Reklama

Reklama

Weekend w kinie: Wspaniałe kobiety

Sześć filmów, w tym uznawana za arcydzieło rumuńska "Sieranevada" oraz "Wonder Woman" - ekranizacja komiksów o tytułowej superbohaterce, wejdzie na ekrany polskich kin w piątek, 2 czerwca. Już dzień wcześniej zadebiutowała na nich chińska komedia "Jak ukraść psa".

Po co spotyka się każda rodzina? Z miłości? Z obowiązku? Żeby sobie wygarnąć? "Sieranevada", najnowszy film w reżyserii Cristiego Puiu, to pełen czarnego humoru komediodramat o rodzinnej uroczystości z nieoczekiwanym finałem. To przenikliwa wiwisekcja relacji między bliskimi oraz refleksja nad codziennymi kłamstwami i niedopowiedzeniami, tworzącymi fundament każdej rodziny...

Bukareszt. W sobotnie przedpołudnie 40-letni lekarz wraz z żoną udaje się na rodzinną uroczystość ku pamięci zmarłego 40 dni wcześniej ojca. Gdy krewni czekają na spóźniającego się kapłana, na światło dzienne wychodzą sekrety i zadawnione urazy, a temperaturę spotkania dodatkowo podnosi bieżąca polityka. Wkrótce rodzinny zjazd przeradza się w regularną wojnę domową.

Reklama

Superprodukcja Patty Jenkins "Wonder Woman" to widowiskowa ekranizacja przygód kolejnego superbohatera znanego z kart DC Comics. Przyszłą wojowniczkę (Gal Gadot) poznajemy na Themyscirze, legendarnej wyspie Amazonek, gdzie dziewczyna szkoli się pod czujnym okiem matki-królowej (Connie Nielsen) i jej siostry Antiopy (Robin Wright). Rajską codzienność księżniczki Diany zakłóca pojawienie się zagubionego Amerykanina - Steve'a (Chris Pine), a wraz z nim tłumu agresywnych niemieckich żołnierzy. Dla Diany wojna, której nagle staje się częścią, jest ziszczeniem mitu o okrutnym bogu sporów - Aresie. By go powstrzymać, kobieta decyduje się towarzyszyć Steve’owi w podróży do opętanej przemocą cywilizacji. Zderzenie z rzeczywistością I wojny światowej jest jednak wyzwaniem, z którym nawet wojownicza Amazonka może sobie nie poradzić...

W dramacie "Sama przeciw wszystkim" Johna Maddena Jessica Chastain wciela się w Elizabeth Sloane, najlepiej opłacaną i najskuteczniejszą lobbystkę w Waszyngtonie. W świecie wielkiej polityki i brudnych pieniędzy, gdzie korupcja i szantaż są na porządku dziennym, nie ma sobie równych i zawsze pozostaje o krok przed konkurencją. Sprawy komplikują się, gdy pod wpływem osobistych doświadczeń, Elizabeth zwraca się przeciwko dotychczasowym pracodawcom. Wspierana przez biznesmena Rodolfo Schmidta (Mark Strong) i zespół młodych talentów, wypowiada wojnę amerykańskim producentom broni. Szybko staje się jasne, że w starciu z najgroźniejszym przeciwnikiem w karierze, za wygraną przyjdzie jej zapłacić naprawdę wysoką cenę.

Nominowany do Oscara film "Nazywam się Cukinia", swobodna adaptacja powieści "Autobiografia pewnej Cukinii" Gilles'a Parisa opublikowanej w 2002 roku, to francusko-szwajcarska pełnometrażowa animacja zrealizowana techniką poklatkową. Jej głównym bohaterem jest samotny chłopiec z ogromnymi smutnymi oczami, który wiele już przeżył jak na dziewięciolatka ze swoją mamą nadużywającą alkoholu, bez ojca, za to z jego wizerunkiem namalowanym na latawcu (bo, jak mówiła mama: "latał jak kogut za kurami") i z zabawkami w postaci opróżnionych puszek po piwie. Pewnego razu, w wyniku nieszczęśliwego wypadku, mama umiera i Ikar, przedstawiający się jako Cukinia (tak nazywała go mama), trafia do domu dziecka z jedynymi pamiątkami po rodzicach: puszką po piwie i latawcem...

Estońska "Gra pozorów" to znakomity debiut reżyserski Vallo Toomli - porównywany z "Funny Games" Michaela Hanekego i "Borgmanem" Alexa van Warmerdama. Aby naprawić swój związek, Anna i Juhan wyjeżdżają do szklanej willi nad morzem, wynajętej im przez świetnie sytuowanych znajomych. Na miejscu bohaterowie są świadkami wypadku na skalistym wybrzeżu. Udzielają pomocy i schronienia rannej kobiecie oraz jej mężowi. Szybko się okazuje, że obie pary mają ze sobą zaskakująco wiele wspólnego. Goście sądzą, że dom należy do Anny i Juhana, a oni nie wyprowadzają ich z błędu. Wchodzą w nowe role i rozpoczynają z obcymi grę prowadzącą do destrukcji...

Juliette Binoche i Camille Cottin grają główne role we francuskiej komedii "mamy2mamy" Noémie Saglio. Dla Mado jej 47 lat, to nowa 20-tka! Imprezuje, szaleje, bawi się. Marzy o motorze i różowym kasku, by podbić ulice Paryża i serca pięknych mężczyzn. Jest absolutnym przeciwieństwem swojej córki - odpowiedzialnej, dojrzałej, a nawet trochę sztywnej - trzydziestoletniej Avril. I może to wszystko nie byłoby aż takie dziwne, gdyby nie fakt, że obie mieszkają razem, córka wychowuje i pilnuje matkę, nie zawsze skutecznie. Gdyby tego było mało - obie zachodzą w ciążę, jedna bardziej, druga mniej planowaną. Burza hormonów, armagedon rodzinnych animozji. Jak przeżyć, urodzić i nie zwariować?

Życie 10-letniej Ji-so, bohaterki familijnego "Jak ukraść psa", wcale nie jest usłane różami - dziewczynka musi mieszkać z mamą i młodszym bratem w niewielkiej furgonetce, ale cicho sza! To tajemnica. Wie o tym tylko Chae-rang, przyjaciółka Ji-so ze szkoły. Urodziny Ji-so już za miesiąc - w planach jest huczna impreza dla całej klasy u niej w domu. Nie ma innego wyjścia - dziewczynka musi kupić dom, i to jak najszybciej. Podobno wystarczy 500 dolarów. Tylko skąd je wziąć? Najprościej byłoby chyba oddać psa bogatemu właścicielowi i dostać za to nagrodę. Trzeba go najpierw uprowadzić, ale nie ma problemu - tak się składa, że dziewczyny mają już upatrzone właściwe zwierzę. Wolly należy do starszej i bardzo bogatej kobiety, właścicielki restauracji, w której pracuje mama Ji-so. No to do dzieła!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kinowe premiery

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje