Reżyserii filmu "A Complete Unknown" podjął się James Mangold ("Indiana Jones i artefakt przeznaczenia"), który ma na swoim koncie już film o Johnnym Cashu - "Spacer po linie".
Film przeniesie nas do momentu, w którym Dylan podjął decyzję o porzuceniu gitary akustycznej, co wzbudziło spory sprzeciw jego fanów. Korzenie Dylana tkwią bowiem w muzyce folkowej, na początku lat 60. śpiewał o niesprawiedliwości społecznej i segregacji rasowej. W połowie tamtej dekady zaczął jednak grać z zespołem rockowym. Gdy wystąpił z nim w Newport - mekce folku, fani tego gatunku byli oburzeni i uznali to za zdradę. Sięgnięcie przez artystę po wzmacniacz i gitarę elektryczną pomogło mu jednak w karierze, wzniosło też muzykę rockową na wyższy poziom.
Timothée Chalamet zagra Boba Dylana
"To niezwykły okres w amerykańskiej kulturze a historia 19-letniego Boba Dylana przyjeżdżającego do Nowego Jorku z dwoma dolarami w kieszeni, który trzy lata później staje się światową sensacją" - Mangold powiedział w rozmowie z serwisem Collider.
Ekranowa biografia Boba Dylana powstanie w oparciu o książkę Elijaha Walda "Dylan Goes Electric". Autorem scenariusza jest Jay Cocks ("Wiek niewinności", "Gangi Nowego Jorku").
W rozmowie z serwisem Collider James Mangold ujawnił, że Timothée Chalamet sam będzie śpiewał w filmie. Twórca filmu dodał, że częścią opowiedzianej na ekranie historii będą też inne g wiazdy muzyki folkowej: Woody Guthrie, Pete Seeger i Joan Baez.










