Reklama

Reklama

Weekend w kinie: Na scenie i na olimpiadzie

Osiem filmów - w tym szokujący dokument "Over the Limit", nowe dzieło Krzysztofa Zanussiego "Eter" i muzyczne "Narodziny gwiazdy" - wchodzi na ekrany polskich kin w ostatni piątek listopada. Już dzień wcześniej zadebiutowała na nich kolejna odsłona przygód Robin Hooda.

Zaprawiony w bojach podczas wypraw krzyżowych Robin z Loxley (Taron Egerton), główny bohater filmu akcji "Robin Hood: Początek" - powraca w rodzinne strony, gdzie odkrywa, że jego zamek został splądrowany, a ziemie skonfiskowane przez chciwego Szeryfa z Nottingham). Co gorsza, ukochana Robina - piękna Marion, dając wiarę fałszywej wieści o jego śmierci, poślubiła innego mężczyznę. Żądny zemsty i sprawiedliwości Robin postanawia stanąć w obronie uciśnionych mieszkańców Nottingham. Jego kompanem i nauczycielem staje się dawny wróg Mały John. Już wkrótce w mieście pojawia się tajemniczy wojownik w saraceńskim kapturze, który obiera bogatym i rozdaje biednym. Szybko okaże się jednak, że okoliczności wymagają działań na większą skalę, bowiem Szeryf wraz z kościelnymi dostojnikami planują zdradę, która może zagrozić całemu królestwu. Robin musi więc zgromadzić siły zdolne do otwartej walki z regularną armią.

Reklama

W nowej wersji "Narodzin gwiazdy" Bradley Cooper debiutuje jako reżyser i jednocześnie występuje u boku megagwiazdy sceny muzycznej - Lady Gagi, dla której jest to pierwsza główna rola w dużej produkcji. Para połączyła swoje talenty, aby przedstawić żywiołową i pełną namiętności opowieść o Jacku i Ally, dwóch artystycznych duszach, które doskonale się rozumieją zarówno na scenie, jak i w życiu, odkrywając piękno i smutek związane z walką o przetrwanie związku. Cooper wciela się w filmie w Jacksona Maine’a, gwiazdora muzyki country, którego kariera chyli się ku upadkowi, kiedy odkrywa utalentowaną, nieznaną nikomu piosenkarkę Ally (Gaga). Kiedy między tą dwójką wybucha płomienny romans, Jack nakłania Ally do wyjścia z cienia i pomaga jej osiągnąć sławę. Jednak gdy kariera Ally w szybkim tempie przyćmiewa dokonania Jacka, jest mu coraz trudniej poradzić sobie z własną gasnącą gwiazdą.

Pełnometrażowy debiut dokumentalny Marty Prus "Over the Limit" stał się objawieniem światowych festiwali, zdobywając uznanie krytyków i zachwyt widowni. Film został nazwany "Czarnym łabędziem" dokumentu. Rosjanka Margarita Mamun trenuje gimnastykę artystyczną. Film przedstawia decydujący rok w jej życiu: Margarita stoi przed unikalną szansą występu na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro i zdobycia złotego medalu olimpijskiego. Dziewczyna jest wykończona wielogodzinnymi treningami, udziałem w różnych zawodach i rozłąką z bliskimi. W przygotowaniach do igrzysk pomagają jej dwie trenerki, reprezentujące różne podejścia do sportowego sukcesu i wchodzące z bohaterką w odmienne relacje. Film w emocjonalny sposób opowiada o psychicznych kosztach, jakie niesie ze sobą uprawianie wyczynowego sportu. Pokazuje, jak dążenie do mistrzostwa łączy się z brutalnym hartowaniem charakteru zawodniczki.

Akcja "Eteru", nowej produkcji Krzysztofa Zanussiego, rozgrywa się na początku XX wieku, na Podolu. Lekarz (Jacek Poniedziałek) pasjonuje się eterem - substancją uśmierzającą ból i odbierającą świadomość, tajemniczą i śmiertelnie niebezpieczną. Gdy ofiarą jej działania pada młoda dziewczyna, lekarz zostaje skazany na śmierć. Niespodziewanie udaje mu się uniknąć stryczka. Doktor znajduje pracę w zaborze austriackim, w wojskowej twierdzy dowodzonej przez komendanta (Andrzej Chyra). Poza oficjalną praktyką, na własną rękę ponownie zaczyna prowadzić coraz dziwniejsze eksperymenty: na żywych i na umarłych. Obsesyjnie doskonali swoją wiedzę o eterze pozwalającym manipulować bólem, pożądaniem i wolą poddanych mu ludzi. Jaką cenę przyjdzie mu zapłacić za próbę zawładnięcia ludzkim umysłem?

Wyprodukowana przez J.J. Abramsa "Operacja Overlord" Juliusa Avery'ego to pulsująca akcją, pełna szokujących zwrotów akcji jazda bez trzymanki. Na godziny przed słynnym D-Day, grupa amerykańskich spadochroniarzy ląduje w okupowanej przez nazistów Francji. Zniszczony nadajnik radiowy znajduje się na szczycie ufortyfikowanego kościoła. W dążeniu do przejęcia budynku, żołnierze łączą siły z młodą Francuzką. W piwnicach kościoła natrafiają na tajne nazistowskie laboratorium. Spotkają tam wrogów, jakich nikt nigdy dotąd nie widział.

Komedia animowana "Grinch" to nowa adaptacja słynnej książki "Grinch: Świąt nie będzie", autorstwa Theodora Geisela (piszącego pod pseudonimem Dr Seuss). Grinch żyje w odosobnieniu, w wielkiej jaskini, za towarzysza mając jedynie swego lojalnego i kochającego psa Maksa. Prawie nigdy nie zapuszcza się do znajdującego się opodal miasteczka - Ktosiowa. Szczerze mówiąc, wychodzi z jaskini tylko wtedy, gdy kończy mu się jedzenie. Jest jednak taki czas, kiedy Ktosie (mieszkańcy Ktosiowa) psują błogi spokój Grincha, starając się co roku, by święta Bożego Narodzenia były większe i bardziej celebrowane niż poprzednie. Kiedy więc Ktosie postanawiają, że tegoroczne święta będą obchodzone co najmniej trzy razy huczniej niż rok wcześniej, coś w Grinchu pęka. Uświadamia sobie, że jest tylko jeden sposób, by przetrwać to szaleństwo: musi... ukraść święta. W polskiej wersji językowej Grinch przemówi głosem Jarosława Boberka.

W jaki sposób Donald Trump, milioner i jeden z najbardziej wpływowych ludzi w USA, został prezydentem? Czy uda się powstrzymać go przed zwycięstwem w kolejnych wyborach? Jaki wpływ na Amerykę i losy całego świata mają decyzje zapadające w Białym Domu? Najwyższy czas zajrzeć za kulisy władzy mocarstwa numer jeden. Niewybaczalne błędy, które popełnił Barack Obama, nowe pokolenie liderów, które szykuje się do przejęcia władzy w USA i zagrożenia, które czekają zachodnią cywilizację - to tylko wierzchołek góry lodowej tematów poruszonych w najnowszym dokumencie Michaela Moore'a "Fahrenheit 11/9". Nie zabraknie skandali, tajemnic, niewygodnych faktów i... dużej dozy rozbrajającego humoru. Decydujące momenty wyborów w 2018 i 2020 roku już wkrótce, atmosfera rozgrzana jest do czerwoności, a każdy oddany głos jest na wagę złota. Ich wynik zadecyduje nie tylko o losach Ameryki, ale i całego świata.

Tytułowa bohaterka dramatu "Ajka", kazachskiego kandydata do Oscara, to młoda imigrantka z Kirgizji, która nielegalnie przebywa w Moskwie. Od razu po urodzeniu niechcianego dziecka ucieka z porodówki, pozostawiając synka w szpitalu. Nie ma w Moskwie ani domu, ani przyjaciół czy bliskich; nie ma pieniędzy, nie ma pracy. Jedyne, co posiada to silny instynkt przetrwania. Grająca "Ajkę" w filmie Siergieja Dworcewoja Samal Jesljamowa otrzymała za swoją kreację nagrodę za najlepszą rolę kobiecą na tegorocznym festiwalu filmowym w Cannes.

Na tegorocznym festiwalu w Cannes nagrodę - za najlepszy scenariusz - otrzymał też nowy film Jafara Panahiego "Trzy twarze". Gwiazda irańskiego kina Behnaz Jafari pewnego dnia otrzymuje wstrząsającą wiadomość od młodej dziewczyny z prowincji. Wraz z reżyserem Jafarem Panahim aktorka wyrusza na północny wschód kraju, aby poznać prawdę o nastolatce, która zamierzała popełnić samobójstwo, gdy rodzina nie pozwoliła jej studiować w szkole filmowej. Na poły kino drogi, na poły sensacyjny, film to niezapomniana podróż po kraju, którego zmieniająca się jak w kalejdoskopie polityczno-społeczna rzeczywistość wpłynęła na losy trzech pokoleń kobiet z aktorskimi aspiracjami.


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kinowe premiery

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje