Reklama

"W lesie dziś nie zaśnie nikt": Wiktoria Gąsiewska w śmiałych scenach

Od momentu, gdy na Netfliksa trafił polski horror "W lesie dziś nie zaśnie nikt" jedną z najczęściej komentowanych scen w filmie Bartosza M. Kowalskiego jest ta, w której możemy oglądać rozebraną Wiktorię Gąsiewską.

Wiktoria Gąsiewska nie boi się eksponować swojego ciała

20 marca dosyć niespodziewanie ofertę polskiego Netfliksa wzbogacił film "W lesie dziś nie zaśnie nikt", który, gdyby nie epidemia koronawirusa, dokładnie tydzień wcześniej zadebiutowałby na ekranach kin.

Reklama

Producent filmu, Akson Studio, napisał w oświadczeniu: "Film 'W lesie dziś nie zaśnie nikt' został dziś udostępniony dla polskich widzów w serwisie Netflix. Dzięki temu publiczność pragnąca obejrzeć pierwszy polski slasher, będzie mogła zrobić to już teraz. To dla nas ważny i wyjątkowy krok, pozwalający przedstawić ten pełen grozy i humoru obraz w reżyserii Bartosza M. Kowalskiego polskim odbiorcom, którzy od dłuższego czasu wyrażali swoje zainteresowanie tą produkcją".

Jedną z najczęściej komentowanych scen w filmie jest ta, w której oglądamy rozebraną od pasa w górę Wiktorię Gąsiewską. Chwilę później jej bohaterka, wyzwolona nastolatka, uprawia namiętny seks. Młoda i piękna polska aktorka unikała dotąd produkcji, w których musiała eksponować własne ciało. Dla horroru Bartosza M. Kowalskiego uczyniła jednak wyjątek.

- Zaskakująco dobrze radzą sobie młode gwiazdy: świetnie sprawdzająca się jako główna protagonistka Julia Wieniawa, pełna kusicielskiej energii Wiktoria Gąsiewska czy kradnący ekran Michał Lupa jako "typowy nerd - pisał nasz recenzent, Adrian Luzar.

Nie wszyscy pamiętają, ale o Gąsiewskiej cała Polska usłyszała w 2006 roku, gdy premierę miał film "Jasminum" w reżyserii Jana Jakuba Kolskiego. Obraz był kinowym debiutem 7-letniej wówczas dziewczynki.

W "Jasminum" Gąsiewska wcieliła się w 5-letnia Gienię, córkę konserwatorki zabytków, która otrzymuje zlecenie w pewnym klasztorze. Dziewczynka wprowadza sporo zamieszania w życiu zakonników. "Piorun kulisty talentów. Nieludzka ilość uroku. Zjawisko" - tak charakteryzował aktorski talent Gąsiewskiej reżyser Jan Jakub Kolski.

Później pojawiła się m.in. w "Katyniu", po czym przez lata oglądaliśmy ją głównie w serialach, takich jak "rodzinka.pl", "Barwy szczęścia" czy "Przyjaciółki". "W lesie dziś nie zaśnie nikt" to jej wielki powrót do kina z prawdziwego zdarzenia.

Przypomnijmy, że akcja filmu Kowalskiego, nawiązującego stylistycznie do konwencji amerykańskiego slashera, rozpoczyna się dość niewinnie - grupa nastolatków uzależnionych od technologii trafia na... obóz offline. Wspólna wędrówka po lasach bez dostępu do smartfonów nie zakończy się jednak tak, jak zaplanowali to organizatorzy. Będą musieli zawalczyć o prawdziwe życie z czymś, czego nie widzieli nawet w najciemniejszych zakamarkach internetu.

"Makabra, groteska, seks, a w tle społeczny komentarz" - tak zapowiadany był horror w reżyserii autora głośnego "Placu zabaw".

"W lesie dziś nie zaśnie nikt" będzie pierwszym współczesnym polskim horrorem skierowanym do szerokiej publiczności, do którego realizacji twórcy podeszli ze świeżym spojrzeniem i nieszablonowymi pomysłami. W efekcie powstała produkcja przygotowywana z dbałością o każdy detal. Mroczna historia wciąga, a rozgrywające się sceny nie pozwalają o sobie zapomnieć. Soczyste, krwawe kadry będą przyciągać i odrzucać, a budująca klimat muzyka sprawi, że nawet jeśli zasłonimy oczy, dalej będzie strasznie - brzmi opis dystrybutora.

W rolach młodzieży walczącej o życie wystąpili oprócz Gąsiewskiej: Julia Wieniawa, Stanisław Cywka, Sebastian Dela i Michał Lupa. W filmie zagrali również: Gabriela Muskała, Piotr Cyrwus, Olaf Lubaszenko, Mirosław Zbrojewicz, Wojciech Mecwaldowski oraz Michał Zbroja.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wiktoria Gąsiewska | W lesie dziś nie zaśnie nikt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje