Reklama

Reklama

Thandiwe Newton: Metoo, kłótnie na planie i nowe imię

Cały filmowy świat zachwycił się nią w 2000 roku, kiedy pojawiła się w kultowej dziś serii "Mission: Impossible". Przez kolejne lata umiejętnie łączyła występy w kinie artystycznym i komercyjnym. Kilkanaście miesięcy temu świętująca w niedzielę pięćdziesiąte urodziny Thandie Newton znów sprawiła, że zrobiło się o niej bardzo głośno. Wszystko z powodu... zmiany imienia.

Cały filmowy świat zachwycił się nią w 2000 roku, kiedy pojawiła się w kultowej dziś serii "Mission: Impossible". Przez kolejne lata umiejętnie łączyła występy w kinie artystycznym i komercyjnym. Kilkanaście miesięcy temu świętująca w niedzielę pięćdziesiąte urodziny Thandie Newton znów sprawiła, że zrobiło się o niej bardzo głośno. Wszystko z powodu... zmiany imienia.
Thandiwe Newton /Mike Marsland/Mike Marsland/WireImage /Getty Images

Thandie Newton (jej matka pochodziła z Zimbabwe, a ojciec z Wielkiej Brytanii) urodziła się w Zambii. Wychowywała się w Wielkiej Brytanii, gdzie najpierw uczyła się tańca, a następnie studiowała antropologię na Cambridge University. Gdy miała 16 lat, zagrała w filmie Johna Duigana "Flirting".

Kolejnym obrazem Newton była "Podróż Augusta Kinga" (1995), rozgrywająca się na początku XIX wieku historia tytułowego wdowca, który podczas jednej ze swych służbowych podróży spotyka młodą niewolnicę (grana przez Newston Annalees Williamsburg).

Reklama

W 1994 roku Neil Jordan zaproponował jej występ w "Wywiadzie z wampirem", w którym partnerował jej Brad Pitt. Potem pojawiła się w jednej z głównych ról w filmie Jamesa Ivory'ego "Jefferson w Paryżu".

W obrazie "Gwiazdor" (1996) w tytułową postać wcielił się Jon Bon Jovi. Jego bohater podczas pracy nad nowym projektem nawiązuje romans z graną przez Newton gwiazdą brytyjskiej sceny teatralnej. Natomiast w "Klinczu" (1997) Newton zagrała wokalistkę nowojorskiego zespołu, dziewczynę basisty granego przez Tima Rotha, która podczas jednej z szalonych nocy przedawkowuje narkotyki i zapada w śpiączkę.

Następnie młoda aktorka trafiła na plan samego Bernardo Bertolucciego. W "Rzymskiej opowieści" (1998) zagrała pełną determinacji młodą Afrykankę, która zarabia na studia medyczne w Rzymie, sprzątając dom angielskiego pianisty - Kinskiego (Dawid Thewlis).

W 1998 roku otrzymała główną rolę w wysokobudżetowym przeboju Jonathana Demme'a "Pokochać", gdzie na ekranie partnerowała jej Oprah Winfrey. Kolejną współpracą z Jonathanem Demme'em był film "Prawdziwe oblicze Charliego" (2002), remake "Szarady" z Audrey Hepburn i Cary Grantem.

W międzyczasie Newton zdobyła jednak światową sławę dzięki superprodukcji "Mission: Impossible 2", w której zagrała u boku Toma Cruise'a. Pomimo pochwał, które otrzymała, nie zobaczyliśmy jej już w kolejnych częściach serii. "Jako aktorka zawsze próbuję grać tak wiele różnych ról, jak to tylko możliwe" - przyznała aktorka w jednym z wywiadów. "Szczerze mówiąc, generalnie opisałabym moją karierę jako troszkę schizofreniczną, ponieważ nigdy nie zdarza mi się robić tego samego dwa razy".

Wpływ na to, że nie oglądaliśmy jej więcej w "Mission: Impossible" miały z pewnością problemy na planie, jakie aktorka miała z gwiazdą serii. Kręcenie wspólnej sceny z Tomem Cruise'em nazwała po latach "najgorszym koszmarem".

"Robiłam wszystko, żeby był bardzo zadowolony ze mnie podczas grania tej sceny. Ale on nie dość, że nie widział moich starań, to jeszcze bardzo epatował niezadowoleniem ze mnie. Ma bardzo dominującą osobowość, więc nie ma możliwości nawet próbować nie być w sferze rażenia jego niezadowolenia" - opowiedziała o współpracy z Cruise'em aktorka, dodając, że naprawdę się go wtedy bała.

W 2005 roku artystka zagrała w głośnym filmie "Miasto gniewu", nagrodzonym Oscarem dla najlepszej produkcji. Jak wspomina reżyser Paul Haggis, rola Christine została napisana z myślą o Newton, która nigdy nie zapomni scen, w których pojawia się w "Mieście gniewu". "Zmusiły mnie do rozważenia spraw, które nie należą do przyjemnych. W żadnym filmie wcześniej nie odsłoniłam tak wiele prawdy o sobie" - opowiadała. Rola Christine Thayer zapewniła jej nagrodę BAFTA dla najlepszej aktorki drugoplanowej.

Pełnię seksapilu Newton zaprezentowała w "Kronikach Riddicka" (2004), gdzie zagrała Dame Vaako, przyćmiewając odtwórcę tytułowej roli - Vina Diesela. W 2007 roku pojawiła się w dramacie "W pogoni za szczęściem", a rok później w filmie Olivera Stone'a "W.", w którym zagrała amerykańską sekretarz stanu Condoleezzę Rice.

W ostatnich latach Newton można było oglądać w kilku serialach, m.in. "Incydent", "Twardzielka" czy "Big Mouth". Najlepszą kreację stworzyła jednak w "Westworld", opowieści o futurystycznym parku rozrywki, w którym ludzie mogą spełniać swoje najbardziej mroczne fantazje. Kreacja Maeve Millay przyniosła jej nagrodę Emmy i dwie nominacje do Złotych Globów dla najlepszej aktorki drugoplanowej w serialu dramatycznym.

Newton przyznała, że na planie produkcji HBO o wiele lepiej niż w ciasnych gorsetach - jej bohaterka jest właścicielką domu publicznego na Dzikim Zachodzie - czuła się nago. Według aktorki seksowny dezabil prostytutki, z "wystawionym biustem i ściśniętą talią", stanowi symbol "uprzedmiotowienia kobiety". "To rodzaj zaproszenia do seksu" - scharakteryzowała ubiór swojej bohaterki. "Czułam się o wiele wygodniej nago" - powiedziała w rozmowie z "The Sun".

W 2018 roku zagrała w filmie "Han Solo: Gwiezdne wojny - historie". W wywiadach podkreślała, że jest niezwykle "podekscytowana faktem, że stała się częścią Star Wars". Jej ostatnie kreacje pochodzą z filmów: "Reminescencja", "Wszystkie stare noże" oraz "God's Country". Promując ten ostatni film na tegorocznym festiwalu w Sundance, Newton przyznała, że początkowo miała duże wątpliwości, czy w ogóle powinna przyjąć w nim rolę.

W "God's Country" Newton zagrała profesorkę college'u, która musi stawić czoła dwóm białym myśliwym po tym, jak wdarli się na teren jej posiadłości. "Zdałam sobie sprawę, że moje lęki i niepewność okazały się być silnie powiązane z uprzedzeniem, z jakim sama się zetknęłam, głównie ze strony Afroamerykanek. Myślę, że każdy, kto był kiedykolwiek prześladowany czy padł ofiarą dyskryminacji, będzie w stanie utożsamić się z tą postacią. To było dla mnie szalenie trudne doświadczenie" - ujawniła laureatka nagrody Emmy, której inne czarnoskóre kobiety zarzucają, że jest "zbyt biała".

W 2021 roku Newton znów zaskoczyła cały świat. W wywiadzie dla brytyjskiego "Vogue'a" wyznała, że Thandie to nie jest jej prawdziwe imię. Tym prawdziwym jest Thandiwe. "Takie jest moje imię. Zawsze takie było. Wracam do tego, co moje" - stwierdziła. Właśnie w ten sposób aktorka podpisywana jest od tamtego czasu w kolejnych produkcjach.

Jak się okazuje, powodem "imiennego" zamieszania była literówka, jaka została popełniona przy okazji debiutu fabularnego Thandiwe Newton, filmu "Randka na przerwie". Błędnie została tam podpisana jako Thandie i tak już pozostało. "Thandiwe" w ojczystym języku aktorki - shona, oznacza "ukochana".

Przy okazji wywiadu dla "Vogue'a" Newton przyznała, że gdy w wieku 16 lat pracowała na planie filmu "Randka na przerwie", była molestowana przez reżysera Johna Duigana.

"Był taki moment, w którym mój duch został zmieniony. Było to, gdy miałam 16 lat. Duigan sprawił, że całkowicie przestałam być sobą. Przeżyłam traumę. Z całą pewnością miałam zespół stresu pourazowego. Byłam zrozpaczona i przerażona tym, że reżyser napastował młodą aktorkę. A takie coś działo się wszędzie. Czekałam na to aż przyjdzie ktoś i coś z tym zrobi" - powiedziała w wywiadzie dla "Vogue'a".

Pod koniec zeszłego roku ogłoszono, że Newton zagra główną rolę kobiecą w trzeciej części serii "Magic Mike". Jednak w kwietniu 2022 okazało się, że aktorka została... wyrzucona z planu i zastąpiona przez Salmę Hayek. Powodem miała być kłótnia między Newton a gwiazdą cyklu - Channingiem Tatumem. Ponoć poróżnili się opiniami na temat... zachowania Willa Smitha, który na ostatniej gali Oscarów spoliczkował Chrisa Rocka.

Po jakimś czasie media zza oceanu doniosły jednak, że kulisy zerwania tej współpracy są zgoła inne. Chodziło o poważny psychiczny kryzys aktorki, która miała się zgłosić na leczenie. Według serwisu Page Six, Newton przechodziła wówczas trudny okres i borykała się z problemami emocjonalnymi i rodzinnymi. Powodem miała być separacja aktorki i Oliego Parkera. Thandiwe i brytyjski reżyser oraz scenarzysta pozostawali w związku małżeńskim przez 24 lata i doczekali się trójki dzieci. Rozpad wieloletniego związku wyraźnie wstrząsnął aktorką i doprowadził do zaskakujących roszad na planie trzeciej części filmu "Magic Mike".

"Thandiwe zachowywała się dziwnie na planie. Była bardzo nerwowa. Jej załamanie spowodowało tyle problemów, że stało się jasne, że nie może udźwignąć tej roli. Dużo się dzieje w jej życiu osobistym. Ona i jej mąż rozstali się" - opisywała Page Six, powołując się na osobę z produkcji. Według relacji portalu, po zaistniałej sytuacji do Londynu, w którym trwały zdjęcia do filmu, przyleciała agentka aktorki, która szybko zabrała ją do Stanów i zaproponowała terapię w ośrodku. Z medialnych doniesień wynikało, że Newton prawdopodobnie udała się na leczenie do ośrodka w Arizonie.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Thandiwe Newton

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy