Borys Szyc: Szczęśliwa czterdziestka

Pomału uczę się rozpoznawać własne emocje - przekonuje Borys Szyc
Pomału uczę się rozpoznawać własne emocje - przekonuje Borys SzycWojciech StróżykReporter
Na premierę czeka film "Nigdy tu już nie wrócę", w którym Szyc wcielił się w legendarnego reżysera teatralnego, twórcy teatru Cricot 2 Tadeusza Kantora.

Charakteryzacja sprawia, że aktora znów trudno rozpoznać. - Gdy się "rozmalowuję", śmiejemy się, że to jest tak zwany aktor trędowaty: oddaję nos, oczy, zęby... Uszy także mam doklejane. Także jest wesoło. Charakteryzacja czasami trwa nawet 3 godziny - Szyc mówił w rozmowie z RMF FM.

Aktor przyznał jednocześnie, że tak naprawdę to nie wygląd, a coś zupełnie innego było dla niego ogromnym wyzwaniem. - Wychowywałem się w kulcie Tadeusza Kantora i to spotkanie z legendą jest trudne. Moja mama studiowała w Krakowie na Akademii Sztuk Pięknych i legitymację do Krzysztoforów miała podpisaną przez samego Kantora. To była taka "relikwia" trzymana w domu. Rzeczywiście od dziecka byłem pod ogromnym wrażeniem tego, co robił Tadeusz Kantor - przyznał Szyc.
Na premierę czeka film "Nigdy tu już nie wrócę", w którym Szyc wcielił się w legendarnego reżysera teatralnego, twórcy teatru Cricot 2 Tadeusza Kantora. Charakteryzacja sprawia, że aktora znów trudno rozpoznać. - Gdy się "rozmalowuję", śmiejemy się, że to jest tak zwany aktor trędowaty: oddaję nos, oczy, zęby... Uszy także mam doklejane. Także jest wesoło. Charakteryzacja czasami trwa nawet 3 godziny - Szyc mówił w rozmowie z RMF FM. Aktor przyznał jednocześnie, że tak naprawdę to nie wygląd, a coś zupełnie innego było dla niego ogromnym wyzwaniem. - Wychowywałem się w kulcie Tadeusza Kantora i to spotkanie z legendą jest trudne. Moja mama studiowała w Krakowie na Akademii Sztuk Pięknych i legitymację do Krzysztoforów miała podpisaną przez samego Kantora. To była taka "relikwia" trzymana w domu. Rzeczywiście od dziecka byłem pod ogromnym wrażeniem tego, co robił Tadeusz Kantor - przyznał Szyc.Czesław CzaplińskiFotonova
Przed rozpoczęciem zdjęć do filmu "Dżej, Dżej" Szyc przyznał , że będzie to "kolejne wyzwanie na poziomie 'Wojny polsko-ruskiej'". "Już schudłem jakieś 8 kilo, będę zupełnie odmieniony do tej roli - zapowiedział aktor.

W obrazie "Serce serduszko" Jana Jakuba Kolskiego stworzył zaś odbiegający od stereotypowego wyobrażenia duchownego portret księdza (na zdjęciu).
Przed rozpoczęciem zdjęć do filmu "Dżej, Dżej" Szyc przyznał , że będzie to "kolejne wyzwanie na poziomie 'Wojny polsko-ruskiej'". "Już schudłem jakieś 8 kilo, będę zupełnie odmieniony do tej roli - zapowiedział aktor. W obrazie "Serce serduszko" Jana Jakuba Kolskiego stworzył zaś odbiegający od stereotypowego wyobrażenia duchownego portret księdza (na zdjęciu).NEXT FILMmateriały dystrybutora
W listopadzie 2019 Szyca zobaczymy w roli młodego Józefa Piłsudskiego w biograficznym filmie w reżyserii Michała Rosy.

Aktor we wpisie na Instagramie zapewnia, że "Piłsudski" opowie "nie [o] dziadku i wielkim wodzu ale człowieku pełnym emocji i pasji, bliskim depresji i śmierci, terroryście rzucającym bomby i napadającym na pociągi, liczącym głównie na siebie, często egoiście, kochającym gorąco i namiętnie mężczyźnie z wizją kraju który kochał ponad wszystko".
W listopadzie 2019 Szyca zobaczymy w roli młodego Józefa Piłsudskiego w biograficznym filmie w reżyserii Michała Rosy. Aktor we wpisie na Instagramie zapewnia, że "Piłsudski" opowie "nie [o] dziadku i wielkim wodzu ale człowieku pełnym emocji i pasji, bliskim depresji i śmierci, terroryście rzucającym bomby i napadającym na pociągi, liczącym głównie na siebie, często egoiście, kochającym gorąco i namiętnie mężczyźnie z wizją kraju który kochał ponad wszystko".Jarosław Sosiński / SF Kadrmateriały dystrybutora
W "Enenie" Feliksa Falka Szyc wcielił się w postać psychiatry, wpadającego na trop pewnej kryminalnej zagadki. Obraz nie miał zbyt dobrej prasy, Szyc zaś zwracał w nim uwagę głównie.... fryzurą.

Aktor zwierzał się, że chodziło o to, by "pokazać kogoś kompletnie odmiennego niż Silny z "Wojny polsko-ruskiej'".

- Zacząłem zdjęcia do "Enena" tydzień po zakończeniu pracy na planie "Wojny...", więc nadal byłem łysy. I o tym, że będzie trzeba zrobić dla mnie perukę, wiedzieliśmy dużo wcześniej. Ale tak sobie pomyślałem, że skoro robią mi sztuczne włosy, to dlaczego maja być takie same, jakie mam zawsze? Zróbmy coś odjechanego, wykreujmy postać, której jeszcze widzowie nie widzieli. Stąd długie włosy. Kiedy Feliks Falk zobaczył efekt końcowy, też był zaszokowany, ale klepnął pomysł - wyjaśniał aktor.

Rolą w "Enenie" Szyc udowodnił swoją aktorską elastyczność. - Nagle okazało się, że mam dwa tygodnie, by przeistoczyć się z dresiarza we wrażliwego inteligenta. To było dla mnie prawdziwe wyzwanie - zarówno zawodowe, aktorskie, jak i osobiste - ocenił.
W "Enenie" Feliksa Falka Szyc wcielił się w postać psychiatry, wpadającego na trop pewnej kryminalnej zagadki. Obraz nie miał zbyt dobrej prasy, Szyc zaś zwracał w nim uwagę głównie.... fryzurą. Aktor zwierzał się, że chodziło o to, by "pokazać kogoś kompletnie odmiennego niż Silny z "Wojny polsko-ruskiej'". - Zacząłem zdjęcia do "Enena" tydzień po zakończeniu pracy na planie "Wojny...", więc nadal byłem łysy. I o tym, że będzie trzeba zrobić dla mnie perukę, wiedzieliśmy dużo wcześniej. Ale tak sobie pomyślałem, że skoro robią mi sztuczne włosy, to dlaczego maja być takie same, jakie mam zawsze? Zróbmy coś odjechanego, wykreujmy postać, której jeszcze widzowie nie widzieli. Stąd długie włosy. Kiedy Feliks Falk zobaczył efekt końcowy, też był zaszokowany, ale klepnął pomysł - wyjaśniał aktor. Rolą w "Enenie" Szyc udowodnił swoją aktorską elastyczność. - Nagle okazało się, że mam dwa tygodnie, by przeistoczyć się z dresiarza we wrażliwego inteligenta. To było dla mnie prawdziwe wyzwanie - zarówno zawodowe, aktorskie, jak i osobiste - ocenił.Monolith Filmsmateriały dystrybutora
- Który z polskich aktorów ma umiejętność i odwagę tak totalnej przemiany? On jest za każdym razem inny - tłumaczył reżyser "Handlarza cudów". W filmie Bolesława Pawicy Szyc wcielił się w postać decydującego się na pielgrzymkę do Lourdes byłego alkoholika, który podczas podróży orientuje się, że ma niespodziewanych współpasażerów - dwójkę dagestańskich dzieci.

Według Pawicy esencją aktorskiego talentu Borysa Szyca jest niezwykła wrażliwość emocjonalna. - [Szyc], jak każdy aktor, wymaga prowadzenia, ale to, co oddaje jest niezwykle wiarygodne - mówił reżyser "Handlarza cudów". - Ona ma tę rzadką umiejętność, którą posiadają też dzieci - przypomnienie sobie stanu emocjonalnego. Każdy z nas kiedyś coś przeżył, ale nie każdy potrafi to sobie przypomnieć i przywołać. On to potrafi - zakończył.
- Który z polskich aktorów ma umiejętność i odwagę tak totalnej przemiany? On jest za każdym razem inny - tłumaczył reżyser "Handlarza cudów". W filmie Bolesława Pawicy Szyc wcielił się w postać decydującego się na pielgrzymkę do Lourdes byłego alkoholika, który podczas podróży orientuje się, że ma niespodziewanych współpasażerów - dwójkę dagestańskich dzieci. Według Pawicy esencją aktorskiego talentu Borysa Szyca jest niezwykła wrażliwość emocjonalna. - [Szyc], jak każdy aktor, wymaga prowadzenia, ale to, co oddaje jest niezwykle wiarygodne - mówił reżyser "Handlarza cudów". - Ona ma tę rzadką umiejętność, którą posiadają też dzieci - przypomnienie sobie stanu emocjonalnego. Każdy z nas kiedyś coś przeżył, ale nie każdy potrafi to sobie przypomnieć i przywołać. On to potrafi - zakończył.Epelpolmateriały dystrybutora
Jedną z najwybitniejszych ekranowych ról Szyca pozostaje kreacja Silnego w ekranizacji książki Doroty Masłowskiej "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną".

Reżyser Xawery Żuławski zdecydował się na zabiegi charakteryzacyjne: Szycowi powyrywano rzęsy oraz ogolono głowę. Ponadto aktor przez trzy miesiące stosował specjalnie dla niego rozpisaną dietę, by uzyskać odpowiednią sylwetkę. Wreszcie - przeszedł profesjonalne szkolenie kaskaderskie. W filmie nie brak bowiem efektownych scen walki, które Szyc postanowił zagrać bez pomocy dublerów. Efekt? Nagroda dla najlepszego aktora na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Jedną z najwybitniejszych ekranowych ról Szyca pozostaje kreacja Silnego w ekranizacji książki Doroty Masłowskiej "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną". Reżyser Xawery Żuławski zdecydował się na zabiegi charakteryzacyjne: Szycowi powyrywano rzęsy oraz ogolono głowę. Ponadto aktor przez trzy miesiące stosował specjalnie dla niego rozpisaną dietę, by uzyskać odpowiednią sylwetkę. Wreszcie - przeszedł profesjonalne szkolenie kaskaderskie. W filmie nie brak bowiem efektownych scen walki, które Szyc postanowił zagrać bez pomocy dublerów. Efekt? Nagroda dla najlepszego aktora na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.ITI cinemamateriały dystrybutora
Wszyscy mi mówili, żebym się ustatkował, zmienił, nie skakał z kwiatka na kwiatek - wspomina Borys Szyc
Wszyscy mi mówili, żebym się ustatkował, zmienił, nie skakał z kwiatka na kwiatek - wspomina Borys SzycAdam JankowskiReporter
"Piłsudski" rozpoczyna się w 1901 roku, w szpitalu psychiatrycznym w rosyjskim zaborze. Jednym z pacjentów jest więzień polityczny - Józef Piłsudski (Borys Szyc). Polskie podziemie niepodległościowe przygotowuje ucieczkę słynnego już działacza. Piłsudski zostaje uwolniony, nie dane mu będzie jednak rodzinne szczęście u boku żony (Magdalena Boczarska). Kolejne burzliwe lata naznaczone będą rewolucyjnymi wydarzeniami, przemocą i zdradą. Piłsudski musi manewrować na grząskim gruncie - między  zachowawczą biernością Polskiej Partii Socjalistycznej a agresją wobec zaborców, skutkującą odwetem. Zbliża się rok 1914, a wraz z nim szansa na niepodległą Polskę.
"Piłsudski" rozpoczyna się w 1901 roku, w szpitalu psychiatrycznym w rosyjskim zaborze. Jednym z pacjentów jest więzień polityczny - Józef Piłsudski (Borys Szyc). Polskie podziemie niepodległościowe przygotowuje ucieczkę słynnego już działacza. Piłsudski zostaje uwolniony, nie dane mu będzie jednak rodzinne szczęście u boku żony (Magdalena Boczarska). Kolejne burzliwe lata naznaczone będą rewolucyjnymi wydarzeniami, przemocą i zdradą. Piłsudski musi manewrować na grząskim gruncie - między zachowawczą biernością Polskiej Partii Socjalistycznej a agresją wobec zaborców, skutkującą odwetem. Zbliża się rok 1914, a wraz z nim szansa na niepodległą Polskę.Jarosław Sosiński / SF Kadrmateriały dystrybutora
 Mam nadzieję, że "Piłsudski" stanie się przyczynkiem do refleksji nad trudem odzyskiwania niepodległości. Trudem. Oto wobec wielkich graczy w Europie, sił jawnych i ukrytych, opcji internacjonalistycznych z jednej strony i ugodowych z drugiej, w 1918 zdarzyło się coś, co nie miało prawa się wydarzyć. Dzięki człowiekowi, który w swojej walce o niepodległość bywał bardzo samotny i zapłacił za nią wysoką cenę - dodaje reżyser.
Mam nadzieję, że "Piłsudski" stanie się przyczynkiem do refleksji nad trudem odzyskiwania niepodległości. Trudem. Oto wobec wielkich graczy w Europie, sił jawnych i ukrytych, opcji internacjonalistycznych z jednej strony i ugodowych z drugiej, w 1918 zdarzyło się coś, co nie miało prawa się wydarzyć. Dzięki człowiekowi, który w swojej walce o niepodległość bywał bardzo samotny i zapłacił za nią wysoką cenę - dodaje reżyser.Jarosław Sosiński / SF Kadrmateriały dystrybutora
Film "Piłsudski" w reżyserii Michała Rosy trafi na ekrany 13 września 2019. W tytułowej roli marszałka zobaczymy Borysa Szyca.

- Kiedy pojawił się pomysł, żeby obsadzić Borysa Szyca, przyznaję, miałem duże wątpliwości. Jednak po kilku rozmowach oraz po pierwszej charakteryzacji zobaczyłem w nim bohatera, którego szukałem. Borys na planie jest Józefem Piłsudskim - mówi reżyser Michał Rosa.
Film "Piłsudski" w reżyserii Michała Rosy trafi na ekrany 13 września 2019. W tytułowej roli marszałka zobaczymy Borysa Szyca. - Kiedy pojawił się pomysł, żeby obsadzić Borysa Szyca, przyznaję, miałem duże wątpliwości. Jednak po kilku rozmowach oraz po pierwszej charakteryzacji zobaczyłem w nim bohatera, którego szukałem. Borys na planie jest Józefem Piłsudskim - mówi reżyser Michał Rosa.Jarosław Sosiński / SF Kadrmateriały dystrybutora
- "Piłsudski" to przede wszystkim opowieść o człowieku - skomplikowanym, natchnionym, upartym. O jego życiowych wyborach - nie zawsze właściwych, o desperackiej potrzebie działania, o podróży ze szczytu w przepaść - pozornie bez możliwości powrotu. Będzie to film pełen zwrotów akcji, z wyrazistym, idącym krok przed wszystkimi bohaterem - mówi reżyser Michał Rosa.
- "Piłsudski" to przede wszystkim opowieść o człowieku - skomplikowanym, natchnionym, upartym. O jego życiowych wyborach - nie zawsze właściwych, o desperackiej potrzebie działania, o podróży ze szczytu w przepaść - pozornie bez możliwości powrotu. Będzie to film pełen zwrotów akcji, z wyrazistym, idącym krok przed wszystkimi bohaterem - mówi reżyser Michał Rosa.Jarosław Sosiński / SF Kadrmateriały dystrybutora

Zobacz również:

"Zimna wojna" [trailer]materiały dystrybutora
"Kamerdyner" [trailer]materiały dystrybutora
"Serce nie sługa" [trailer]materiały dystrybutora
Tele Tydzień
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?