Reklama

Reklama

XV Festiwal Filmu Polskiego na Litwie

W Wilnie rozpoczął się we wtorek, 13 października, XV Festiwal Filmu Polskiego. Zaprezentowanych zostanie blisko 20 filmów - najnowsze produkcje polskiego kina, najlepsze i nagrodzone filmy ostatnich lat, filmy dla dzieci oraz retrospektywa twórczości Tadeusza Konwickiego.

W Wilnie rozpoczął się we wtorek, 13 października, XV Festiwal Filmu Polskiego. Zaprezentowanych zostanie blisko 20 filmów - najnowsze produkcje polskiego kina, najlepsze i nagrodzone filmy ostatnich lat, filmy dla dzieci oraz retrospektywa twórczości Tadeusza Konwickiego.
"Ostatni dzień lata" Tadeusza Konwickiego zainaugurował tegoroczny festiwal /materiały prasowe

"Celem naszego festiwalu jest pokazanie różnorodności współczesnego kina polskiego. Będą to filmy różnych gatunków, filmy klasyczne i eksperymentalne" - mówi Anna Pilarczyk-Palaitis z Instytutu Polskiego w Wilnie, który jest organizatorem przedsięwzięcia. Festiwal zainaugurował film Konwickiego "Ostatni dzień lata". Na widowni była obecna Maria Konwicka, córka reżysera, która jest gościem specjalnym festiwalu.

Spotkanie z twórczością Konwickiego w Wilnie jest wyjątkowe. Wilno jest miastem reżysera, tam się urodził, spędził młode lata; to miasto, do którego Konwicki powracał całe życie, również w swej twórczości. W ramach retrospektywy pokazane będą na festiwalu: "Kronika wypadków miłosnych", "Dolina Issy", "Lawa", "Salto".

Reklama

W programie głównym przeglądu w ciągu ośmiu dni w trzech wileńskich kinach wyświetlonych zostanie dziewięć nowych polskich filmów, w tym między innymi: "Body/Ciało" Małgorzaty Szumowskiej, "Między nami dobrze jest" Grzegorza Jarzyny, "Bogowie" Łukasza Palkowskiego, "Jeziorak" Michała Otłowskiego, a także "Miasto 44" Jana Komasy.

Polskie kino wysoko oceniają litewscy krytycy filmowi. "Polscy twórcy nie boją się poruszać tematów trudnych i niewygodnych, wzbudzają dyskusje, a nawet spory i skandale w społeczeństwie" — mówi Izolda Keidosziute.

Zdaniem Żivile Pipinyte "polskie kino ma w sobie coś, czego brakuje w litewskich filmach". "Polscy twórcy mówią o tym, co jest aktualne, i mówią to w sposób niebanalny; mają ścisłe relacje z historią, wchodzą z nią w kontakt i nie patrzą na nią wyłącznie jak na pomnik, z którego należy zdmuchiwać kurz" — tłumaczy Pipinyte.

Obie krytyczki, a także Vida Ramaszkiene i Grażina Arlickaite od lat współpracują z wileńskim festiwalem. Podczas wtorkowej inauguracji otrzymały polskie odznaczenia - Złoty Krzyż Zasługi - przyznane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. "Są to wybitne profesjonalistki. Bez ich przyjaźni i wiary we wspólne działanie promocja polskiego kina na Litwie miałaby zupełnie inny wymiar" - powiedziała dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie Małgorzata Kasner.

W ciągu piętnastu edycji Festiwalu ponad 15 tys. widzów obejrzało 160 polskich filmów. W ubiegłym roku festiwalowe pokazy zobaczyła rekordowa liczba 4 tys. widzów. Gośćmi przeglądów byli m.in.: Agnieszka Holland, Krzysztof Zanussi, Jerzy Hoffman, Krystyna Janda, Anna Dymna, Jerzy Stuhr oraz Andrzej Seweryn. Tym razem do Wilna przyjadą Robert Więckiewicz - odtwórca głównej roli w filmie Borysa Lankosza "Ziarno prawdy" oraz Jan Mela - zdobywca dwóch biegunów; na podstawie jego biografii powstał film "Mój biegun" Marcina Głowackiego.

Tydzień Filmu Polskiego dwukrotnie był nominowany do nagrody KINFO - nagrody litewskiego kina - jako filmowe wydarzenie roku.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL