Reklama

​Wiktoria Gąsiewska: Wielu artystów straciło pracę, a ja wciąż mogę grać

Wiktoria Gąsiewska w serialu "Będzie dobrze, kochanie"

Co robisz, gdy nie pracujesz nad serialem?

Reklama

- Ostatnio lubię ćwiczyć. Łączę z się moim przyjacielem przez wideoczat i robimy razem "deskę" albo ćwiczenia z gumą. To jest dla mnie bardzo odprężające. Świetnie, jeśli mogę zacząć od tego dzień. Poza tym oglądam dużo różnych seriali i filmów, no i oczywiście spędzam czas z rodziną. Zajmuję się też pieskiem i jaszczurką. Więc zanim każdemu poświęcę trochę uwagi, to zbliża się wieczór (śmiech).

Czy pies towarzyszy ci podczas zdjęć do serialu?

- Nie wpuszczam wtedy Bonnie do pokoju, bo ona lubi się kręcić. To jest bardzo aktywny piesek, przynosi mojej rodzinie dużo szczęścia i uśmiechu. Bo ona jest taka wesolutka. Wystarczy na nią spojrzeć i człowiek się śmieje. Psy rasy cavalier to małe pieszczoszki.

Czy w obecnym szczególnym czasie widujesz się ze swoim chłopakiem, Adamem Zdrójkowskim?

- Tak. Byłoby nam ciężko, gdybyśmy się nie spotykali. Pewnym utrudnieniem jest to, że nie posiadam prawa jazdy, a Uberem wolę teraz nie jeździć. Przyjeżdża po mnie Adam, albo musimy liczyć na pomoc bliskich. Jeśli natomiast chodzi o znajomych, to przede wszystkim korzystamy z wideoczata. Nawet przyśpieszyliśmy w domu Internet, żeby jakość połączeń była lepsza. (śmiech)

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wiktoria Gąsiewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje