Reklama

Zmarła aktorka Maureen Stapleton

W poniedziałek, 13 marca, w wieku 80 lat zmarła laureatka Oscara Maureen Stapleton, znana przede wszystkim ze wspaniałych występów w sztukach Tennessee Williamsa i Neila Simona oraz ról filmowych w filmach: "Czerwoni" (reż. Warren Beatty) oraz "Kokon" (reż. Ron Howard).

Aktorkę, której kariera w ostatnich latach była utrudniona przez jej strach przed jazdą windą, czy loty samolotem, na dużym ekranie mogliśmy oglądać ostatnio w roku 1997 u boku Meg Ryan oraz Matthew Broderick'a w romantycznej komedii "Miłość jak narkotyk".

Reklama

W całej swojej trwającej przez ponad pięć dekad karierze aktorka wcielała się w przeważnie mało gwiazdorskie role pań "przy kości", w których była niezastąpiona. A zaczęła na Broadwayu, dzięki szczęśliwemu dla niej zbiegowi okoliczności.

W roku 1951 włoska aktorka Anna Magnani odmówiła Tennessee Wiliamsowi zagrania specjalnie dla niej napisanej roli w sztuce "The Rose Tattoo". Stapleton zagrała w zastępstwie i została wyróżniona nagrodą Tony'ego za najlepszą rolę drugoplanową. Był to także początek wieloletniej przyjaźni między Williamsem i Stapleton, u którego występowała jeszcze wiele razy.

Aktorka przyjaźniła się także z wieloma gwiazdami XX wieku. Wśród nich były takie sławy jak Marlon Brando czy Elizabeth Taylor.

W roku 1981 uhonorowano ją Oscarem za najlepszą drugoplanową rolę kobiecą w obrazie "Czerwoni" w reżyserii Warrena Batty, gdzie wcieliła się w postać anarchistki Emmy Goldman. Do Oscara aktorka nominowana była jeszcze trzykrotnie. W roku 1958 za rolę w "Lonelyhearts" (reż. Vincent J. Donehue), w 1971 za "Port Lotniczy"(reż. Henry Hathaway) oraz w 1978 za "Wnętrza" w reżyserii Woodego Allena.

W napisanych przez siebie wspomnieniach o tytule "A Hell of a Life" opowiadała o swoim trudnym dzieciństwie i problemach z ojcem alkoholikiem, który wykorzystywał ją seksualnie. Jako nastolatka opuściła więc dom i zaczęła naukę w nowojorskim Actor's Studio. "Nie miałam wyboru. Dla otyłego, borykającego się z problemami dzieciaka jedyną drogą ucieczki była możliwość stania się kimś innym - aktorką" - można przeczytać w jej książce.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zmarły | tennessee | aktorka | zmarła | Maureen Stapleton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje