"Volterra": Janda i Smutniak u Borcucha

Kasia Smutniak dawno nie miała okazji zagrać u polskiego reżysera
Kasia Smutniak dawno nie miała okazji zagrać u polskiego reżyseraLOIC VENANCEAFP
Od 2012 roku Smutniak widywana jest ze znanym producentem filmowym Domenico Procaccim. Starszy od aktorki o 20 lat Procacci to założyciel wytwórni filmowej Fandango i jeden z "guru" włoskiej kinematografii.
Od 2012 roku Smutniak widywana jest ze znanym producentem filmowym Domenico Procaccim. Starszy od aktorki o 20 lat Procacci to założyciel wytwórni filmowej Fandango i jeden z "guru" włoskiej kinematografii.Vittorio Zunino CelottoGetty Images
Swój stosunek do mody artystka wyjaśniła tak: "Z biegiem lat zmieniłam się, nie podążam już za tendencjami". Jej zdaniem jest to błędny sposób rozumienia mody.

"Uwielbiam świat mody, bo to sztuka i kreatywność" - stwierdziła Smutniak. Sama najlepiej czuje się jednak... w dżinsach i koszuli.

"Ale wyznam, że doszłam do tego po paru latach. To było jak ponowne odnalezienie samej siebie w świecie, który nam proponuje i narzuca pewien styl życia, myląc modę z kostiumami" - powiedziała była modelka.

Wskazała też powód swego przywiązania do prostoty stylu: "Coraz bardziej brakuje mi czasu, lepiej przeznaczyć go na rzeczy ważne".
Swój stosunek do mody artystka wyjaśniła tak: "Z biegiem lat zmieniłam się, nie podążam już za tendencjami". Jej zdaniem jest to błędny sposób rozumienia mody. "Uwielbiam świat mody, bo to sztuka i kreatywność" - stwierdziła Smutniak. Sama najlepiej czuje się jednak... w dżinsach i koszuli. "Ale wyznam, że doszłam do tego po paru latach. To było jak ponowne odnalezienie samej siebie w świecie, który nam proponuje i narzuca pewien styl życia, myląc modę z kostiumami" - powiedziała była modelka. Wskazała też powód swego przywiązania do prostoty stylu: "Coraz bardziej brakuje mi czasu, lepiej przeznaczyć go na rzeczy ważne".Sean GallupGetty Images
W 2013 roku aktorka zagrała główną rolę w filmie "Zapnijcie pasy" (2013) w reżyserii Ferzana Ozpetka. "Elena to chyba najważniejsza i najtrudniejsza rola z wszystkich, jakie grałam. Trudna psychicznie, ale też fizycznie, bo musiałam najpierw przytyć 15 kilogramów, a potem schudnąć. I to w krótkim czasie. Zaczęliśmy pracę nad tym filmem dwa lata temu przed rozpoczęciem zdjęć! Ferzan tę rolę napisał dla mnie" - zdradziła Smutniak.

Za rolę w filmie "Zapnijcie pasy" Smutniak otrzymała w czerwcu 2014 jedną z najważniejszych włoskich nagród filmowych, Nastro d'argento, przyznawaną od 60 lat przez dziennikarzy i krytyków. O polskiej aktorce pisały z podziwem i uznaniem największe gazety. W zgodnej opinii krytyki w filmie pochodzącego z Turcji i mieszkającego od kilku dekad w Rzymie Ozpetka, Smutniak znakomicie zagrała rolę kobiety zmagającej się z rakiem.
W 2013 roku aktorka zagrała główną rolę w filmie "Zapnijcie pasy" (2013) w reżyserii Ferzana Ozpetka. "Elena to chyba najważniejsza i najtrudniejsza rola z wszystkich, jakie grałam. Trudna psychicznie, ale też fizycznie, bo musiałam najpierw przytyć 15 kilogramów, a potem schudnąć. I to w krótkim czasie. Zaczęliśmy pracę nad tym filmem dwa lata temu przed rozpoczęciem zdjęć! Ferzan tę rolę napisał dla mnie" - zdradziła Smutniak. Za rolę w filmie "Zapnijcie pasy" Smutniak otrzymała w czerwcu 2014 jedną z najważniejszych włoskich nagród filmowych, Nastro d'argento, przyznawaną od 60 lat przez dziennikarzy i krytyków. O polskiej aktorce pisały z podziwem i uznaniem największe gazety. W zgodnej opinii krytyki w filmie pochodzącego z Turcji i mieszkającego od kilku dekad w Rzymie Ozpetka, Smutniak znakomicie zagrała rolę kobiety zmagającej się z rakiem. ANADOLU AGENCYGetty Images
Kasia Smutniak (ur. 13 sierpnia 1979 w Pile) to polska modelka oraz aktorka, pracująca i mieszkająca we Włoszech. Grała w reklamach telewizyjnych, prezentowała kolekcje największych włoskich projektantów, pojawiała się w "Elle" i "Vogue".

Aktorka mieszka we Włoszech od 15 lat. "We Włoszech jest mój dom, choć nikt nie potrafi wymówić mojego nazwiska. Ale moja dusza jest polska; jestem pesymistką z małą dawką pozytywnego myślenia" - powiedziała w rozmowie z "La Repubblica"
Kasia Smutniak (ur. 13 sierpnia 1979 w Pile) to polska modelka oraz aktorka, pracująca i mieszkająca we Włoszech. Grała w reklamach telewizyjnych, prezentowała kolekcje największych włoskich projektantów, pojawiała się w "Elle" i "Vogue". Aktorka mieszka we Włoszech od 15 lat. "We Włoszech jest mój dom, choć nikt nie potrafi wymówić mojego nazwiska. Ale moja dusza jest polska; jestem pesymistką z małą dawką pozytywnego myślenia" - powiedziała w rozmowie z "La Repubblica"AFP
W czerwcu 2010 roku partner życiowy Smutniak i ojciec jej dziecka, Pietro Taricone, zmarł wskurtek ciężkich obrażeń odniesionych podczas skoku ze spadochronem. "Wiem, że w tym momencie był szczęśliwy. Przed skokiem posłał mi całusa ze śmiesznym wyrazem twarzy, wszyscy się śmiali" - Smutniak powiedziała 3 miesiące później w rozmowie z "Vanity Fair". "Potem skoczył. Nie zdawał sobie sprawy z niczego, umarł z uśmiechem na twarzy. Byłam przy nim. Gdybym mogła wybrać rodzaj śmierci, ja także chciałabym tak umrzeć: w najszczęśliwszym momencie życia" - wyznała Smutniak.
W czerwcu 2010 roku partner życiowy Smutniak i ojciec jej dziecka, Pietro Taricone, zmarł wskurtek ciężkich obrażeń odniesionych podczas skoku ze spadochronem. "Wiem, że w tym momencie był szczęśliwy. Przed skokiem posłał mi całusa ze śmiesznym wyrazem twarzy, wszyscy się śmiali" - Smutniak powiedziała 3 miesiące później w rozmowie z "Vanity Fair". "Potem skoczył. Nie zdawał sobie sprawy z niczego, umarł z uśmiechem na twarzy. Byłam przy nim. Gdybym mogła wybrać rodzaj śmierci, ja także chciałabym tak umrzeć: w najszczęśliwszym momencie życia" - wyznała Smutniak.AFP
Zanim wyjechała do Włoch, polscy widzowie mogli zobaczyć ją w 2002 roku w filmie "Haker" w reżyserii Janusza Zaorskiego, gdzie wystąpiła z Bartoszem Obuchowiczem, Bogusławem Lindą i Markiem Kondratem.
Zanim wyjechała do Włoch, polscy widzowie mogli zobaczyć ją w 2002 roku w filmie "Haker" w reżyserii Janusza Zaorskiego, gdzie wystąpiła z Bartoszem Obuchowiczem, Bogusławem Lindą i Markiem Kondratem.AKPA
W marcu 2014 w rozmowie z rzymską gazetą "La Repubblica" Kasia Smutniak wyznała: "Nie interesują mnie role femme fatale". Wykorzystywanie jako swego atutu urody i zmysłowości to w jej opinii zbyt przewidywalny wybór. Ona zaś już na początku swej kariery, kiedy obawiała się, iż przylgnie do niej etykietka modelki, wybierała celowo trudne role złożonych, czasem udręczonych postaci. "Przez całe życie mój wygląd stanowił dla mnie przeszkodę, choć może to za dużo powiedziane. Biorąc pod uwagę życie, jakie prowadzę, dawał mi więcej niepewności niż poczucia bezpieczeństwa. Nie mam ochoty tego wykorzystywać, nie to jest moim celem" - zapewniła aktorka.
W marcu 2014 w rozmowie z rzymską gazetą "La Repubblica" Kasia Smutniak wyznała: "Nie interesują mnie role femme fatale". Wykorzystywanie jako swego atutu urody i zmysłowości to w jej opinii zbyt przewidywalny wybór. Ona zaś już na początku swej kariery, kiedy obawiała się, iż przylgnie do niej etykietka modelki, wybierała celowo trudne role złożonych, czasem udręczonych postaci. "Przez całe życie mój wygląd stanowił dla mnie przeszkodę, choć może to za dużo powiedziane. Biorąc pod uwagę życie, jakie prowadzę, dawał mi więcej niepewności niż poczucia bezpieczeństwa. Nie mam ochoty tego wykorzystywać, nie to jest moim celem" - zapewniła aktorka.Vittorio Zunino CelottoGetty Images
W 2012 roku Smutniak powierzono powierzono prestiżową funkcję "matki chrzestnej" 69. festiwalu filmowego w Wenecji. "Diva, jedna z najpiękniejszych gwiazd włoskiego kina" - tak pisała o niej wtedy włoska prasa.
W 2012 roku Smutniak powierzono powierzono prestiżową funkcję "matki chrzestnej" 69. festiwalu filmowego w Wenecji. "Diva, jedna z najpiękniejszych gwiazd włoskiego kina" - tak pisała o niej wtedy włoska prasa. Ian GavanGetty Images
W 2010 roku Smutniak oglądaliśmy u boku Johna Travolty w thrillerze Pierre'a Morela "Pozdrowienia z Paryża".

- To piękna dziewczyna! Caroline [bohaterka grana przez Kasię] jest Francuzką i mieszka w Paryżu, ale niewiele francuskich aktorek zna język angielski na wystarczającym poziomie, żeby zagrać taką postać w filmie anglojęzycznym. Kasia od lat pracuje we Włoszech, znakomicie radzi sobie w scenach akcji i potrafi płynnie przejść od początkowych, pogodnych scen do cięższego, mrocznego zakończenia - chwali Polkę reżyser.
W 2010 roku Smutniak oglądaliśmy u boku Johna Travolty w thrillerze Pierre'a Morela "Pozdrowienia z Paryża". - To piękna dziewczyna! Caroline [bohaterka grana przez Kasię] jest Francuzką i mieszka w Paryżu, ale niewiele francuskich aktorek zna język angielski na wystarczającym poziomie, żeby zagrać taką postać w filmie anglojęzycznym. Kasia od lat pracuje we Włoszech, znakomicie radzi sobie w scenach akcji i potrafi płynnie przejść od początkowych, pogodnych scen do cięższego, mrocznego zakończenia - chwali Polkę reżyser.Stephen LovekinGetty Images
W filmie Borysa Lankosza "Rewers" (2009) pierwsze skrzypce grała co prawda Agata Buzek (w środku), jednak obraz utalentowanego debiutanta był również okazją do spotkania dwóch legend polskiego aktorstwa - Anny Polony i Krystyny Jandy. "Z Krystyną Jandą poznałyśmy się przed laty w domu Andrzeja Wajdy, potem spotkałyśmy się przy jakiejś okazji, ale nigdy z nią nie pracowałam. Bałam się trochę tej pierwszej wspólnej pracy, nie wiedziałam czy się zgramy, czy będzie otwarta, czy też najeżona na mnie. Ale doznałam bardzo miłego rozczarowania. Wszystkie moje lęki okazały się zbyteczne" - wspomina Anna Polony.
W filmie Borysa Lankosza "Rewers" (2009) pierwsze skrzypce grała co prawda Agata Buzek (w środku), jednak obraz utalentowanego debiutanta był również okazją do spotkania dwóch legend polskiego aktorstwa - Anny Polony i Krystyny Jandy. "Z Krystyną Jandą poznałyśmy się przed laty w domu Andrzeja Wajdy, potem spotkałyśmy się przy jakiejś okazji, ale nigdy z nią nie pracowałam. Bałam się trochę tej pierwszej wspólnej pracy, nie wiedziałam czy się zgramy, czy będzie otwarta, czy też najeżona na mnie. Ale doznałam bardzo miłego rozczarowania. Wszystkie moje lęki okazały się zbyteczne" - wspomina Anna Polony.
