Reklama

Wojciech Jerzy Has: Wizjoner polskiego kina

"Wizjoner", "magik", "oryginał polskiego kina" - tak o nim pisano. Był autorem takich filmów, jak "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Lalka", "Sanatorium pod Klepsydrą", "Pożegnania" czy "Jak być kochaną". Gdyby Wojciech Jerzy Has żył, miałby 95 lat. Uznawany jest za jednego z najwybitniejszych reżyserów kina światowego.

Wojciech Jerzy Has na planie filmu "Sanatorium pod Klepsydrą" (1973)

Wojciech Jerzy Has zmarł 3 października 2000 roku w Łodzi, w wieku 75 lat. W środę, 1 kwietnia 2020 roku, twórca obchodziłby 95. urodziny. Dlaczego wciąż warto o nim pamiętać i przypominać jego filmy?

Reklama

Autor takich dzieł, jak "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Lalka", "Sanatorium pod Klepsydrą", "Pętla", "Pożegnania", "Szyfry" czy "Jak być kochaną" był outsiderem w środowisku polskich filmowców - zarówno ze względu na tematy, które podejmował, jak i nieszablonowy styl bycia. Konsekwentnie realizował swój własny program artystyczny, unikając politycznych, czy komercyjnych uwarunkowań w swojej twórczości.

Do kogo kierował swoje filmy? Mówił tak: "Ludzie dzielą się na takich, którzy dzielą się logiką i na tych, których wyobraźnia lubi ponosić. (...) Nie muszę dodawać, że ja cenię tych drugich, z wyobraźnią nieskrępowaną logiką". I dodawał: "Nie chodzi mi o to, aby robić filmy w ogóle. Idzie mi o to, aby robić swoje filmy".

Filmy Wojciecha Jerzego Hasa znane są z perfekcyjnie dopracowanych kadrów. Artysta był bezkompromisowy w poszukiwaniu doskonałego kształtu swoich dzieł. Między innymi z tego właśnie powodu Has uznawany jest za jednego z najwybitniejszych reżyserów kina światowego. Jego kinem zachwycali się między innymi Martin Scorsese i Luis Bunuel).

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Jerzy Has

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama