Nigdy nie lekceważmy egzaltacji nastolatek. To dzięki ich miłości do romantycznych historii ani Avatar, ani niedzielny finałowy mecz ligi futbolu amerykańskiego NFL nie miał szans w amerykańskich kinach z filmem Lassego Hallstroma Wciąż ją kocham.
Ten sukces to z pewnością również zasługa odtwórców głównych ról: Channinga Tatuma, przystojniaka z tanecznego przeboju Step Up - Taniec Zmysłów oraz Amandy Seyfried, znanej z musicalu Mamma Mia!.
Film w pierwszy weekend zarobił w Stanach Zjednoczonych 32,5 milionów dolarów.
Już kilka tygodni przed amerykańską premierą produkcja budziła duże zainteresowanie w internecie. Widzowie niecierpliwie wyczekiwali filmu. Budził on duże zainteresowanie zarówno na Twitterze, jak i Flixsterze.
"Kobiety poniżej 25 roku życia są pięć razy bardziej zainteresowane filmem niż mężczyźni w tym wieku, a liczba młodych kobiet wyrażających chęć obejrzenia filmu na Flixsterze jest najwyższa dla tej grupy wiekowej od czasu Avatar" - mówił rzecznik Flixstera, John Singh.
Bohaterami opowieści są John Tyree (Channing Tatum) i Savannah Curtis (Amanda Seyfried). John jest przystojnym, zamkniętym w sobie żołnierzem Sił Specjalnych, odwiedzającym na przepustce ojca w Karolinie Południowej. Savannah jest piękną, pełną ideałów studentką z bogatej rodziny z Południa, spędzającą w domu ferie wielkanocne. John i Savannah pochodzą z różnych światów, ale kiedy poznają się przypadkiem na plaży, natychmiast budzi się w nich wzajemne uczucie.
Po dwóch tygodniach jednak John musi wracać do jednostki, Savannah zaś na studia... Czy to uczucie ma szanse przetrwać?
Zobacz zwiastun filmu:
W polskich kinach komedia romantyczna Wciąż ją kocham zadebiutuje 12 lutego. INTERIA.PL jest patronem medialnym filmu.









