Jak informuje portal Variety, podobnie jak w przypadku filmu "Sound of Freedom. Dźwięk wolności", dystrybutorem filmu "Cabrini" będzie niezależna firma Angel Studios. Jak czytamy w oficjalnym opisie fabuły tej produkcji, jej bohaterka walczyła z establishmentem i stała się największym przedsiębiorcą społecznym w XIX wieku. Dzięki swojej sile woli, odwadze, współczuciu i umiejętnościom biznesowym przezwyciężyła seksizm i brutalną bigoterię przeciwko obywatelom włoskiego pochodzenia. Za swoje zasługi, wśród których było założenie zgromadzenia Sióstr Misjonarek Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz prowadzenie szpitali i domów dziecka, Cabrini została w 1946 roku kanonizowana przez papieża Piusa XII.
Rolę siostry Franceski Cabrini reżyser powierzył znanej z serialu "Gomorra" Cristianie Dell’Annie. W pozostałych rolach występują John Lithgow, David Morse, Giancarlo Giannini oraz Federico Castelluccio. Autorem scenariusza filmu są Alejandro Monteverde i Rod Barr. "Francesca Cabrini jest jedną z najbardziej inspirujących i wpływowych postaci współczesnej historii. Mimo to niewielu ją zna. W obliczu pozornie niemożliwych do pokonania przeszkód życiowych, Cabrini postanowiła skupić się na tym, jak zmienić obecne w jej czasach status quo. Jej wpływ na świat jest odczuwalny po dziś dzień" - mówi Liz Ellis z Angel Studios.
"Sound of Freedom" to rasowe kino akcji
Poprzedni film Monteverda, "Sound of Freedom. Dźwięk wolności", nieoczekiwanie stał się w Stanach Zjednoczonych jednym z największych hitów tego lata. Zarobił aż 182 miliony dolarów. W Polsce będzie można go oglądać od 15 września.
Łukasz Adamski w recenzji dla Interii nazywa film Monteverda "rasowym kinem akcji z najlepszą rolą Jima Caviezela od czasu 'Pasji' Gibsona i 'Cienkiej czerwonej linii' Malicka".
"Nie jest to film, który mówi nam coś bardzo odkrywczego o międzynarodowym procederze handlu ludźmi i sprzedawaniu dzieci pedofilom. To po prostu opowieść z linii frontu, gdzie pojawia się figura mściciela o twarzy filmowego Jezusa, który z pistoletem w ręku mówi, że 'boże dzieci nie są na sprzedaż'. Do mnie to jednak trafia i mnie szczerze porusza. Ja również jestem ojcem" - pisze recenzent Interii.













