Reklama

Kinga Preis i Artur Żmijewski: Co dalej z "Ojcem Mateuszem"?

Najsłynniejszy ksiądz detektyw i jego energiczna gospodyni, czyli Artur Żmijewski i Kinga Preis, opowiadają, jak spędzają Wielkanoc. Poza tym dzielą się swoimi przemyśleniami na temat popularności "Ojca Mateusza" i zdradzają, czy będzie więcej sezonów.

Teraz oglądamy już 15. sezon "Ojca Mateusza". Od lat to jeden z najpopularniejszych seriali w Polsce. Co według państwa sprawia, że widzowie tak bardzo go polubili?

Reklama

Artur Żmijewski: - Bo łączy w sobie elementy kina kryminalnego, bardzo lubianego przez widzów, z domieszką komedii i przekazu familijnego. W każdym odcinku jest zawarty morał, który jest charakterystyczną cechą i znakiem rozpoznawczym. To wszystko w połączeniu ze świetnymi aktorami i ekipą, która lubi ze sobą pracować, sprawia, że jesteśmy wiarygodni dla widzów. Dobra energia, która jest na planie, przekłada się na efekt końcowy.

Kinga Preis: - Wydaje mi się, że ludzie chcą, żeby im opowiadać historie w sposób łagodny. Nie potrzebują złych emocji, które otaczają nas na co dzień. Opowiadamy przecież o ludziach, którzy czasem popełniają w życiu błędy, ale pokazujemy również, że z każdej sytuacji można znaleźć wyjście. I "Ojciec Mateusz" spełnia te wszystkie warunki. Jako ludzie bywamy samotni, ale ten serial pokazuje, że ostatecznie świat nie jest tylko czarno-biały, i że z problemów da się wyjść dzięki życzliwości i mądrym ludziom dookoła.

Czy zdradzą państwo naszym Czytelnikom, co jeszcze wydarzy się u bohaterów serialu? Jak wpłynie na życie Natalii i księdza Mateusza obecność aspiranta Dziubaka, który zamieszkał na plebanii?

Kinga Preis: - Z Dziubakiem [Bartłomiej Firlet - red.] nie będzie nudno! Każda nowa postać, która pojawia się na plebanii, wywołuje w Natalii panikę, że ktoś odbierze jej palmę pierwszeństwa. A to ona rządzi plebanią i czuje się jej królową! (śmiech) Wiele osób przewijało się przez nasz dom,i tych, które zostały w nim na stałe, i tych, które były w nim jedynie gośćmi, ale każda z nich zostawiła na plebanii kawałek siebie. W przypadku Dziubaka jest podobnie, tzn. budzi obawy Natalii, ale zostanie dobrze przyjęty.

Artur Żmijewski: - Jego obecność na plebanii, i nie tylko, spowoduje, że życie Mateusza i Natalii stanie się bogatsze o kolejne spotkanie i nowe historie. Aspirant okaże się bardzo analitycznym umysłem, który w pewien sposób zafascynuje Ojca Mateusza i stanie się pomocnym ogniwem lokalnej komendy policji. Wprowadzi też nowy koloryt, który sprawi, że relacje między postaciami staną się jeszcze bardziej atrakcyjne dla widza. W każdym odcinku będziemy mieli do czynienia z nowym bohaterem, którego historię będziemy się starali opowiedzieć najlepiej, jak potrafimy. Poczytujemy sobie za zaszczyt i honor fakt, że w naszym serialu pojawiają się świetni aktorzy. Nie zabraknie ich też w kolejnym sezonie.

Dowiedz się więcej na temat: Ojciec Mateusz | Artur Żmijewski | Kinga Preis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje