Reklama

Tragedia w USA wymusiła zmiany w nowych filmach

Tragedia, jaka w tym tygodniu dotknęła Stany Zjednoczone, ma swe reperkusje także w tamtejszym przemyśle filmowych. Odwołano wiele premier zaplanowanych na najbliższe tygodnie, w tym nowego filmu z Arnoldem Schwarzeneggerem, prace przy kilku wysokobudżetowych hollywoodzkich produkcjach zostały zatrzymane, zaczęto także wprowadzać zmiany do kilku gotowych już filmów.

Zaplanowana na 21 września w USA premiera filmu "Big Trouble", z Rene Russo i Timem Allenem w roliach głównych, została przełożona na przyszły rok. Powodem decyzji jest fabuła obrazu, w której dużą rolę odgrywa walizka zawierająca bombę. W obecnej sytuacji producenci filmu doszli do wniosku, że byłoby nietaktem wprowadzenie go do kin.

Reklama

Na listopad przełożono premierę obrazu "Sidewalks Of New York" Eda Burnsa, a do kin nie trafią w ogóle trailery zapowiadające najnowszy film Arnolda Schwarzeneggera - "Collateral Damage". Ten opowiadający o zamachach terrorystycznych thriller, rozpoczynający się od eksplozji w drapaczu chmur, prawdopodobnie nie zostanie pokazany w planowanym terminie, czyli 5 października. W oficjalnym oświadczeniu wytwórnia Warner Bros stwierdziła, iż przesunięcie premiery filmu spowodowane zostało "szacunkiem dla ofiar i ich rodzin".

Z billboardów i sklepów znikają tymczasem plakaty reklamujące nowego "Spider-Mana". Z kin wycofano już jego zwiastuny, ponieważ zawierały scenę, w której główny bohater, grany przez Tobey'a Maguire'a, wspina się po jednej z wież World Trade Centre. Przedstawiciele wytwórni Sony i Marvel spotkają się wkrótce, aby przedyskutować ewentualne zmiany w filmie. Premierę obrazu zaplanowano na maj 2002 roku, ale jeśli zaistnieje potrzeba wycięcia wszystkich scen, w których pojawiają się budynki WTC, na przeprowadzenie nowych zdjęć i wprowadzenie poprawek będzie potrzeba co najmniej trzech miesięcy. Pojawiły się nawet doniesienia, że cały projekt może w efekcie po prostu trafić do kontenera na śmieci, choć ze względu na poniesione już koszty produkcji, wydaje się to mało prawdopodobne.

Również producenci oczekiwanego sequela filmu "Men In Black" zmuszeni zostali do wprowadzenia zmian w filmie, w którym w głównych rolach ponownie pojawiają się Will Smith i Tommy Lee Jones. W zakończeniu pierwotnej wersji, w jednej ze scen widać było zniszczony w tym tygodniu atakiem terrorystów World Trade Centre.

Smutnej atmosferze, która ogarnęła USA, starają się nie podawać organizatorzy trwającego właśnie 26. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto. Chociaż we wtorek, 11 września, odwołano wszystkie pokazy i konferencje prasowe, jednak po krótkiej przerwie festiwal jest kontynuowany.

"Na razie wszyscy czekamy i myślimy, w jaki sposób zareagować na te wydarzenia. Na tę chwilę wiemy, że festiwal będzie jednak kontynuowany. Zrobiliśmy przerwę, bo ludzie nie mają teraz ochoty oglądać filmów. Pokazy wznowimy, kiedy wszyscy dojdą do siebie. Nie wykluczam jednak możliwości, że nasza decyzja ulegnie zmianie i festiwal zostanie odwołany" - powiedziała jedna z osób odpowiedzialnych za organizację imprezy.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: USA | festiwal | \ Film | tragedia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje