Maciej Pieprzyca: Najważniejszy jest człowiek

Adrian Luzar

Już planuję kolejny film fabularny - zdradza Maciej Pieprzyca
Już planuję kolejny film fabularny - zdradza Maciej PieprzycaMaciej DomińskiEast News

Zobacz również:

- To z pewnością nie jest kolejny film o seryjnym mordercy. Bohaterem filmu jest zwykły człowiek postawiony w sytuacji, która go przerasta. Zmagając się ze swoimi słabościami, ambicjami, również systemem społeczno-politycznym, bliski jest przekroczenia niebezpiecznej granicy, by z bohatera stać się antybohaterem - mówi reżyser, Maciej Pieprzyca.
- To z pewnością nie jest kolejny film o seryjnym mordercy. Bohaterem filmu jest zwykły człowiek postawiony w sytuacji, która go przerasta. Zmagając się ze swoimi słabościami, ambicjami, również systemem społeczno-politycznym, bliski jest przekroczenia niebezpiecznej granicy, by z bohatera stać się antybohaterem - mówi reżyser, Maciej Pieprzyca.materiały dystrybutora
„Jestem mordercą” to thriller psychologiczny inspirowany prawdziwymi wydarzeniami z początku lat 70. Głównym bohaterem filmu jest młody milicjant, który po niepowodzeniu dotychczasowego śledztwa, zostaje szefem grupy dochodzeniowej mającej złapać seryjnego zabójcę kobiet.
„Jestem mordercą” to thriller psychologiczny inspirowany prawdziwymi wydarzeniami z początku lat 70. Głównym bohaterem filmu jest młody milicjant, który po niepowodzeniu dotychczasowego śledztwa, zostaje szefem grupy dochodzeniowej mającej złapać seryjnego zabójcę kobiet. materiały dystrybutora
Reżyserem i autorem scenariusza „Jestem mordercą” jest obsypany nagrodami za obraz „Chce się żyć” Maciej Pieprzyca. Autorem zdjęć jest Paweł Dyllus.
Reżyserem i autorem scenariusza „Jestem mordercą” jest obsypany nagrodami za obraz „Chce się żyć” Maciej Pieprzyca. Autorem zdjęć jest Paweł Dyllus.materiały dystrybutora
"Jestem mordercą" trafi na ekrany kin w 2016 roku. Dystrybutorem obrazu jest Next Film.
"Jestem mordercą" trafi na ekrany kin w 2016 roku. Dystrybutorem obrazu jest Next Film. materiały dystrybutora
W Warszawie ruszyły zdjęcia do „Jestem mordercą” – nowego filmu Macieja Pieprzycy z Mirosławem Haniszewskim, Arkadiuszem Jakubikiem, Piotrem Adamczykiem, Michałem Żurawskim i Magdaleną Popławską w rolach głównych.
W Warszawie ruszyły zdjęcia do „Jestem mordercą” – nowego filmu Macieja Pieprzycy z Mirosławem Haniszewskim, Arkadiuszem Jakubikiem, Piotrem Adamczykiem, Michałem Żurawskim i Magdaleną Popławską w rolach głównych.materiały dystrybutora

Zobacz również:

We wtorek zdjęcia do filmu realizowano m.in. przy zabytkowej dzielnicy przemysłowej Nikiszowiec w Katowicach. Kręcono scenę, w której ekipa śledczych odwiedza miejsce kolejnej zbrodni. Pojawia się tam też mąż zamordowanej kobiety oraz jej synek.
We wtorek zdjęcia do filmu realizowano m.in. przy zabytkowej dzielnicy przemysłowej Nikiszowiec w Katowicach. Kręcono scenę, w której ekipa śledczych odwiedza miejsce kolejnej zbrodni. Pojawia się tam też mąż zamordowanej kobiety oraz jej synek. Andrzej GrygielPAP
ak wyjaśniał dziennikarzom reżyser, a zarazem autor scenariusza, film będzie psychologicznym thrillerem, który odwołuje się do sławnej sprawy Zdzisława Marchwickiego, skazanego w 1975 r. na karę śmierci za zabójstwo 14 kobiet. Wyrok wykonano w 1977 r.
ak wyjaśniał dziennikarzom reżyser, a zarazem autor scenariusza, film będzie psychologicznym thrillerem, który odwołuje się do sławnej sprawy Zdzisława Marchwickiego, skazanego w 1975 r. na karę śmierci za zabójstwo 14 kobiet. Wyrok wykonano w 1977 r. Andrzej GrygielPAP
- Nasz film jest filmem fabularnym, to nie jest film dokumentalny czy fabularyzowany dokument, dlatego traktujemy tę sprawę jako rodzaj inspiracji. Opowiadamy swoją historię, bardziej koncentrujemy się na otoczce politycznej, bo to była sprawa, na której się polityka bardzo odcisnęła - zaznaczył Maciej Pieprzyca.
- Nasz film jest filmem fabularnym, to nie jest film dokumentalny czy fabularyzowany dokument, dlatego traktujemy tę sprawę jako rodzaj inspiracji. Opowiadamy swoją historię, bardziej koncentrujemy się na otoczce politycznej, bo to była sprawa, na której się polityka bardzo odcisnęła - zaznaczył Maciej Pieprzyca. Andrzej GrygielPAP
Maciej Pieprzyca, który w latach 90. zrealizował film dokumentalny o głośnej sprawie seryjnego zabójcy kobiet, zwanego "wampirem z Zagłębia", wraca do niej filmem fabularnym pod tym samym tytułem "Jestem mordercą".

Na zdjęciu -  Emilia Białas na planie filmu "Jestem mordercą"
Maciej Pieprzyca, który w latach 90. zrealizował film dokumentalny o głośnej sprawie seryjnego zabójcy kobiet, zwanego "wampirem z Zagłębia", wraca do niej filmem fabularnym pod tym samym tytułem "Jestem mordercą". Na zdjęciu - Emilia Białas na planie filmu "Jestem mordercą" Andrzej GrygielPAP
Reżyser w 1998 r. nakręcił film dokumentalny o tej sprawie pod tym samym tytułem "Jestem mordercą". - Chyba jako pierwszy zwróciłem uwagę na to, że w procesie, śledztwie nie było wszystko tak, jak być powinno, że była manipulacja i że jest pewna wątpliwość, czy skazano na pewno winnego - a skazano na karę śmierci. Film fabularny nie jest jednak od tego, żeby mówić, jak naprawdę było. Historia wampira z Zagłębia jest niezwykłą historią, która w jakiś sposób dużo mówi o tamtych czasach, o ludziach, o mechanizmach, o tym, że w ustroju totalitarnym ludzie różnie funkcjonują - czy kiedyś, czy teraz - i to dla mnie było najważniejsze, kiedy pisałem scenariusz i wracałem do tej historii - mówił Pieprzyca.
Reżyser w 1998 r. nakręcił film dokumentalny o tej sprawie pod tym samym tytułem "Jestem mordercą". - Chyba jako pierwszy zwróciłem uwagę na to, że w procesie, śledztwie nie było wszystko tak, jak być powinno, że była manipulacja i że jest pewna wątpliwość, czy skazano na pewno winnego - a skazano na karę śmierci. Film fabularny nie jest jednak od tego, żeby mówić, jak naprawdę było. Historia wampira z Zagłębia jest niezwykłą historią, która w jakiś sposób dużo mówi o tamtych czasach, o ludziach, o mechanizmach, o tym, że w ustroju totalitarnym ludzie różnie funkcjonują - czy kiedyś, czy teraz - i to dla mnie było najważniejsze, kiedy pisałem scenariusz i wracałem do tej historii - mówił Pieprzyca. Andrzej GrygielPAP
- Choć akcja filmu toczy się w latach 70., to problem głównego bohatera jest problemem współczesnym i uniwersalnym - to funkcjonowanie pod presją, hipokryzja, kwestie przyznania się do błędu i zachowania ludzkiej twarzy w sytuacji bardzo kryzysowej - ocenił Maciej Pieprzyca.
- Choć akcja filmu toczy się w latach 70., to problem głównego bohatera jest problemem współczesnym i uniwersalnym - to funkcjonowanie pod presją, hipokryzja, kwestie przyznania się do błędu i zachowania ludzkiej twarzy w sytuacji bardzo kryzysowej - ocenił Maciej Pieprzyca. Andrzej GrygielPAP
"Chce się żyć" [trailer]
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?