Reklama

Weekend w kinie: Pierwsza duża premiera

Sześć filmów wchodzi na ekrany polskich kin ostatniego dnia lipca. Najgłośniejszym z tytułów jest z pewnością thriller "Nieobliczalny", określany jako pierwsza duża premiera od czasu wybuchu pandemii. O widzów będzie rywalizował z horrorem "Furie", kryminałem "Jezioro dzikich gęsi", dramatem "Maggie" i adresowanymi do najmłodszych widzów familijnymi produkcjami: "Słoń Benjamin" oraz "Pettson i Findus - Wielka wyprowadzka".


Reklama

Do roli w thrillerze "Nieobliczalny" Russell Crowe zmienił się nie do poznania. Gruby i ciągle spocony w nim nie przypomina laureata Oscara za rolę w "Gladiatorze". Ta transformacja jest jednak zrozumiała, bo w filmie aktor wciela się w człowieka, którego nie chciałoby się spotkać na ulicy. Skrzywdzony, niewidzialny, wyrzucony poza nawias społeczeństwa. Od lat narasta w nim gniew i frustracja, chęć odwetu, który byłby też krzykiem rozpaczy. Teraz przeleje się czara goryczy... Tego ranka Rachel jest już spóźniona do pracy, a przedzieranie się przez zakorkowane miasto to prawdziwa walka z czasem. Wszyscy kierowcy wokół są sfrustrowani i wzburzeni, ale jeden z nich jest tykającą bombą. Przepełniony gniewem i nienawiścią do świata, kipiący rządzą wymierzenia sprawiedliwości za wszystkie swoje nieszczęścia, tylko czeka na znak od losu. Gdy Rachel zatrąbi na niego na światłach, nieznajomy ruszy za nią w pogoń, gotowy dać jej bolesną lekcję. To, co zaczęło się jak uliczna sprzeczka, wkrótce zmieni życie Rachel i jej bliskich w krwawą walkę o przetrwanie z człowiekiem, który nie ma już żadnych hamulców.

Dowiedz się więcej na temat: kinowe premiery

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje