Reklama

​Władysław Pasikowski: Nie tylko "Psy"

Władysław Pasikowski jest jednym z najważniejszych polskich reżyserów, którzy rozpoczęli swoją karierę po 1989 roku. Jego debiut zelektryzował publiczność. Natomiast "Psy" przeszły do historii jako brutalne rozliczenie z poprzednim ustrojem. Chociaż reżyser tworzy do dziś, nie udało mu się już powtórzyć sukcesu pierwszych produkcji. 14 czerwca 2019 Pasikowski skończył 60 lat.

Władysław Pasikowski

Pasikowski ukończył kulturoznawstwo na Uniwersytecie Łódzkim, a następnie w 1988 roku wydział reżyserii w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Teatralnej i Telewizyjnej w Łodzi. W czasie studiów zrealizował kilka etiud. Zaraz po uzyskaniu dyplomu zaczął pracować nad pełnometrażowym debiutem. 

Reklama

"Kroll" ukazał się w 1991 roku i z miejsca stał się wydarzeniem. Film opowiadał o młodym wojskowym (Olaf Lubaszenko), który na wieść o romansie żony dezerteruje ze swojej jednostki. W ślad za nim wyruszają porucznik Arek (Bogusław Linda) i kapral Wiaderny (Cezary Pazura). Produkcja była nasycona przemocą i wulgaryzmami. Cześć recenzentów była przerażona, ale odbiór widowni był jednoznacznie pozytywny. Pasikowski otrzymał nagrodę za debiut podczas festiwalu w Gdyni, natomiast Linda i Pazura nagrody aktorskie.

W 1992 roku Pasikowski zaprezentował swój drugi film i tym samym przeszedł do historii polskiej kinematografii. "Psy" opowiadały historię Franza Maurera (Bogusław Linda) i Ola Żwirskiego (Marek Kondrat), byłych funkcjonariuszy SB, którzy po zmianie ustroju stają po różnych stronach prawa. Jeden przechodzi do policji, drugi dołącza do mafii. Film jest często nazywany próbą rozliczenia się z epoką PRL-u.

"Psy" są uważane za jeden z najważniejszych polskich filmów lat dziewięćdziesiątych. Część widzów była oburzona scenami, w której pijani esbecy śpiewają "Balladę o Janku Wiśniewskim" lub morderstwem nawiązującym do zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki. Film znalazł też szerokie grono odbiorców, głównie z powodu formy, niespotykanej dotychczas w polskim kinie. Z kolei dialogi powtarzane są do dziś. "Psy" otrzymały pięć nagród podczas Festiwalu w Gdyni: za reżyserię, główną rolę męską (Bogusław Linda), drugoplanową żeńską (Agnieszka Jaskółka), montaż i muzykę.

W 1994 roku Pasikowski zrealizował kontynuację "Psów" pod tytułem "Psy: Ostatnia krew". Nie powtórzyła ona jednak sukcesu pierwszej części. Chociaż jego kolejny film, licealny dramat "Słodko-gorzki", przyniósł mu drugą nagrodę za reżyserię podczas Festiwalu w Gdyni, także on spotkał się z negatywnymi recenzjami.

Pasikowski nie potrafił powtórzyć sukcesu pierwszych "Psów". Jego kolejne filmy: wojenne "Demony wojny według Goi" (1998) i "Operacja Samum" (1999) spotykały się z chłodnym przyjęciem publiczności i recenzentów. Jednak te rekcje były niczym w obliczu krytyki, jaka spadła na Pasikowskiego po premierze "Reichu" (2001). Opinie były bezlitosne. Wieszczono koniec kariery reżysera.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje