Reklama

Topa pobiegnie w triathlonie

Bartłomiej Topa podjął się wielkiego wyzwania. Razem z Piotrem Adamczykiem i Tomaszem Karolakiem pobiegnie w triathlonie.

- Zdecydowałem się, ponieważ uważam, że muszę zrobić coś ze swoim ciałem. Mam 43 lata i to jest taki wiek, w którym albo zaczynamy się bardzo szybko starzeć, albo staramy się utrzymać formę i ona pozwala nam godnie dotrwać do końca... Za namową Piotra Adamczyka, Tomka Karolaka i Łukasza Grassa stanąłem na starcie treningów i zobaczymy, co się wydarzy w czerwcu... - mówi aktor.

Reklama

Największym wyzwaniem dla Bartłomieja Topy jest samo "myślenie o tym, żeby ten dystans pokonać".

- Z treningu na trening jest bardziej intensywnie i nie przeraża mnie, że jest jeszcze do przepłynięcia 2 kilometrów, a nie np. 200 metrów. To jest wyzwanie! Potem trzeba wyjść z basenu, wsiąść na rower, przejechać 90 km i potem przebiec półmaraton. To są wyzwania dla młodych ludzi, a nie dla nas staruchów. Myślę, że to wymaga ode mnie wewnętrznej dyscypliny, ale daje to fantastyczną energię. Jeszcze nigdy nie byłem w tak dobrej formie - przyznaje aktor.

Topa nie ukrywa, że pogodzenie zawodowych obowiązków z przygotowaniami do występu w triathlonie, wiąże się z rygorystyczna dyscypliną.

- Cały czas jestem w biegu, ale daję radę. Mam rozpisane treningi i staram się wszystko łączyć. Mamy trenera, który biorąc pod uwagę nasze zawodowe plany, ustala nam wszystkie treningi. Taka współpraca wymaga wielkiej dyscypliny, ale oczywiście nic się nie stanie, jak przesuniemy jeden trening - mówi Topa, dodając, że jego wegetarianizm nie stoi na przeszkodzie intensywnemu wysiłkowi fizycznemu.

- Nie mam żadnego problemu. Nie wiem, co by było, gdybym jadł mięso, ale jak na razie nic złego się nie dzieje. Nie mdleję, nie jestem słaby, nie jestem głodny. Normalnie trenuję - przyznaje Topa.

Aktor trenował będzie do 11 czerwca, na ten dzień zaplanowano bowiem start. Czy po triathlonie będzie kontynuował przygodę ze sportem?

- Nie wyobrażam sobie, że mógłbym całkowicie sobie odpuścić. Na pewno nie będę trenował w takim wymiarze, ale pewnie dwa razy w tygodniu wyjdę na bieżnię, czy pójdę popływać i może w przyszłym roku też wystartuję - zapowiada Topa.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Bartłomiej Topa | triathlon | wyzwania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje