Reklama

Reklama

Znamy tytuł i szczegóły fabuły nowego filmu z serii "Predator"

W 1987 roku na ekrany kin trafił thriller science fiction wyreżyserowany przez Johna McTiernana zatytułowany "Predator". Film przeszedł do historii kina, ale jego kontynuacje i rebooty nie radziły sobie już tak dobrze. Inaczej ma być w przypadku przygotowywanej przez Dana Trachtenberga kolejnej odsłony serii. Zdaniem jej producenta, Johna Davisa, film będzie tak dobry jak oryginalne dzieło McTiernana. Będzie on nosił tytuł "Skull", czyli "Czaszka".

Czekacie na nowego "Predatora"?

Producenci filmu "Skull", John Davis i John Fox, w trakcie rozmowy z portalem "Collider" zdradzili kilka szczegółów odnośnie tego kręconego właśnie filmu. Jego bohaterem ma być Predator, drapieżca z kosmosu, którego zmagania z bohaterem granym przez Arnolda Schwarzeneggera można było zobaczyć w filmie McTiernana.

W filmie Trachtenberga zobaczymy historię jego wcześniejszego, pierwszego pobytu na Ziemi. Zdjęcia do tej produkcji są bliskie zakończenia. "Cofamy się do tego, co zadziałało w przypadku pierwszego filmu o Predatorze. Pomysłowości człowieka, który się nie poddaje, który potrafi wyciągnąć wnioski ze swoich obserwacji, co sprawia, że jest też w stanie pokonać silniejszą, potężniejszą i świetnie uzbrojoną siłę" - mówi Davis, który zdradza, że tym razem naprzeciw Predatora stanie kobieta.

Reklama

"Predator" jak "Zjawa"?

"Prawdę powiedziawszy nasz film będzie bardziej przypominał 'Zjawę' niż inne filmy z serii 'Predator'. Będziecie wiedzieć, co mam na myśli, gdy tylko zobaczycie film" - obiecuje Fox. Producenci nie chcą zdradzać, w jakich czasach rozgrywać się będzie akcja filmu "Skull". Zapowiadają jedynie, że "wcześnie". Nie mogą się też nachwalić reżysera oraz autora scenariusza filmu, Patricka Aisona ("Jack Ryan").

Tajemnic związanych z filmem "Skull" jest dużo. W kontekście tego, że nieznana jest nawet jego obsada, zaskakującym jest fakt, że zdjęcia do niego są już na ukończeniu. Producenci nie zdradzają za dużo, czego można spodziewać się po efekcie końcowym. "To zależy, jak film zostanie zmontowany. Kręcimy go jako film z kategorią R (dla dorosłych), ale z łatwością może to być też film PG-13 (dla widzów od lat trzynastu). Będziemy o tym myśleć w trakcie montażu. (...) Chcemy zaskoczyć widza" - mówi Davis.

"Wierzę, że nasz film będzie drugim najlepszym filmem serii. Albo pierwszym. A może będzie tak samo dobry. Moim zdaniem film McTiernana był wspaniały i interesujący. Wiem, co w nim zagrało. Kolejne filmy serii się do tego nie zbliżyły. To wielki komplement dla pierwszego filmu, a nasz będzie równie dobry" - zapowiada producent.

Czytaj więcej: Powstaje nowy film o Predatorze

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Predator

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje