"Vabank": Komedia niechcianych pomyłek

Jan Machulski w filmie Juliusza Machulskiego "Vabank" (1981)
Jan Machulski w filmie Juliusza Machulskiego "Vabank" (1981)materiały prasowe

Ojciec i syn

Warszawa w Piotrkowie

"Ucho od śledzia" - tym stwierdzeniem bankier Kramer, grany przez Leonarda Pietraszaka, dał do zrozumienia, że jego banku, nie da się obrabować. Powiedzenie weszło do rodzimego slangu, jako coś niemożliwego do zrealizowania, a Pietraszak, również dzięki temu powiedzeniu, na zawsze zapisał się w historii polskiego kina. 

- Często się z tym spotykam, że ludzie jak mnie zobaczą, to się łapią za to ucho albo mówią "ucho od śledzia". Jeśli komuś się uda mnie rozpoznać, to słyszę "ucho od śledzia". Wiele osób będzie się na ten temat zastanawiać. Owszem, powiedziałem to, możecie nawet zdziwić się, ale to wszystko jest ucho od śledzia - aktor mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
"Ucho od śledzia" - tym stwierdzeniem bankier Kramer, grany przez Leonarda Pietraszaka, dał do zrozumienia, że jego banku, nie da się obrabować. Powiedzenie weszło do rodzimego slangu, jako coś niemożliwego do zrealizowania, a Pietraszak, również dzięki temu powiedzeniu, na zawsze zapisał się w historii polskiego kina. - Często się z tym spotykam, że ludzie jak mnie zobaczą, to się łapią za to ucho albo mówią "ucho od śledzia". Jeśli komuś się uda mnie rozpoznać, to słyszę "ucho od śledzia". Wiele osób będzie się na ten temat zastanawiać. Owszem, powiedziałem to, możecie nawet zdziwić się, ale to wszystko jest ucho od śledzia - aktor mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową.East News/POLFILM
„Chciałem udo­wodnić, że w Polsce można zrobić dob­ry film kryminalny" - z takimi ambicjami Juliusz Machulski przystępował do realizacji swego reżyserskiego debiutu, kryminalnej komedii "Vabank" (w środę, 1 marca, mija dokładnie 35 lat od premiery obrazu).

Scenariusz, pisany początkowo z myślą o Januszu Majewskim, ostatecznie wyreżyserował sam autor, rozpoczynając trwającą już ponad 30 lat karierę filmową.
„Chciałem udo­wodnić, że w Polsce można zrobić dob­ry film kryminalny" - z takimi ambicjami Juliusz Machulski przystępował do realizacji swego reżyserskiego debiutu, kryminalnej komedii "Vabank" (w środę, 1 marca, mija dokładnie 35 lat od premiery obrazu). Scenariusz, pisany początkowo z myślą o Januszu Majewskim, ostatecznie wyreżyserował sam autor, rozpoczynając trwającą już ponad 30 lat karierę filmową.East News/POLFILM
"'Vabank' jest bodaj jedynym polskim filmem na przestrzeni ostatnich burzliwych lat przyjętym bezspornie przez wszystkich – władze, krytykę i publiczność. 'Vabank' idzie kompletami i po raz pierwszy od długiego czasu operują z jego okazji 'koniki', pokątni spekulanci biletami (…). Jest to istotnie pierwsza polska komedia policyjna, którą ogląda się od początku do końca z niesłabnącym zainteresowaniem, w której każdy szczegół służy akcji, scena zazębia się o scenę, zaś całość rozwija się jak logiczny mechanizm, którego sama obserwacja przynosi satysfakcję estetyczną" - pisał w recenzji w "Polityce" Zygmunt Kałużyński.
"'Vabank' jest bodaj jedynym polskim filmem na przestrzeni ostatnich burzliwych lat przyjętym bezspornie przez wszystkich – władze, krytykę i publiczność. 'Vabank' idzie kompletami i po raz pierwszy od długiego czasu operują z jego okazji 'koniki', pokątni spekulanci biletami (…). Jest to istotnie pierwsza polska komedia policyjna, którą ogląda się od początku do końca z niesłabnącym zainteresowaniem, w której każdy szczegół służy akcji, scena zazębia się o scenę, zaś całość rozwija się jak logiczny mechanizm, którego sama obserwacja przynosi satysfakcję estetyczną" - pisał w recenzji w "Polityce" Zygmunt Kałużyński.East News/POLFILM
Konstruując intrygę, Machulski celowo nie silił się na oryginalność. Wytropione przez koneserów X Muzy nawiązania do "Żądła", "Rozmowy", "Rififi" i innych klasyków światowego kina to zabieg celowy i dokładnie przemyślany. W ten sposób "Vabank" do swoich licznych walorów dołącza jeszcze jeden: inteligentną grę z konwencją, w której jest zrealizowany - kryminalnej komedii retro - czytamy w opisie filmu na stronach Internetowej Bazy Filmu Polskiego.
Konstruując intrygę, Machulski celowo nie silił się na oryginalność. Wytropione przez koneserów X Muzy nawiązania do "Żądła", "Rozmowy", "Rififi" i innych klasyków światowego kina to zabieg celowy i dokładnie przemyślany. W ten sposób "Vabank" do swoich licznych walorów dołącza jeszcze jeden: inteligentną grę z konwencją, w której jest zrealizowany - kryminalnej komedii retro - czytamy w opisie filmu na stronach Internetowej Bazy Filmu Polskiego.East News/POLFILM
Trzy lata po premierze "Vabanku" Machulski nakręcił sequel - "Vabank II, czyli riposta" (1985). W planach była także realizacja "trójki".

"Może trudno w to uwierzyć, ale nie udało nam się zdobyć pieniędzy. O 'Vabanku 3' zaczęliśmy poważnie myśleć gdzieś tak w 1989 roku. A wtedy była już zupełnie inna sytuacja. I chociaż ci bohaterowie są lubiani, odnieśli sukces, to fakt, że zaczynali się starzeć, zmniejszał nasze szanse" - zdradził Machulski.
Trzy lata po premierze "Vabanku" Machulski nakręcił sequel - "Vabank II, czyli riposta" (1985). W planach była także realizacja "trójki". "Może trudno w to uwierzyć, ale nie udało nam się zdobyć pieniędzy. O 'Vabanku 3' zaczęliśmy poważnie myśleć gdzieś tak w 1989 roku. A wtedy była już zupełnie inna sytuacja. I chociaż ci bohaterowie są lubiani, odnieśli sukces, to fakt, że zaczynali się starzeć, zmniejszał nasze szanse" - zdradził Machulski. East News/POLFILM
Nie wszyscy wiedzą, że w Machulski chciał, by w "Vabanku" zagrali Marek Kondrat i Jerzy Stuhr. Dla pierwszego szykowana była rola Moksa (ostatecznie zagrał ją Jacek Chmielnik), drugi miał wcielić się w postać kochanka żony Kwinty. Kondrat zrezygnował nagle z występu w "Vabanku" dwa tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć, Stuhr nie dał się przekonać do drugoplanowego występu. Dzięki Jerzemu Stuhrowi reżyser poznał jednak studentkę Elżbietę Zającównę, która zagrała Natalię. 

"Chciałem, żeby to była zupełnie nieznana aktorka. I Zającówna okazała się najlepsza na zdjęciach próbnych" - powiedział Machulski.
Nie wszyscy wiedzą, że w Machulski chciał, by w "Vabanku" zagrali Marek Kondrat i Jerzy Stuhr. Dla pierwszego szykowana była rola Moksa (ostatecznie zagrał ją Jacek Chmielnik), drugi miał wcielić się w postać kochanka żony Kwinty. Kondrat zrezygnował nagle z występu w "Vabanku" dwa tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć, Stuhr nie dał się przekonać do drugoplanowego występu. Dzięki Jerzemu Stuhrowi reżyser poznał jednak studentkę Elżbietę Zającównę, która zagrała Natalię. "Chciałem, żeby to była zupełnie nieznana aktorka. I Zającówna okazała się najlepsza na zdjęciach próbnych" - powiedział Machulski. East News/POLFILM
Główną rolę debiutujący reżyser powierzył swemu ojcu - Janowi Machulskiemu. Była to kreacja, która przeczyła dotychczasowemu wizerunkowi aktora, znanego z ról amantów i ciepłych, sympatycznych ludzi.
 
"Zrobiliśmy mu zdjęcia w pełnej charakteryzacji. On już wtedy trochę wyłysiał, ale próbował to jeszcze ukrywać. Mówię mu: 'Słuchaj, ostrzyż się na krótko, nie ukrywaj tej łysiny'. Prosiłem go, żeby wyobraził sobie człowieka zamkniętego w sobie - to bardzo dużo dało" - reżyser mówił w wywiadzie dla "Kina".
Główną rolę debiutujący reżyser powierzył swemu ojcu - Janowi Machulskiemu. Była to kreacja, która przeczyła dotychczasowemu wizerunkowi aktora, znanego z ról amantów i ciepłych, sympatycznych ludzi. "Zrobiliśmy mu zdjęcia w pełnej charakteryzacji. On już wtedy trochę wyłysiał, ale próbował to jeszcze ukrywać. Mówię mu: 'Słuchaj, ostrzyż się na krótko, nie ukrywaj tej łysiny'. Prosiłem go, żeby wyobraził sobie człowieka zamkniętego w sobie - to bardzo dużo dało" - reżyser mówił w wywiadzie dla "Kina".East News/POLFILM
Akcja "Vabanku" rozgrywała się w latach 30. XX wieku w Warszawie. Głównym bohaterem kryminalnej intrygi był kasiarz Henryk Kwinto (Jan Machulski), którego poznajemy, gdy opuszcza więzienie po odbyciu 6-letniego wyroku. Kwinto nie czeka długo, by się zemścić. Najlepszym sposobem na utarcie nosa swemu antagoniście, bankierowi Kramerowi (Leonard Pietaszak), jest napad na jego bank. Pomogą mu w tym dawny znajomy Duńczyk (Witold Pyrkosz) oraz dwaj bracia "Moks" i "Nuta" (Krzysztof Kiersznowski i Jacek Chmielnik).
Akcja "Vabanku" rozgrywała się w latach 30. XX wieku w Warszawie. Głównym bohaterem kryminalnej intrygi był kasiarz Henryk Kwinto (Jan Machulski), którego poznajemy, gdy opuszcza więzienie po odbyciu 6-letniego wyroku. Kwinto nie czeka długo, by się zemścić. Najlepszym sposobem na utarcie nosa swemu antagoniście, bankierowi Kramerowi (Leonard Pietaszak), jest napad na jego bank. Pomogą mu w tym dawny znajomy Duńczyk (Witold Pyrkosz) oraz dwaj bracia "Moks" i "Nuta" (Krzysztof Kiersznowski i Jacek Chmielnik).East News/POLFILM
W postać Duńczyka, mistrza unieszkodliwiania systemów alarmowych, który pomaga głównemu bohaterowi w obrabowaniu banku, wcielił się w filmie Machulskiego Witold Pyrkosz.
W postać Duńczyka, mistrza unieszkodliwiania systemów alarmowych, który pomaga głównemu bohaterowi w obrabowaniu banku, wcielił się w filmie Machulskiego Witold Pyrkosz.East News/POLFILM
To, że Kwinto gra w filmie na trąbce, reżyser "wziął" od swojego ojca.

"Stało się dla mnie jasne, że Kwinto musi grać na trąbce. Chciałem po prostu spełnić marzenia ojca. Pamiętałem z dzieciństwa, że on na każdym przyjęciu w domu, gdy wszyscy byli już w lepszych humorach, obtłukiwał szyjkę butelki, zakładał na nią jakiś celofan i udając, że to trąbka, wygrywał wszystkie melodie i koncerty świata" - Juliusz Machulski mówił w rozmowie z Piotrem Śmiałowskim ("Kino").
To, że Kwinto gra w filmie na trąbce, reżyser "wziął" od swojego ojca. "Stało się dla mnie jasne, że Kwinto musi grać na trąbce. Chciałem po prostu spełnić marzenia ojca. Pamiętałem z dzieciństwa, że on na każdym przyjęciu w domu, gdy wszyscy byli już w lepszych humorach, obtłukiwał szyjkę butelki, zakładał na nią jakiś celofan i udając, że to trąbka, wygrywał wszystkie melodie i koncerty świata" - Juliusz Machulski mówił w rozmowie z Piotrem Śmiałowskim ("Kino").East News/POLFILM
Jan Machulski w filmie "Vabank II, czyli riposta" (1984)
Jan Machulski w filmie "Vabank II, czyli riposta" (1984)East News/POLFILM

Mały koniaczek na boku

Witold Pyrkosz i Jacek Chmielnik w filmie "Vabank" (1981)
Witold Pyrkosz i Jacek Chmielnik w filmie "Vabank" (1981)materiały prasowe

Machulski "w sztresie"

Życie na Gorąco Retro
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?