Reklama

Reklama

"Top Gun: Maverick" naruszył prawa autorskie? Paramount Pictures pozwany

Inspiracją do powstaniu filmu "Top Gun" z 1986 roku był artykuł o dwóch pilotach marynarki, którzy trenują w elitarnej szkole o tej samej nazwie. Ukazał się on trzy lata wcześniej w nieznanym szerzej magazynie "California". Od jego autora, Ehuda Yonaya, Paramount Pictures nabył prawa autorskie tuż po publikacji reportażu. Wytwórnia nie uczyniła jednak tego w przypadku kontynuacji filmu - "Top Gun: Maverick".

Inspiracją do powstaniu filmu "Top Gun" z 1986 roku był artykuł o dwóch pilotach marynarki, którzy trenują w elitarnej szkole o tej samej nazwie. Ukazał się on trzy lata wcześniej w nieznanym szerzej magazynie "California". Od jego autora, Ehuda Yonaya, Paramount Pictures nabył prawa autorskie tuż po publikacji reportażu. Wytwórnia nie uczyniła jednak tego w przypadku kontynuacji filmu - "Top Gun: Maverick".
Tom Cruise w scenie z filmu "Top Gun: Maverick" /materiały prasowe

"Top Gun: Maverick" naruszył prawa autorskie?

Spadkobiercy Ehuda Yonaya postanowili walczyć o swoje prawa w sądzie i pozwali Paramount.

Ehud Yonay zmarł w 2012 roku. Wdowa po nim, Shosh Yonay i syn, Yuval Yonay (oboje mieszkają w Izraelu) w 2018 roku złożyli wniosek o odzyskanie praw autorskich do historii opisanej w artykule. Stali się ich właścicielami w 2020 roku.

W pozwie, jaki 6 czerwca złożyli w sądzie federalnym w Los Angeles, twierdzą, że Paramount rozpowszechniał "Top Gun: Maverick" bez uzyskania nowej licencji na wykorzystanie materiału bazowego.

Reklama

Oskarżyciele domagają się odszkodowania, a także zakazu dalszej dystrybucji filmu przez Paramount.

"Te roszczenia są bezpodstawne i będziemy się stanowczo bronić" - brzmi komentarz wytwórni cytowany przez serwis Variety.

Gra toczy się o grube miliony. Po dwóch weekendach obecności w kinach "Top Gun: Maverick" zarobił na świecie prawie 550 mln dolarów i bije kolejne rekordy.

"Top Gun: Maverick": Najlepiej oceniany film Toma Cruise'a

"Czekałem ze zrobieniem sequela, aż pojawi się historia warta sequela, a technologia tak się rozwinie, że będzie można realniej przedstawić to, czego doświadcza pilot myśliwca" - powiedział Tom Cruise w materiale promującym film "Tom Gun Maverick".

Według serwisu Rotten Tomatoes, film jest najlepiej ocenianą produkcją w płodnej karierze Toma Cruise'a, zaraz obok najnowszej części serii "Mission: Impossible".

Film ma obecnie znakomite 97 procent na Rotten Tomatoes, taki sam wynik jak "Mission: Impossible - Fallout". To oznacza, że prawie wszyscy recenzenci wystawili pozytywną opinię. Możliwe, że wynik "Top Gun: Maverick" podniesie się lub spadnie, ponieważ podliczane są końcowe recenzje.



PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Top Gun Maverick

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL