Krytycy, którym udało się wcześniej spektakl przed oficjalną premierą nie pieją z zachwytu. Skomplikowana maszyneria zastosowana, by uzyskać spektakularne efekty stała się przyczyną kłopotów.
Brawurowe, akrobatyczne wyczyny aktorów na razie, nie tyle zapierają dech w piersiach z artystycznych doznań, co z przerażenia... Do dwóch wypadków doszło jeszcze podczas prób jesienią minionego roku. Prawdziwego zamieszania narobił jednak poważniejszy, któremu uległ aktor - kaskader Christopher Tierney.
Pech, albo może raczej niefrasobliwość twórców musicalu, doprowadziła też pod koniec 2010 roku do wypadku aktorki Natalie Mendozy. Uderzenie liny w głowę wywołało u niej wstrząśnienie mózgu. Producenci "Spidera" zawarli z Mendozą potajemne porozumienie, wynagradzając jej cierpienia nie ujawnioną przez żadną ze stron kwotą. Aktorka opuściła grono wykonawców...
Nie jest zupełnie jasne, czy perypetie rozreklamują spektakl i przyciągną tłumy, czy też raczej odwiodą sporą część publiczności od "Spidera". Póki co, producenci zapewniają, że w pełni stosują się do zaleceń inspektorów Departamentu Pracy. Mają 60 dni na odwołanie się od zarzutów o pogwałcenie przepisów bezpieczeństwa.