Rola niewidomej poetki Jadwigi Stańczakowej, którą zagrała w filmie "Parę osób, mały czas" Andrzeja Barańskiego, uznawana jest za jedno z największych kinowych osiągnięć Jandy. W 2005 roku artystka otrzymała za nią główną nagrodę aktorską na festiwalu w Gdyni. Jak ujawnił reżyser, "pani Krystyna grała z zamkniętymi oczami i - co ważne - polegała przede wszystkim na swoim instynkcie".
Rola niewidomej poetki Jadwigi Stańczakowej, którą zagrała w filmie "Parę osób, mały czas" Andrzeja Barańskiego, uznawana jest za jedno z największych kinowych osiągnięć Jandy. W 2005 roku artystka otrzymała za nią główną nagrodę aktorską na festiwalu w Gdyni. Jak ujawnił reżyser, "pani Krystyna grała z zamkniętymi oczami i - co ważne - polegała przede wszystkim na swoim instynkcie".
W 1996 roku Krystyna Janda zadebiutowała jako reżyserka przenosząc na ekran jedną z najpopularniejszych powieści o miłości w czasach PRL- "Pestkę" Anki Kowalskiej. Krytycy zarzucali filmowi zbytnie uleganie stereotypom melodramatu i brak autentyzmu postaci. Ale nie brakowało też takich, którzy chwalili Jandę za niezwykle wiarygodne przedstawienie cierpienia, jakie rodzi się z odpowiedzialności za uczucia, zasady oraz bliskich ludzi - film otrzymał nagrodę za najlepszy debiut na Festiwalu Filmowym w Gdyni.
W 1996 roku Krystyna Janda zadebiutowała jako reżyserka przenosząc na ekran jedną z najpopularniejszych powieści o miłości w czasach PRL- "Pestkę" Anki Kowalskiej. Krytycy zarzucali filmowi zbytnie uleganie stereotypom melodramatu i brak autentyzmu postaci. Ale nie brakowało też takich, którzy chwalili Jandę za niezwykle wiarygodne przedstawienie cierpienia, jakie rodzi się z odpowiedzialności za uczucia, zasady oraz bliskich ludzi - film otrzymał nagrodę za najlepszy debiut na Festiwalu Filmowym w Gdyni.
Za rolę "Francuzki" - "dziwnie się zachowującej, kolorowo ubranej kobiety" w filmie Waldemara Krzystka "Zwolnieni  z życia" (1992) - Janda otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki na festiwalu w San Sebastian.
Za rolę "Francuzki" - "dziwnie się zachowującej, kolorowo ubranej kobiety" w filmie Waldemara Krzystka "Zwolnieni z życia" (1992) - Janda otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki na festiwalu w San Sebastian.EAST NEWS/POLFILM
Mało kto pamięta o roli, którą Krystyna Janda zagrała w 1989 roku w serialu telewizyjnym Jana Łomnickiego "Modrzejewska", gdzie wcieliła się w tytułową poastać najwybitniejszej polskiej aktorki XIX wieku.
Mało kto pamięta o roli, którą Krystyna Janda zagrała w 1989 roku w serialu telewizyjnym Jana Łomnickiego "Modrzejewska", gdzie wcieliła się w tytułową poastać najwybitniejszej polskiej aktorki XIX wieku.EAST NEWS/POLFILM
Ważnym międzynarodowym sukcesem okazał się uhonorowany Oscarem film Istvana Szabo "Mefisto" z 1981 roku, w którym Janda wcieliła się w postać Barbary Bruckner.
Ważnym międzynarodowym sukcesem okazał się uhonorowany Oscarem film Istvana Szabo "Mefisto" z 1981 roku, w którym Janda wcieliła się w postać Barbary Bruckner.EAST NEWS/POLFILM
W "Syntezie" (1983) Macieja Wojtyszki akcja rozgrywa się co prawda w drugiej połowie XXI wieku, ale Krystyna Janda w kreacji aktorki Glorii Lamb wygląda jakby żwycem wyjęta z teledysków lat 80.
W "Syntezie" (1983) Macieja Wojtyszki akcja rozgrywa się co prawda w drugiej połowie XXI wieku, ale Krystyna Janda w kreacji aktorki Glorii Lamb wygląda jakby żwycem wyjęta z teledysków lat 80.EAST NEWS/POLFILM
W telewizyjnej ekranizacji powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza 'Doktor Murek" (1979) Krystyna Janda w kreacji Zośki "Arletki" miała możliwość zaprezenteowania ekranowego seksapilu.
W telewizyjnej ekranizacji powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza 'Doktor Murek" (1979) Krystyna Janda w kreacji Zośki "Arletki" miała możliwość zaprezenteowania ekranowego seksapilu.EAST NEWS/POLFILM
Na przełomie lat 70. i 80. Janda występowała w filmach Piotra Szulkina spod znaku science fiction: "Golemie" (1980), "Wojnie światów - następne stulecie" (1981) oraz w "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji" (1984) - [na zdjęciu].
Na przełomie lat 70. i 80. Janda występowała w filmach Piotra Szulkina spod znaku science fiction: "Golemie" (1980), "Wojnie światów - następne stulecie" (1981) oraz w "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji" (1984) - [na zdjęciu].EAST NEWS/POLFILM
Z Wajdą Janda współpracowała jeszcze kilkakrotnie, w filmie "Bez znieczulenia" (1978) zagrała niewielką rolę Agaty. W "Dyrygencie" (1979) wystąpiła jako młoda skrzypaczka Marta [na zdjęciu] zafascynowana starszym, dojrzałym dyrygentem Johnem Lasockim (w tej roli wystąpił John Gielgud).
Z Wajdą Janda współpracowała jeszcze kilkakrotnie, w filmie "Bez znieczulenia" (1978) zagrała niewielką rolę Agaty. W "Dyrygencie" (1979) wystąpiła jako młoda skrzypaczka Marta [na zdjęciu] zafascynowana starszym, dojrzałym dyrygentem Johnem Lasockim (w tej roli wystąpił John Gielgud).
Świadkiem na jej ślubie był sam Lech Wałęsa! Oczywiście chodzi o scenę przed ołtarzem w filmie "Człowiek z żelaza" (1981) - kontynuacji "Człowieka z marmuru" Andrzeja Wajdy. Obraz triumfowałna festiwalu w Cannes zdobywając główną nagrodę imprezy - Złotą Palmę. "Fakt, że kino polskie mogło na festiwalu w Cannes wydać swój krzyk, jest (być może) gwarancją wolności. Z ironią, tak w Cannes cenioną, mówi się, że to Lech Wałęsa powinien był otrzymać nagrodę dla najlepszego aktora" - pisała w relacji dla "France Soir" Jacqueline Cartier.
Świadkiem na jej ślubie był sam Lech Wałęsa! Oczywiście chodzi o scenę przed ołtarzem w filmie "Człowiek z żelaza" (1981) - kontynuacji "Człowieka z marmuru" Andrzeja Wajdy. Obraz triumfowałna festiwalu w Cannes zdobywając główną nagrodę imprezy - Złotą Palmę. "Fakt, że kino polskie mogło na festiwalu w Cannes wydać swój krzyk, jest (być może) gwarancją wolności. Z ironią, tak w Cannes cenioną, mówi się, że to Lech Wałęsa powinien był otrzymać nagrodę dla najlepszego aktora" - pisała w relacji dla "France Soir" Jacqueline Cartier.
Ekranowym debiutem Krystyny Jandy była rola Agnieszki w filmie Andrzeja Wajdy "Człowiek z marmuru" z 1976, która przyniosła jej Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego. Pierwowzorem postaci telewizyjnej dziennikarki, którą zagrała Janda, była Agnieszka Osiecka.
Ekranowym debiutem Krystyny Jandy była rola Agnieszki w filmie Andrzeja Wajdy "Człowiek z marmuru" z 1976, która przyniosła jej Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego. Pierwowzorem postaci telewizyjnej dziennikarki, którą zagrała Janda, była Agnieszka Osiecka.EAST NEWS/POLFILM
"Zawsze gra podobną, raz stworzoną postać, nadając jej cechy wszystkim swoim rolom. Jej aktorstwo cechuje silna ekspresja, żywiołowy temperament, ideowe zaangażowanie, czasem manieryczność" - pisał o artystce Jan Kłossowicz w 'Słowniku teatru polskiego". Przypominamy najsłynniejsze kinowe kreacje Krystyny Jandy - fot. Wojciech Strożyk
"Zawsze gra podobną, raz stworzoną postać, nadając jej cechy wszystkim swoim rolom. Jej aktorstwo cechuje silna ekspresja, żywiołowy temperament, ideowe zaangażowanie, czasem manieryczność" - pisał o artystce Jan Kłossowicz w 'Słowniku teatru polskiego". Przypominamy najsłynniejsze kinowe kreacje Krystyny Jandy - fot. Wojciech Strożyk
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?