Reklama

Tommy Chong do Felicity Huffman: "Więzienie nie jest złe"

Aktor i komik Tommy Chong postanowił wesprzeć Felicity Huffman i inne gwiazdy, którym grozi więzienie w związku ze skandalem korupcyjnym na amerykańskich uczelniach wyższych. Odtwórca roli Leo w serialu "Różowe lata 70-te" odwołał się do własnych przeżyć i wyjawił, że życie za kratami nie jest wcale takie beznadziejne.

Tommy Chong

80-letni dziś Chong został skazany w 2003 roku na dziewięć miesięcy więzienia za sprzedawanie akcesoriów do spożywania narkotyków - głównie fajek wodnych - w ramach swojej firmy Chong Glass/Nice Dreams.

Reklama

Komik przyznał się do zarzucanego mu czynu w zamian za immunitet dla swojej żony i syna. Jego adwokaci wnioskowali o prace społeczne, jednak sąd zdecydował się wymierzyć karę więzienia.

Swój wyrok odbył w placówce federalnej o złagodzonym rygorze w Bakersfield. Aktor w żartobliwy sposób odniósł się do tego okresu, gdy pojawił się temat Huffman i innych gwiazd oskarżonych w aferze korupcyjnej.

"Chciałbym powiedzieć Felicity Huffman, żeby się nie martwiła" - powiedział Chong w wywiadzie dla podcastu "Happened in Hollywood".

"To jak misja, przysięgam na Boga. W więzieniu federalnym nie ma kar. Masz komputer. Dostajesz miłą, komfortową kabinę. Jesteś w niej z miłymi, inteligentnymi ludźmi" - ironizował komik w dalszej części wywiadu.

Chong miał tutaj na myśli Jordana Belforta, niesławnego maklera, który odbywał karę za manipulacje kursów papierów wartościowych i pranie brudnych pieniędzy. To aktor miał zachęcić go do spisania swoich wspomnień. Te zostały wydane w formie dwóch książek, które następnie stały się podstawą filmu "Wilk z Wall Street" z Leonardo Di Caprio w roli Belforta.

Były makler miał początkowo pisać książkę fabularną. Jednak Chong mocno skrytykował rozdziały, które ten już skończył. Gdy Belfort spytał go co w takim razie ma pisać, komik odpowiedział mu: "Napisz o historiach, które opowiadasz co noc". Według Chonga jego kolega z celi chętnie dzielił się historiami ze swoich narkotykowych wypadów.

Gwiazda "Różowych lat 70-tych" wspomina, że następnym razem spotkał Belforta przypadkiem. Po wyjściu z więzienia obaj nie powinni utrzymywać ze sobą kontaktów. Tymczasem gdy były makler zobaczył go na ulicy, zaczął trąbić, a następnie wyjrzał przez okno swojego samochodu i krzyknął "Sprzedałem książkę! Zrobią z tego film! Wilk z Wall Street, stary".

Huffman jest oskarżona w aferze korupcyjnej. Zamieszani w nią znani i zamożni rodzice płacili duże pieniądze za przyjęcie ich dzieci na uczelnie wyższe, jak amerykańskie uniwersytety Yale czy Georgetown.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje