Reklama

Reklama

"Zaginiona dziewczyna": Kierowca, który śmiertelnie potrącił gwiazdę filmu, usłyszał wyrok

Latem zeszłego roku doszło do tragicznego w skutkach wypadku z udziałem Lisy Banes. Aktorka została potrącona na przejściu dla pieszych przez elektryczny skuter i po 10 dniach zmarła z powodu obrażeń głowy. Kierowca pojazdu, który zbiegł z miejsca zdarzenia, został właśnie skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci. Z więzienia może wyjść już za rok.

4 czerwca Lisa Banes została potrącona przez jadącego elektrycznym skuterem mężczyznę na przejściu dla pieszych nieopodal Lincoln Center na nowojorskim Manhattanie. Gwiazdę "Zaginionej dziewczyny" w stanie krytycznym przetransportowano do szpitala, w którym walczyła o życie przez 10 dni. Mimo wysiłków lekarzy aktorki nie udało się jednak uratować. 

Lisa Banes: Kierowca, który zbiegł z miejsca wypadku, usłyszał wyrok

Jak donosił magazyn "Variety", kierujący niezarejestrowanym pojazdem przejechał na czerwonym świetle, a po potrąceniu kobiety uciekł z miejsca wypadku. W środę 27-letni Brian Boyd usłyszał wyrok za nieumyślne spowodowanie śmierci. Sędzia Gregory Carro skazał go na karę od roku do trzech lat więzienia. Decyzję w sprawie długości jego odsiadki podejmie stanowa komisja ds. ułaskawień i zwolnień warunkowych.

Reklama

"Miasto ma ogromny problem z motocyklami i skuterami. Ci, którzy jeżdżą nieprzepisowo niezarejestrowanymi pojazdami muszą być świadomi konsekwencji. Muszą wiedzieć, że jeśli wyrządzą komuś krzywdę, trafią do więzienia" - powiedział sędzia cytowany przez "The Washington Times". 

Boyd w ramach ugody przyznał się do winy, co zostało uznane za okoliczność łagodzącą. Prokurator wnioskował jednak o uchylenie owej ugody i zwiększenie kary do 9 lat pozbawienia wolności. Jak argumentował, oskarżony wycofał się później ze swoich zeznań twierdząc, że użył klaksonu, aby ostrzec pieszą. "Lisa widziała, jak się do niej zbliżał, ale nie mogła poruszać się wystarczająco szybko" - mówiła na rozprawie wdowa po aktorce, dziennikarka Kathryn Kranhold.

Lisa Banes: "życie tragicznie przerwane"

Feralnego wieczoru Banes szła na spotkanie z żoną i przyjaciółmi. Do Nowego Jorku przyjechała, by zagrać w przestawieniu "The Niceties" wystawianym w teatrze Manhattan Theatre Club. Banes na co dzień mieszkała w Los Angeles. W Nowym Jorku gościła po raz pierwszy od wybuchu pandemii.  

"Lisa Banes była kochana przez swoją rodzinę, przyjaciół i całą społeczność. Jej życie zostało tragicznie przerwane. Miasto Nowy Jork nadal opłakuje tę stratę wraz z jej bliskimi. Mam szczerą nadzieję, że będą oni w stanie uporać się z bólem i wyleczyć rany" - powiedział Alvin Bragg.

Na przestrzeni lat gwiazda zagrała w kilkudziesięciu produkcjach. W jej filmografii znajdują się m.in. takie tytuły jak "Koktajl", w którym towarzyszyła Tomowi Cruise'owi, brytyjski dramat "Miłość i gniew", w którym partnerowała Malcolmowi McDowellowi, a także horror "Lekarstwo na życie". Gościnnie pojawiała się w takich serialach jak "Oni", "Masters of Sex", "Gotowe na wszystko" czy "Agenci NCIS".

Zobacz również: Emily Ratajkowski: Odnaleziona dziewczyna

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Zaginiona dziewczyna | Lisa Banes

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy