Reklama

Startuje Sundance: Wyzwanie i inspiracja

Nowy obraz Jacka Borcucha "Nieulotne" i krótkometrażowy "Gwizdek" Grzegorza Zaricznego są w programie tegorocznej edycji znanego festiwalu filmowego Sundance w USA, który rozpoczął się w czwartek. Jednym z założycieli tego festiwalu jest aktor i reżyser Robert Redford.

Impreza, odbywająca się co roku - od 1978 r. - w mieście Park City w stanie Utah, jest największym festiwalem kina niezależnego w Stanach Zjednoczonych. Prezentuje nowe produkcje amerykańskich i zagranicznych twórców, w tym Polaków.

Reklama

Ideę Sundance Film Festival przy okazji tegorocznej edycji opisał dyrektor festiwalu John Cooper. - Odkrywamy nowych artystów, których filmy mogą stanowić dla publiczności wyzwanie i inspirację, dostarczając zarazem rozrywki - podkreślił Cooper. Produkcje wchodzące do programu Sundance cechują się "unikalną artystyczną wizją" - dodał. - Chcemy, by były to filmy mówiące widzom coś nowego lub - mówiące o czymś w nowy sposób - wyjaśnił szef festiwalu.

Za takie produkcje uznane zostały m.in. dwa filmy polskich reżyserów, które obejrzy w tym roku w Park City amerykańska publiczność. "Nieulotne" Jacka Borcucha to historia miłości pary polskich studentów, którzy poznają się i zakochują, pracując razem w słonecznej Hiszpanii. Beztroski wakacyjny romans przerwany zostaje przez dramatyczne wydarzenie, które na zawsze odmieni życie bohaterów.

Film, który do kin w Polsce trafi 8 lutego, jest refleksją nad tym, czy kilka sekund może mieć wpływ na nasze życie i jak może je zmienić. - "Nieulotne" to współczesna próba przyjrzenia się kondycji ludzkiej w skali mikro. Oczami młodych ludzi obserwujemy powolny rozkład ich pozornie uporządkowanego świata - powiedział o tej historii Borcuch. Zdjęcia do filmu kręcono w hiszpańskiej Walencji oraz w Krakowie i Kwidzynie. Główne role zagrali Jakub Gierszał i Magdalena Berus.

"Gwizdek" Grzegorza Zaricznego to krótkometrażowy dokument. Bohaterem jest młody Marcin z małej miejscowości pod Krakowem. Chłopak niespiesznie wkracza w dorosłe życie. Nie podoba się to jego matce, która oczekuje od syna konkretnych decyzji i działań: znalezienia lepszej pracy oraz przyszłej żony. Również inni poddają Marcina ocenie. Chłopak jest początkującym sędzią piłkarskim. Co tydzień na meczach amatorskich drużyn wysłuchuje niewybrednych komentarzy na temat swojej pracy, wygłaszanych przez piłkarzy i kibiców.


Tegoroczna edycja festiwalu Sundance potrwa do 27 stycznia. Z tej okazji kanał telewizyjny Sundance Channel, założony przez Redforda, w Polsce dostępny od 2010 r., wyemituje specjalny cykl filmów pod hasłem "10 dni Sundance". Każdego wieczoru, od piątku 18 stycznia do 27 stycznia, pokazywane będą najpopularniejsze, nagradzane produkcje z poprzednich edycji festiwalu Sundance - poinformował PAP reprezentujący Sundance Channel w Polsce Tomasz Wysocki. W programie znajdzie się 10 tytułów, m.in. trzy produkcje amerykańskie: "Goats" (reż. Christopher Neil, projekcja 18 stycznia), "California Solo" (reż. Marshall Lewy, 21 stycznia) i "I Am Not A Hipster" (reż. Destin Daniel Cretton, 27 stycznia).

W obsadzie "Goats" jest m.in. David Duchovny. Główny bohater tej historii, piętnastoletni Ellis, szykuje się do opuszczenia rodzinnego domu w Arizonie, by rozpocząć naukę w prywatnej szkole na wschodnim wybrzeżu. Ellis, choć podekscytowany perspektywą nowego życia, zdaje sobie sprawę, że będzie musiał opuścić matkę i ojczyma, hodowcę kóz, uprawiającego marihuanę (w tej roli Duchovny).

W nowym otoczeniu Ellis szybko znajduje przyjaciół, dobrze radzi sobie w szkole. Któregoś dnia zostaje jednak przyłapany na paleniu marihuany. Kiedy jego prawdziwy ojciec, żyjący z matką w separacji, zaprasza go do Waszyngtonu, chłopak odbiera to jako okazję do nawiązania z nim bliższej więzi.


W "California Solo" pracujący na farmie były rockman zostaje przyłapany na jeździe po pijanemu. Grozi mu deportacja z USA, gdzie mieszka od lat. Usiłując pozostać w Ameryce, mężczyzna stawia czoła swoim dawnym i teraźniejszym demonom. W filmie zagrał znany z "Trainspotting" brytyjski aktor Robert Carlyle.

Bohaterem "I Am Not A Hipster" jest z kolei młody piosenkarz i autor tekstów, cieszący się popularnością w swojej okolicy, prowadzący jednak apatyczne życie. Pewnego dnia odwiedzają go ojciec i trzy siostry, aby wspólnie rozsypać prochy zmarłej matki. Wizyta przypomina bohaterowi o tym, co zostawił niegdyś w Ohio. Zmusza go też do "stawienia czoła temu, kim jest obecnie". Akcja toczy się w San Diego.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: edycji | Sundance | Nieulotne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje