Reklama

"Szarlatan" Agnieszki Holland czeskim kandydatem do Oscara

"Szarlatan" w reżyserii Agnieszki Holland, inspirowany życiorysem czechosłowackiego zielarza Jana Mikolaska, będzie czeskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy pełnometrażowy film międzynarodowy. Informację przekazał we wtorkowym komunikacie Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Agnieszka Holland

Bardzo rzadko się zdarza, żeby film nakręcony przez reżysera z danego kraju reprezentował w oscarowej walce inne państwo. A z taką sytuacją mamy do czynienia tutaj. Istotny jest w tym wypadku jest jednak język, w jakim mówi się w filmie, a w "Szarlatanie" jest to język czeski.

Reklama

Światowa premiera "Szarlatana" odbyła się w lutym podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Czesko-polsko-irlandzką koprodukcję zaprezentowano w sekcji specjalnej imprezy.

Nowy film twórczyni "Gorączki", "W ciemności" i "Obywatela Jonesa" został zainspirowany życiorysem czechosłowackiego zielarza Jana Mikolaska, u którego leczyli się m.in. pierwszy prezydent Czechosłowacji Tomas Masaryk, kompozytor Josef Bohuslav Foerster oraz komunistyczny działacz, powojenny prezydent Czechosłowacji Antonín Zápotocký.

Jak podkreśliła Agnieszka Holland w rozmowie z PAP przed światową premierą filmu, Mikolasek to postać zapomniana. "Ale gdy zaczęliśmy kręcić film, podczas rozmów ze statystami i ekipą okazywało się, że wszyscy o nim słyszeli. Każdy miał w rodzinie kogoś, kto się u niego leczył - babcię, dziadka, prababcię albo ciocię. A dla konsultantów zielarzy, z którymi pracowaliśmy, Mikolasek był bogiem. Niektóre jego recepty były tajne, ale inne są znane i stosowane do dziś. Część z kolei odeszła w zapomnienie, bo nigdy ich nie spisał" - powiedziała.

Dodała, że filmowy Mikolasek "jest tajemnicą". "Jest skomplikowany i pełen sprzeczności, wewnętrznych napięć, a przy tym jego ego i pycha są tak wielkie, że fascynujące było dla mnie poznać kogoś takiego. Do tego wszystkiego dodałabym uczucie, które łączy go z jego asystentem Franciszkiem Palko. Tak nieoczywiste, że nie wiemy do końca, czym właściwie jest. Ze strony Mikolaska to relacja przemocowa, ale widać w niej także ogromny głód miłości" - oceniła Holland.

W roli głównej zobaczymy Ivana Trojana. W obsadzie znaleźli się także m.in. Juraj Loj i Josef Trojan. Autorem scenariusza jest Marek Epstein. Za zdjęcia odpowiada Martin Štrba.

- Kino Holland potrafi starzeć się godnie, próżno jednak szukać w jej ostatnich filmach jakiegoś stylistycznego czy myślowego zwrotu, wyniesienia buntu reżyserki w nowy wymiar, który potrafiłby jeszcze zaskakiwać i jątrzyć. Autorka "Obywatela Jonesa", kontynuuje stały kierunek, nadal snuje ważne historie "po bożemu". Nie interesuje jej żadne przewartościowanie, porzucenie bezpiecznych konstrukcji, które z biegiem lat stały się w kinie schematem nazbyt zakrzepłym i poprawnym, podtrzymuje zaś pokrzepiające przesłanie, że w obliczu kryzysu współczesnego społeczeństwa, bardzo potrzebne nam są opowieści o ludziach świadczących nieprzeciętne dobro i postępujących słusznie - pisał Mateusz Demski o "Szarlatanie".

"Fakt, że nawet będąc sceptycznym wobec stylistyki Holland, trudno pozostać obojętnym na te słowa. Zrobić angażujący film jest bez wątpienia sztuką. Akurat ta sztuka miejscami się Holland udała" - stwierdził nasz recenzent.

"Szarlatan" powalczy o nominację m.in. z polskim kandydatem do Oscara "Śniegu już nigdy nie będzie" Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta, który światowa publiczność po raz pierwszy mogła obejrzeć w konkursie głównym festiwalu w Wenecji. W filmie wystąpili m.in. Alec Utgoff, Maja Ostaszewska, Katarzyna Figura, Weronika Rosati i Andrzej Chyra. Polska premiera "Śniegu..." planowana jest na pierwszy kwartał 2021 r.

93. gala wręczenia nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej odbędzie się 25 kwietnia 2021 r. Nominacje zostaną ogłoszone 15 marca.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Szarlatan (film) | Agnieszka Holland

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje