Reklama

Życiowa rola Tomasza Kota

Już 8 kwietnia do naszych kin trafi "Erratum" - najlepszy debiut filmowy ostatniego roku, autorski film Marka Lechkiego, w którym Tomasz Kot stworzył kreację aktorską, jakiej nie widzieliśmy od czasów "Skazanego na bluesa". To najlepsza rola w karierze tego aktora - zgodnie zauważają krytycy.

"Rola Michała była rolą bardzo wymagającą, trudną, niezwykle dynamiczną" - stwierdził Lechki.

Reklama

"Z jednej strony mamy bierność człowieka uśpionego, ale za chwilę rozdrażnionego do granic możliwości, potem nostalgicznie, melancholijnie rozczulonego, czy rozczulającego, wreszcie rozbrajającego humorem. I wszystkie te elementy wypadają bardzo wiarygodnie. Nie jest to aktorstwo nachalne, szerokie" - przekonywał.

"Zobaczymy tu Tomasza Kota zupełnie innego niż tego z komediowych tasiemców. Dużo skromniejszego, operującego oszczędnymi środkami, minimalistycznego, a jednocześnie tak porażająco intensywnego. To bardzo zdolny aktor" - dodał reżyser "Erratum".

W filmie Marka Lechkiego Tomasz Kot wcielił się w postać trzydziestoparoletniego Michała, który pewnego dnia odwiedza swoje rodzinne miasto, żeby załatwić sprawę, o którą prosi go szef. Ma odebrać sprowadzone ze Stanów auto i od razu wracać. Sprawy przybierają jednak inny obrót...

Michał musi pozostać kilka dni dłużej w miejscu, z którego kiedyś tak bardzo chciał uciec. Powracają wspomnienia, kumple z zespołu, marzenia, o których dawno zapomniał i zdarzenia z przeszłości, które zmieniły jego życie. A może są rzeczy, które można jeszcze odwrócić?

"Erratum" to jeden z najczęściej nagradzanych polskich filmów w 2010 roku. Wyróżniony między innymi na MFF w Chicago, MFF w Salonikach i MFF w Pusan.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Kot | Erratum | Nie | debiut filmowy | role

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje