Verne Troyer: Znamy przyczynę śmierci aktora

Zmarły w kwietniu aktor Verne Troyer stracił życie w następstwie "zatrucia alkoholowego"- wynika z raportu koronera. Śmierć znanego z występów w serii filmów o Austinie Powersie aktora została zakwalifikowana jako samobójstwo.

Verne Troyer (01.01.1969 - 21.04.2018)

49-letni Toyer trafił do szpitala 3 kwietnia 2018 wskutek zatrucia alkoholowego. Zmarł trzy tygodnie później.

Reklama

"Pełni smutku i głęboko przygnębieni chcemy poinformować, że dzisiaj zmarł Verne. Był niezwykle opiekuńczym człowiekiem i wojownikiem, który inspirował ludzi na całym świecie swoją determinacją i postawą" - taka wiadomość pojawiła się na oficjalnej stronie aktora na Facebooku 21 kwietnia 2018.

Aktor od lat zmagał się z depresją. W przeszłości borykał się również z problemem alkoholowym. Uzależnienie omal nie skończyło się tragicznie już w 2002 roku. Wówczas jednak udało się go uratować po alkoholowym zatruciu.

Troyer zadebiutował przed kamerą w 1996 roku w horrorze "Syndrom Pinocchia". Jego charakterystyczną cechą było to, że miał zaledwie 81 cm wzrostu.

Znany był przede wszystkim z roli Mini-Me w serii komedii o Austinie Powersie - "Austin Powers 2 - Szpieg, który nie umiera nigdy" (1999) oraz "Austin Powers i Złoty Członek" (2002).

Wystąpił również w pierwszej odsłonie przygód Harryego Pottera - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (2001).

Mogliśmy go oglądać także w filmach Terryego Gilliama. Zagrał w "Las Vegas Parano" (1998) i "Parnassusie" (2009).

Widzowie pamiętają go zapewne również z takich produkcji, jak  "Faceci w czerni" (1997), "Wielki Joe" (1998), "Instynkt" (1999), "Brudna forsa" (2002) czy "Guru miłości" (2009). Wystąpił także w serialach "Rebelianci" i "Boston Public".

Po raz ostatni przed kamerą pojawił się w 2015 roku w obrazach "Legend" i "Convenience".

Dowiedz się więcej na temat: Verne Troyer

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje