Reklama

Reklama

"Zielony Rycerz. Green Knight": Dev Patel w walce z własnym ego

Legendy arturiańskie to nieprzebrane źródło inspiracji dla filmowców. Rycerski etos i starcie wartości przybierają na ekranie atrakcyjne formy, a kostiumowe, przygodowe kino gwarantuje widowiskowość. Tym razem David Lowery ("Ghost Story") zmierzył się z wątkiem znanym ze średniowiecznego poematu, który w Polsce ukazał się pod tytułem "Pan Gawen i Zielony Rycerz".

Dev Patel w scenie z filmu "Zielony Rycerz. Green Knight"

W roli głównej, sir Gawaina, obsadził Deva Patela ("Slumdog. Milioner z ulicy"), aktora słynącego z łotrzykowskiego wdzięku, którym nasyca grane przez siebie postaci. Patelowi scenariusz od razu przypadł do gustu.

- Przemawiała do mnie idea walki z własnym ego i odkrywanie, co to znaczy być szlachetną, prawdomówną istotą ludzką. W dodatku scenariusz Davida, podobnie jak poemat, ma magiczny rytm - mówił. Przygotowując się do roli, Patel przeszedł intensywny trening jeździecki. Pod koniec zimowych zdjęć w Irlandii mężczyzna i jego koń byli już nierozłączni!

Reklama

Devowi Patelowi partnerują m.in. Alicia Vikander ("Tomb Raider", "Jason Bourne"), Joel Edgerton (który grał sir Gawaina w filmie Antoine'a Fuqui z 2004 roku "Król Artur") i Ralph Ineson ("Gra o tron").

"Zielony Rycerz. Green Knight", ekscytująca opowieść o czasach, kiedy honor był wszystkim, a życie bez honoru niczym, oparta jest na rozsławionej przez J.R.R. Tolkiena legendzie o Rycerzach Okrągłego Stołu.

Niespodziewane przybycie tytułowego Zielonego Rycerza na zamek Camelot zakłóca świętowanie Bożego Narodzenia na królewskim dworze. Gigantycznej postury, szmaragdowoskóry nieznajomy rzuca wyzwanie królowi Arturowi i jego rycerzom. Odpowiada na nie Sir Gawain (Patel), młody i porywczy siostrzeniec Artura. Pojedynek z tajemniczym olbrzymem, któremu niestraszne jest nawet pozbawienie go głowy, okaże się dla śmiałka ostatecznym sprawdzianem charakteru, odwagi i prawości.

Po sukcesach "Midsommar. W biały dzień" i "Lighthouse", studio A24 poszło za ciosem i zaproponowało współpracę Davidowi Lowery’emu, wizjonerskiemu twórcy świetnie przyjętego "Gentlemana z rewolwerem". Owocem tej współpracy jest całkowicie autorska, przykuwająca oko nowa wersja klasycznej rycerskiej epopei.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje