Reklama

Zmarł Henryk Baranowski: reżyser i aktor

W sobotę, 27 lipca, zmarł Henryk Baranowski - reżyser teatralny, scenarzysta i aktor, scenograf, a także m.in. b. dyrektor naczelny i artystyczny Teatru Śląskiego w Katowicach - poinformował Teatr na swojej stronie internetowej.

Henryk Baranowski miał 70 lat, urodził się w Tarnopolu. Był absolwentem wydziału filozofii Uniwersytetu Warszawskiego oraz wydziału reżyserskiego PWST w Warszawie. W 1993 r. był dyrektorem warszawskiego Teatru Małego.

Reklama

Od 2003 do 2007 r. był dyrektorem Teatru Śląskiego w Katowicach. W sezonach 2003 - 2005 był dyrektorem naczelnym i artystycznym tej największej górnośląskiej sceny, od września 2005 r. do końca grudnia 2006 r. pełnił funkcję jej dyrektora artystycznego.

W Teatrze Śląskim wyreżyserował "Zmierzch długiego dnia" (1978), "Młyny Totenhornu" (w tym samym roku), "Dzielenie przez zero" i "Mein Kampf" (oba w 2004 r.), a także "Makbeta" (w 2006 r.).

Tę ostatnią sztukę przygotował m.in. w wariancie z polsko-brytyjską obsadą. Jak mówił wówczas, dwujęzyczność spektaklu miała umożliwić pokazanie złożonej osobowości postaci. "Jeżeli obok siebie stoi dwóch aktorów i każdy z nich mówi językiem, którego partner nie zna, musi zajść między nimi porozumienie na głębszym poziomie, języka uczuć i wyobraźni. To najważniejsze w tej sztuce" - wyjaśniał reżyser.

Baranowski wspominał wówczas, że "Makbeta" reżyserował już wcześniej, w 1997 r. w Chorwacji, z udziałem jugosłowiańskich aktorów. Wielu z nich tuż przedtem walczyło i zabijało w prawdziwej wojnie. Według reżysera, doświadczenia i schematy zachowań z wojny jugosłowiańskiej często pokrywały się dosłownie z sytuacjami ze sztuki.

Baranowski nie chciał reżyserować "Makbeta" ponownie, mimo nacisku m.in. szkół. Uważał, że szekspirowski tekst jest zbyt okrutny, by przedstawienia mogli oglądać niepełnoletni widzowie. Dlatego wymyślił inną formułę - uciekającą od zewnętrzności polityczno-społecznej sztuki, od mordowania ludzi na scenie, a koncentrującą się na analizie wnętrza postaci.

Katowickie przedstawienie miało dwie wersje. W dwujęzycznej rolę Makbeta odtwarzał aktor londyńskiego National Theatre, Peter Tate, który swoje kwestie wypowiadał po angielsku, we właściwym szekspirowskim brzmieniu, z zachowaniem średniówki i rytmu. W wersji polskiej Makbeta grał Artur Święs. W roli Lady Makbet w obu wersjach wystąpiła Anna Kadulska.

Jak podaje Teatr Śląski, do innych ważnych osiągnięć reżyserskich Baranowskiego należą: "Dziady" w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie (1975), "Dzień dobry i do widzenia" (1976), "Zamek" (1976) na podstawie Franza Kafki, "Peepshow" (1992), które zostało wyróżnione James Jefferson Award dla najlepszego przedstawienia sezonu w Chicago, oraz "Echnaton" (2000).

W 2004 r. w Nowosybirskim Teatrze Opery i Baletu Henryk Baranowski wystawił "Życie z idiotą" Alfreda Schnittkego według prozy Wiktora Jerofiejewa, które otrzymało Wszechrosyjską Maskę Operową dla najlepszego przedstawienia operowego w Rosji.

Dla Teatru Telewizji zrobił m.in. "Noc jest matką dnia" (2004), "Świętą wiedźmę" (2003) oraz według własnego scenariusza "Puste niebo" (1999).

Jako aktor pojawił się w rolach epizodycznych w "Róży Luksemburg" Margarethe von Trotty i "Panu Tadeuszu" Andrzeja Wajdy. W "Dekalogu I" Krzysztofa Kieślowskiego zagrał jedną z głównych ról - Krzysztofa: naukowca, racjonalistę i ateistę, który zbytnio zaufał możliwościom nauki. Wystąpił też w kilku przedstawieniach Teatru Telewizji.


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: teatr | zmarły | aktor | Henryk Baranowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje