejscach, gdzie nikt tego jeszcze nie robił: na wierzchołkach drzew i w spienionych falach górskich rzek. Za pomocą dźwigu budowlanego kręciliśmy ujęcia z wysokości 60 metrów ponad lasem, by zabrać widzów na przelot razem z Yogim, który, używając prowizorycznej lotni, próbuje ukraść koszyk piknikowy. "Nie twierdzę, że było łatwo" - mówi Brevig. "Sam sprzęt ważył 40 kg, bo korzystaliśmy z dwóch kamer - lewej i prawej. Operatorzy pewnie jeszcze leczą nadwyrężone plecy". "Technologia jest tak zaawansowana, że pomyśleliśmy - wykorzystajmy wszystko, co tylko się da. Połączmy akcję z elementami humorystycznymi, zróbmy pożytek z tej pięknej scenerii i zapierających dech w piersiach widoków i stwórzmy pierwszorzędny obraz. Sprawmy, żeby widzowie poczuli się jak w prawdziwym parku Jellystone" - wtrąca De Line. Brevig, którego fabularnym debiutem był wydany w 2008 roku przygodowy hit Podróż do wnętrza ziemi 3D, bogate doświadczenie w pracy z efektami wizualnymi zawdzięcza dwudziestoletniej współpracy z najbardziej wpływowymi filmowcami w branży, co zaowocowało, między innymi, Oscarem Specjalnym® za wkład przy Pamięci absolutnej. Praca nad grafiką trójwymiarową to jego druga natura, choć wciąż podkreśla, że nie chce, aby technologia stała się przeszkodą w pracy. Najważniejsze jest, aby te postacie były przekonujące i ujmujące w swej historii. A stawka dla Yogiego i Boo Boo nigdy nie była tak wysoka. To już nie zwykły skok po koszyk piknikowy, który przyprawi strażnika Smitha o ból głowy. Tym razem ważą się losy parku Jellystone. Skorumpowany burmistrz Brown roztrwonił pieniądze miasta, a dziurę w budżecie i pokrycie wydatków kampanii wyborczej na stanowisko gubernatora próbuje łatać, sprzedając park drwalom za pokaźną sumkę. Dla bohaterów filmu oznacza to przejęcie ich przytulnej jaskini, wysiedlenie ich przyjaciół, nie wspominając o strażniku Smisie i mieszkańcach miasta, którzy zostaną pozbawieni nienaruszonego, naturalnego piękna parku. To wszystko pozbawi niedźwiedzia apetytu. Ale tylko na chwilę. Do dobrych wieści można zaliczyć fakt, że ratowanie parku Jellystone uwydatni styl, brawurę i śmiałą kreatywność Yogiego, przy okazji będąc nieszkodliwą autoreklamą. Nad kontrolą obrażeń i ograniczeniem strat będzie czuwał pozytywnie nastawiony i zarazem uroczy Boo Boo. Wspólnie zmierzą się z nowym wyzwaniem, a ich główną bronią będzie, stosowana każdego dnia, praca zespołowa. Misja ratowania parku jest tak istotna, że bohaterowie połączą siły z człowiekiem, którego zawsze starali się unikać - strażnikiem Smithem, w którego wcieli się Tom Cavanagh. Wsparciem drużyny będzie nowa postać - grana przez Annę Faris - dokumentalistka Rachel Johnson, która przyjedzie do Jellystone w celach zawodowych. Jednakże, piękno parku oraz wdzięk strażnika Smitha nie będą jej obojętne. W międzyczasie, zastępca Smitha, strażnik Jones, grany przez T.J. Millera będzie bardziej przeszkadzał, niż pomagał, a burmistrz Brown razem ze swoim sekretarzem, których role powierzono Andrew Daly'owi i Nate'owi Corddry'emu zajmą się realizacją swojego nikczemnego planu. "W Yogim najbardziej urzeka mnie to, że jest komikiem nie tylko fizycznym, ale również poetyckim. To sprawia, że idealnie nadaje się na gwiazdę" - mówi Brad Copeland, jeden ze scenarzystów i wieloletni fan misia Yogiego. "Potrafi rozbawić, uderzając w drzewo lub wypowiadając pointę". Takich scen nie zabraknie w fabularnym Misiu Yogim.

Obsada

Zdjęcia

Wiadomości

  • "Miś Yogi": YOGI i BOO BOO

    Miś Yogi i Boo Boo zadebiutowali na małym ekranie w 1958 r. jako bohaterowie serialu animowanego Pies Huckleberry wyprodukowanego przez studio Hanna-Barbera...

  • "Miś Yogi": DOBRA MINA DO ZŁEJ GRY

    Jeśli Yogi jest siłą nie do zatrzymania, to strażnik Smith jest obiektem nie do poruszenia, który znajduje się na jego drodze. Uzbrojony po zęby w tabliczki...

  • "Miś Yogi": PARK JELLYSTONE

    Produkcja zaczęła się w lesie stanowym Woodhill State Forest. Ta nowozelandzka, popularna wśród rowerzystów, lokalizacja o powierzchni 36 tysięcy akrów,...

Najlepsze tematy