Reklama

"Taksówkarz": Brudny Nowy Jork

Tego filmu nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. "Taksówkarz" to prawdziwa legenda kina i arcydzieło, które uczyniło z Martina Scorsese reżysera z "pierwszej ligi". Mimo że obraz ten widział prawie każdy, nie ma wątpliwości, że o wielu ciekawostkach związanych z kultową produkcją nie wiedzieli nawet najbardziej zagorzali kinomani.

Scenarzysta obejrzał swój pierwszy film jako siedemnastolatek

Paul Schrader, scenarzysta "Taksówkarza"m wychowany został w rodzinie ultrakonserwatywnych kalwinistów. Z uwagi na to, że według zasad tej religii wszelkie rozrywki nie są mile widziane, Paul jako dziecko nie oglądał telewizji i nie chodził do kina. Pierwszy film zobaczył dopiero w 1961 i był to "Latający profesor". Jak wspomina Schrader, obraz rozczarował go. 

Dowiedz się więcej na temat: Robert de Niro | Martin Scorsese | Taksówkarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje