Reklama

Shirley MacLaine roztyła się przez Alfreda Hitchcocka

Debiutem filmowym dla Shirley MacLaine był film Alfreda Hitchcocka „Kłopoty z Harrym”. Co 86-letnia legenda Hollywood pamięta z okresu pracy przy tej komedii kryminalnej? Wspólnie posiłki z Hitchcockiem, które sprawiły, że przytyła ponad 10 kilogramów.

Shirley MacLaine i Alfred Hitchcock w 1959 roku

"Beze mnie nie zjadłby posiłku. Podczas tego filmu przytyłam ponad 10 kg. Dostałam telefon od Franka Freemana, który był wówczas szefem Paramountu. Spytał mnie: 'Czy mam podrzeć twój kontakt? Kiedy przestaniesz jeść?" - wspomina Shirley Maclaine w rozmowie z portalem "Variety".

Reklama

Aktorka zdradza, że szukając odpowiednich lokacji do filmu, Hitchcock brał też pod uwagę to, jakie restauracje były w okolicy. Nieposkromiony apetyt odbijał się na wyglądzie reżysera. W najgorszym momencie, przy 170 cm wzrostu, ważył 150 kg.

"Rozmawialiśmy, opowiadał mi historie. Był sarkastyczny w bardzo wyrafinowany sposób. Śmiałam się z tego, a on cieszył się, że łapałam, o co mu chodzi" - opowiada aktorka. "Cieszyłam się jego towarzystwem, bo był tak niesamowicie zabawny. Uwielbiał testować innych pod kątem wrażliwości na jego poczucie humoru. Teraz zdaję sobie z tego sprawę" - dodaje MacLaine.

Aktorka miała zaledwie 18 lat, gdy pracowała na planie "Kłopotów z Harrym". Była czterokrotnie nominowana do Oscara. Wymarzoną statuetkę zdobyła za rolę Aurory Greenway w "Czułych słówkach" (1983). Równie wielką karierę w świecie filmu zrobił jej brat, Warren Beatty.


Aktorka wciąż jest aktywna zawodowa. Ma zakontraktowane role w trzech nowych produkcjach, ale prace nad nimi zostały wstrzymane z powodu pandemii. Jak twierdzi, wciąż pracuje, bo chce zarobić na bilety lotnicze - podróże są jej wielką namiętnością. Mieszka na ranczu w Santa Fe w stanie Nowy Meksyk.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Shirley MacLaine | Alfred Hitchcock

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje