Timothée Chalamet gra tytułową rolę w filmie "Wonka", będącym prequelem słynnej produkcji Tima Burtona "Charlie'ego i fabryki czekolady". "Jest idealny do roli Willy’ego Wonki" - powiedział reżyser Paul King. Kiedy premiera filmu?
Timothée Chalamet na premierze filmu "Diuna" w Londynie (2021)Jeff SpicerGetty Images
Timothée Chalamet jako Willy Wonka: Bardzo dobrze tańczy i śpiewa
Przygotowywana przez studio Warner Bros. produkcja opowiada o młodych latach Willy'ego Wonki - słynnego wynalazcy i późniejszego właściciela słynnej fabryki czekolady. Fabuła filmu "Wonka" skupia się na przygodach tytułowego bohatera, w którego wciela się Timothée Chalamet. Paul King, reżyser produkcji, zdradził, że nigdy nie widział innego aktora w tej roli.
"Jest świetny! To jedyna osoba, według mnie, która mogła to zagrać. Jego szkolne występy w licealnych musicalach są dostępne na YouTubie i mają setki tysięcy wyświetleń. Od razu wiedziałem więc, że Timmy Chalamet potrafi naprawdę bardzo dobrze tańczyć i śpiewać. Casting był niepotrzebny" - powiedział reżyser w wywiadzie dla magazynu "Rolling Stone".
"Jest idealny do roli Willy’ego Wonki. Byłem zdumiony, jak Timothee śpiewa. Ma piękny głos. Przypomina mi Binga Crosby'ego, śpiewającego 'White Christmas'. To zapiera dech w piersiach, jest pełne emocji, bardzo prawdziwe. On może zrobić wszystko! Wiem, brzmię trochę jak psychofan" - dodał ze śmiechem zachwycony Paul King.
Reżyser filmu "Wonka", który jest znany z realizacji filmów o przygodach misia Paddingtona, zaznaczył, że jego nowa produkcja będzie utrzymana w zupełnie innej tonacji. Porównał go do klasycznych musicali wytwórni MGM. Timothée Chalamet będzie mógł się więc pochwalić się swoimi umiejętnościami wokalnymi i tanecznymi.
"Wonka" będzie trzecią ekranizacją książek Ronalda Dahla, jakie zrealizuje studio Warner Bros. W dwóch poprzednich filmach w roli Wonki wystąpili Gene Wilder ("Willy Wonka i fabryka czekolady") oraz Johnny Depp ("Charlie i fabryka czekolady").
W filmie występują ponadto: Hugh Grant, Sally Hawkins, Rowan Atkinson, Olivia Colman i Matt Lucas. Premiera zaplanowana jest na 13 grudnia 2023 roku.
Timothée Chalamet jako Willy Wonka na planie filmu Paula Kinga (2021)Finnbarr WebsterGetty Images
Timothée Chalamet: Młody, zdolny i przystojny
Krytycy porównują go do młodego Leonarda DiCaprio i szukają podobieństw z legendarnym Jamesem Deanem. Nazywany księciem Hollywood Timothée Chalamet zaskakuje nie tylko artystycznymi wyborami, potrafi też zachwycić na czerwonym dywanie, stając się niekwestionowaną ikoną stylu. We wrześniu 2022 roku młody gwiazdor został pierwszym mężczyzną, który pojawił samodzielnie się na okładce magazynu "Vogue".
Timothée Chalamet ma korzenie francuskie. Jego matka, Nicole Flender, jest Amerykanką pochodzenia żydowskiego a ojciec, Marc Chalamet, Francuzem. Aktor wychował się w Nowym Jorku, w dzieciństwie dużo czasu spędzał też we Francji. Początkowo chciał zostać zawodowym piłkarzem. Swoją pasję do aktorstwa rozwijał w prestiżowej nowojorskiej szkole LaGuardia, w której swego czasu uczyli się Robert De Niro i Al Pacino.
Debiutem Timothee Chalameta była rola ofiary morderstwa w jednym z odcinków kryminalnego serialu "Prawo i porządek" (aktor miał wówczas 14 lat). Na kinowym ekranie zadebiutował jako 19-latek w komediodramacie Jasona Reitmana "Men, Women & Children" (2014). W tym samym roku wcielił się też w syna bohatera Matthew McConaugheya w superprodukcji Christophera Nolana "Insterstellar".
Przełom w karierze Timothee Chalameta nastąpił w 2017 roku, kiedy zagrał główną rolę w filmie Luki Guadagnina "Tamte dni, tamte noce". Kreacja przyniosła aktorowi nominację do Oscara, a Chamelet stał się najmłodszym aktorem nominowanym do statuetki Akademii od 1939 roku.
Dużą, ważną rolę zagrał w "Diunie" Denisa Villeneuve'a, w której wcielił się w Paula Atryde. Chalameta zobaczymy też w sequelu filmu, który ma trafić na ekrany kin w 2024 roku.
Znakomitą kreację - włóczęgi i kanibala - młody aktor stworzył również w głośnej, kontrowersyjnej produkcji "Do ostatniej kości". W najnowszym projekcie Timothee Chalamet wystapi w roli legendy muzyki, Boba Dylana. Film nosi roboczy tytuł "Going Electric". Reżyserii podjął się James Mangold, który ma na swoim koncie już obraz o Johnnym Cashu "Spacer po linie". Produkcja przeniesie nas do momentu, w którym Dylan podjął decyzję o porzuceniu gitary akustycznej, co wzbudziło spory sprzeciw jego fanów. Młody aktor ma sam wykonać wszystkie piosenki Boba Dylana.
Chalamet jest pół-Amerykaninem, pół-Francuzem: jego matka, Nicole Flender, jest Amerykanką pochodzenia żydowskiego a ojciec, Marc Chalamet, Francuzem. Wychował się w Nowym Jorku, ale w dzieciństwie dużo czasu spędzał też we Francji. Początkowo jego marzeniem było zostać zawodowym piłkarzem - jako nastolatek jeździł nawet jako trener na obozy piłkarskie. Swoją pasję do aktorstwa rozwijał w prestiżowej nowojorskiej szkole LaGuardia, gdzie chodziła też jego starsza siostra Pauline, a swego czasu także Robert De Niro i Al Pacino.Mike Marsland/WireImageGetty Images
Chalamet, zawsze odważny w modowych wyborach, w Wenecji postawił na srebrzystoszary smoking od Haidera Ackermanna. Czym zaskoczył najbardziej? Tym, że podwinął wysoko nogawki spodni, odsłaniając czarne skórzane buty.Vittorio Zunino CelottoGetty Images
Na planie "Króla" Chalamet poznał córkę Johnny'ego Deppa i Vanessy Paradis - Lily-Rose Depp. Para nie obnosiła się ze swą prywatnością. O tym, że potrafią chronić swoje życie osobiste przed dociekliwymi dziennikarzami i fanami, udowodnili podczas premiery filmu na festiwalu w Wenecji, podczas której starali się nie iść razem po czerwonym dywanie. Na początku 2020 roku para rozstała się.Vittorio Zunino CelottoGetty Images
W historycznym kostiumie oglądaliśmy Timothee Chalameta w produkcji Netfliksa 'Król", w której zagrał Henryka V Lancastera, króla Anglii w latach 1413-1422.
Obraz opowiadał o krnąbrnym księciu, który wcale nie ma ochoty zasiąść w przyszłości na brytyjskim tronie. Jednak po śmierci ojca tyrana, zostaje koronowany i jako Henryk V rozpoczyna królewskie życie...
East News East News
W 2017 roku Timothee Chalamet wystąpił jeszcze w opowieści o dojrzewaniu "Hot Summer Nights", gdzie wcielił się w nastolatka, który w trakcie wakacji zaczyna bawić się w narkotykową dilerkę; pojawił się także w niedużej, ale zapadającej w pamięć roli hipstera nawiązującego romans z tytułową bohaterką w oscarowym "Lady Bird" Grety Gerwig.
Najlepszą rolą z tego okresu pozostaje jednak kreacja uzależnionego od metamfetaminy nastolatka, którego łączy gwałtowna relacja z granym przez Steve'a Carrela dziennikarzem w filmie "Mój piękny syn" (na zdjęciu). Image Capital PicturesAgencja FORUM
W 2021 roku Timothee Chalameta zobaczymy w długo oczekiwanej ekranizacji klasycznej powieści science-fiction "Diuna" Franka Herberta.
W wywiadzie dla "Vanity Fair" Chalamet zdradził, co przekonało go do zagrania Paula Atrydy. "Od razu przyciągnął mnie do tej roli fakt, że Paul jest głównym bohaterem, który zarazem pełni rolę antybohatera. A to wszystko w otoczce historii, która została zbudowana z tak wielką dbałością o detale i rozgrywa się w przemyślanym świecie. Paul liczy na to, że zostanie kimś na podobieństwo młodego generała. Zajmie się analizą dokonań swojego ojca, by w przyszłości móc zostać dowódcą oddziałów bojowych" - mówił aktor. Image Capital PicturesAgencja FORUM
Ekranowym debiutem Timothee Chalameta była rola ofiary morderstwa w jednym z odcinków kryminalnego serialu "Prawo i porządek" (aktor miał wówczas 14 lat). W kolejnych latach oglądać mogliśmy go na telewizyjnym ekranie w komediowym serialu "Bananowy doktor" oraz szpiegowskim kryminale "Homeland" (na zdjęciu), gdzie stworzył postać Finna Waldena, zbuntowanego syna wiceprezydenta USA.
Na kinowym ekranie zadebiutował jako 19-latek w komediodramacie Jasona Reitmana "Men, Women & Children" (2014). W tym samym roku wcielił się też w syna bohatera Matthew McConaugheya w superprodukcji Christophera Nolana "Insterstellar".Showtime / Zuma PressAgencja FORUM
Timothée Chalamet był jedną z gwiazd filmu Woody'ego Allena "W deszczowy dzień w Nowym Jorku". Po oskarżeniach pod adresem reżysera, będących pokłosiem wzbierającego na sile ruchu #MeToo, film ostatecznie nie doczekał się amerykańskiej dystrybucji. A Chalamet, podobnie jak inni aktorzy, potępił Allena i oddał na cele charytatywne całą swoją gażę z filmu.James Devaney/GC ImagesGetty Images
W jednym z kolejnych filmowych projektów Timothee Chalamet wcieli się w legendę muzyki, Boba Dylana. Film nosi roboczy tytuł "Going Electric". Reżyserii podjął się James Mangold, który ma na swoim koncie już obraz o Johnnym Cashu - "Spacer po linie". Produkcja przeniesie nas do momentu, w którym Dylan podjął decyzję o porzuceniu gitary akustycznej, co wzbudziło spory sprzeciw jego fanów
Nie jest pewne, czy Chalamet będzie śpiewał w tym filmie. Ujawniono natomiast, że aktor zaczął już uczęszczać na lekcje gry na gitarze.Angela Weiss / AFP / Movie Poster Image ArtGetty Images