Czy ludzie pamiętają wciąż twoją rolę w "W pustyni i w puszczy"?Karolina Sawka: - To ekranizacja powieści, która jest lekturą szkolną. Kolejne pokolenia uczniów oglądają ten film, dzięki czemu cały czas funkcjonuje w świadomości Polaków. Nie jestem rozpoznawana na ulicy, bo grałam w nim jako dziewczynka, ale ta rola jest obecna w moim życiu. Wiele osób, także dziennikarze, pytają bądź odnoszą się do niej. Trudno się temu dziwić, bo dotychczas to moja jedyna rola na wielkim ekranie.Ale teraz przypominasz się widzom, grając w "M jak miłość".- Bardzo się z tego cieszę, bo serial ma rzeszę oddanych fanów i od lat jest bardzo popularny. Gdy otrzymałam tę rolę, obejrzałam kilka odcinków, żeby go lepiej poznać i wdrożyć się w ten świat. To moja pierwsza rola filmowa od czasu "W pustyni i w puszczy". Dopiero uczę się pracy przed kamerą, a na planie "M jak miłość" mam świetny trening. Bardzo to doceniam, ponieważ zdaję sobie sprawę, że niewielu młodych aktorów ma taką możliwość. Początki w tym zawodzie są zazwyczaj bardzo trudne.
Skończyłaś już wydział aktorski Szkoły Filmowej w Łodzi?
- Rok temu w czerwcu zagrałam spektakl dyplomowy i to był koniec mojej edukacji. Napisałam już i złożyłam w dziekanacie pracę magisterską. Niedługo będę miała obronę i oficjalnie zostanę magistrem sztuki. Miałam ciekawy temat, pisałam o terapeutycznym wymiarze dokumentu osobistego.W jakich dziedzinach sztuki, oprócz aktorstwa, się realizujesz?- Lubię pisać, fascynuje mnie muzyka i taniec, ale największym środkiem relaksacyjnym jest dla mnie ceramika. Trudno mi znaleźć czas na tę pasję, bo przemieszczam się między różnymi miastami, gdzie gram spektakle, ale w wakacje, gdy mam wolne, oddaję się jej całkowicie.
Co jeszcze cię fascynuje?- Od wielu lat jeżdżę z rodziną w Beskid Niski, bo uwielbiamy konie huculskie, które są tam hodowane. Moi rodzice [Ewa i Henryk Sawka - przyp. red.] postanowili jakiś czas temu postawić w tej okolicy chatę, która pięknie wpisuje się w charakter gór. To moja oaza. Mam tam konie, glinę i koło, czyli wszystko się zgadza. Postanowiłaś zostać aktorką po zagraniu Nel?- Miałam wtedy osiem lat, w tym wieku nie ma się poważnych planów. Gdy skończyłam liceum, poszłam na Uniwersytet Warszawski na kierunek Stosowanych Nauk Społecznych. Po ukończeniu tych studiów myślałam o dziennikarstwie, interesowała mnie antropologia kulturowa, ale ostatecznie postanowiłam zdawać na wydział aktorski.
To był dobry wybór?- Dopiero gdy ukończyłam szkołę i zaczęłam pracować jako świadoma artystka, zrozumiałam, że to jest to, co chcę robić w życiu.Kuba Zajkowski
















