Reklama

Reklama

"Szybcy i wściekli": Dwayne Johnson powróci? Vin Diesel prosi

Nie ukrywają, że za sobą nie przepadają i są skłóceni. To właśnie przez konflikt z Vinem Dieselem Dwayne Johnson zrezygnował z udziału w serii "Szybcy i wściekli". Teraz jednak Diesel postanowił zakopać wojenny topór i wyciągnął rękę do kolegi po fachu. W opublikowanym na Instagramie poście poprosił Dwayne'a Johnsona o zmianę decyzji i dodał, że żaden inny aktor nie jest godny, by zagrać rolę Hobbsa.

Dwayne Johnson i Vin Diesel znów zagrają razem?

Fanów serii "Szybcy i wściekli" latem spotkało nie lada rozczarowanie - to właśnie wówczas okazało się, że gwiazdor cyklu Dwayne Johnson zrezygnował z udziału w jego dwóch finałowych częściach. Powodem decyzji "The Rocka" był zaogniający się spór z kolegą z planu i producentem, Vinem Dieselem.

Reklama

Panowie od lat nie darzą się sympatią, czemu wielokrotnie dawali upust w wywiadach i wpisach w social mediach. W zeszłym miesiącu Johnson stwierdził wprost, że ze względu na różnice charakterów nie potrafi dalej współpracować z Dieselem. "Jesteśmy zupełnie innymi ludźmi, inaczej podchodzimy do kwestii robienia filmów, mamy inne podejście do pracy" - zaznaczył w rozmowie z "Vanity Fair".

Vin Diesel kontra Dwayne Johnson

Teraz do tej sprawy odniósł się filmowy Dominic Toretto. Zamiast jednak czynić złośliwości pod adresem "The Rocka", Diesel wyciągnął do niego rękę. Poprosił go, by zmienił zdanie i zgodził się wystąpić w finale "Szybkich i wściekłych". "Mój młodszy bracie... Nadszedł czas. Świat czeka na finał 'Szybkich i wściekłych'. Jak wiesz, moje dzieci nazywają cię wujkiem Dwaynem. Nie ma świąt, z okazji których nie wymienialibyście dobrych życzeń. Ale nadszedł czas. Dziedzictwo czeka. Wiele lat temu przysiągłem, że stworzymy najlepszy finał, jaki można stworzyć. Mówię to z miłości, ale musisz się pojawić. (...) Masz nadal bardzo ważną role do odegrania. Hobbs nie może być grany przez nikogo innego. Mam nadzieję, że staniesz na wysokości zadania i wypełnisz swoje przeznaczenie" - napisał Diesel.

W komentarzach pod postem gwiazdora zaroiło się od zachwytów. "Musisz się zjawić i dać z siebie wszystko - jak zawsze, bez względu na to, co się wydarzyło. Dzięki waszej dwójce finał będzie po prostu epicki" - napisał jeden z fanów, zwracając się do Johnsona. "Chcemy powrotu The Rocka! Jego obecność byłaby sensacją" - wtórował mu inny użytkownik serwisu. "W pełni się zgadzam. Jesteście przecież jak rodzina. Możecie się kłócić, ale ostatecznie zróbcie to, co jest najlepsze dla rodziny" - dodał kolejny. Sam Dwayne Johnson na razie nie odpowiedział na to wezwanie.

O konflikcie z kolegą z planu Vin Diesel mówił w czerwcu w wywiadzie dla magazynu "Men's Health". Zapewnił wtedy, że podczas zdjęć celowo prowokował Johnsona, bo chciał, by starcie ich bohaterów na ekranie było bardziej wiarygodne. "Moje podejście polegało wtedy na okazywaniu mu szorstkiej miłości. Ale jestem dumny z tej estetyki. Ciężko pracowaliśmy, by osiągnąć ten efekt. To fakt, może czasem byłem za bardzo stanowczy. Ale prawda jest taka, że zrobię naprawdę dużo, by uzyskać odpowiedni aktorski występ w każdym filmie, który produkuję" - stwierdził Diesel.

Czytaj więcej:

"Rolnik szuka żony": Kamila już wybrała? "Tata nie będzie zadowolony"

Gwiazda polskiego kabaretu walczy z nowotworem

Nie do wiary! Kolejna tragedia na planie filmu "Rust"

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Dwayne Johnson | Vin Diesel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje