Reklama

Reklama

Zbigniew Zamachowski przerwał milczenie! Wydał oświadczenie w sprawie rozstania z żoną Moniką

Od kilku dni w mediach aż huczy na temat rozstania Moniki i Zbigniewa Zamachowskich. Aktor przerwał milczenie i wydał w tej sprawie oficjalne oświadczenie. "Nie chcem, ale muszem" - zaczął obszerny wpis na Facebooku.

Zbigniew i Monika Zamachowscy

Przed kilkoma dniami dotarły do nas sensacyjne wiadomości, jakoby małżeństwo Moniki i Zbigniewa Zamachowskich miało dobiec końca. Aktor znany z filmów takich, jak "Wiedźmin" czy "Cześć, Tereska", a także polski głos Shreka, według medialnych doniesień miał wyprowadzić się z ich wspólnego mieszkania.

Kiedy w mediach zawrzało, do sprawy zdecydowała się odnieść Monika Zamachowska. W niedawnej rozmowie z "Faktem" zdawała się potwierdzać wieści o rozstaniu. Dodatkowo na swoim profilu na Instagramie przyznała, że "nie miała w planach bycia samotną mamą, ale tego chyba nikt nie planuje, a żyć trzeba".

Reklama

Zbigniew Zamachowski dotychczas milczał w sprawie doniesień o jego rozstaniu z żoną. Aktor, który nie zwykł opowiadać w mediach o swoim życiu prywatnym, w końcu postanowił jednak wydać oficjalne oświadczenie. Zaczął je od słów wypowiedzianych niegdyś przez Lecha Wałęsę.

"Nie chcem, ale muszem" - tak najkrócej, cytując mojego ulubionego Pana Prezydenta, mógłbym uzasadnić obecność tego wpisu w przestrzeni, która w moim postrzeganiu świata lokowała mi się zawsze gdzieś pomiędzy "wszędzie" i "nigdzie". Z wyraźnym wskazaniem na to drugie" - zaczął swój wpis Zamachowski.

W dalszej części udostępnionego na Facebooku wpisu aktor przyznał, że publikuje go, ponieważ czuł, że wymaga się od niego zabrania głosu.

"Niestety owa wirtualna otchłań stała się dla mnie ostatnimi czasy tak dokuczliwa, że postanowiłem, będąc niejako wywołanym do odpowiedzi, odnieść się do tego medialnego hałasu, który rozpętał się wokół mojej osoby" - wyjaśnił.

Aktor nie zamierza jednak ustosunkowywać się do plotek o rozwodzie z żoną.

"Uprzejmie informuję zatem wszystkich zainteresowanych, że moje życie prywatne jest tylko i wyłącznie moją własnością i informacjami o nim nie zamierzam dzielić się z nikim poza bliskimi mi osobami, zwłaszcza w tzw. przestrzeni publicznej, jakąkolwiek postać ona przyjmuje" - napisał wprost.

"Jednocześnie zawiadamiam, że informacje dotyczące mojej działalności zawodowej, która mimo wielu przeciwności ma się niezgorzej, będą zawsze tu dostępne dla osób zainteresowanych moją pracą i jej efektami" - dodał na koniec.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje