Sharon Stonew wydanej niedawno autobiografii ujawniła kulisy powstania westernu "Szybcy i martwi" z 1995 roku, w którym u jej boku wystąpił Leonardo DiCaprio. Choć rozpoczynający dopiero karierę w Fabryce Snów aktor miał już na koncie nominację do Oscara, przedstawiciele wytwórni nie chcieli powierzyć mu tej roli. Wówczas do akcji wkroczyła Stone, która z własnej kieszeni pokryła wynagrodzenie młodszego kolegi po fachu.
Leonardo Di Caprio, Gene Hackman, Sharon Stone i Russell Crowe na planie "Szybkich i martwych"TriStar Pictures/Courtesy Everett CollectionEast News
W nowej autobiograficznej książce Sharon Stone ujawniła sporo szokujących informacji na temat swojej trwającej cztery dekady kariery w Hollywood. Słynna aktorka na kartach "The Beauty Of Living Twice" opowiedziała m.in. o tym, że doświadczyła wielu nadużyć i upokorzeń ze strony reżyserów i producentów, napisała też o tym, jak radziła sobie z poważnymi problemami zdrowotnymi.
Ostatecznie, w walce o Oscara Stone musiała uznać wyższość Susan Sarandon, za to wygrała batalię modową. Do dziś jej oscarowa stylizacja z 1996 r. wymieniania jest jako jedna z najoryginalniejszych w historii Nagród Akademii.
Dwa lata później na oscarowej gali Stone znów rzuciła modowy świat na kolana - spódnicę Very Wang skomponowała z białą męską koszulą.Jeff Kravitz/FilmMagicGetty Images
W 1996 r. na oscarowej gali Sharon Stone zaprezentowała się w stylizacji, której częścią był grafitowy T-shirt z sieciówki. Gwiazda "Nagiego instynktu" przyznała, że miała na tę uroczystość przygotowane dwie kreacje autorstwa Very Wang. Pierwsza uszyta była z eksperymentalnego materiału, który jednak, jak się okazało, brzydko się układał. Drugą kreację na dzień przez Oscarami aktorce miał dostarczyć kurier. Pechowo, przesyłka wypadła z furgonetki, trafiając prosto pod jej koła. "Pudełko pękło, a sukienka miała czarny ślad opon na całej przedniej części" - wyjawiła Stone. Aktorka była przerażona!
Z opresji wyratowała ją kostiumografka, Ellen Mirojnick, z którą pracowała przy "Nagim instynkcie". Ta poprosiła ją, by aktorka pokazała jej swoje ulubione ubrania, które ma w szafie. Sharon wyrzucała na podłogę kolejne stroje, a Mirojnick próbowała coś z tego wybrać. W końcu stworzyły stylizację na bazie smokingowej sukienki Armaniego, T-shirtu z golfem marki GAP i spódnicy Valentino. Zwieńczeniem tego zestawu była gardenia zerwana z ogrodzie aktorki.SGranitz/WireImageGetty Images
W telewizyjnym filmie HBO "Gdyby ściany mogły mówić 2" Stone zagrała z ikoną amerykańskiej telewizji Ellen Degeneres. Obie panie wcieliły się w parę lesbijek starających się o dziecko.
Film miał wyraźny społeczny przekaz, jego celem było skierować uwagę opinii publicznej na zagadnienia prawnych uwarunkowań zapłodnienia in vitro. DeGeneres przyznała jednak, że przed odegraniem z Sharon Stone sceny erotycznej potrzebowała "solidnego drinka". "Musiałam napić się przed zdjęciami" - przyznała DeGeneres. Lorey Sebastian / HBOEast News
Pod koniec lat 90. kolejne jej filmy spotykały się z chłodnym przyjęciem krytyki. Role w remake'u "Widma" Henri-Georges'a Clouzota zatytułowanym "Diabolique", w którym zagrała z Isabelle Adjani; dramacie "Cena nadziei" w reżyserii Bruce'a Beresforda oraz remake'u słynnej "Glorii" Johna Cassevetesa, tym razem przeniesionej na ekran przez Sydneya Lumeta (na zdjęciu), przyniosły jej kolejne nominacje do Złotych Malin.united archives East News
Rok później zagrała w "Nico" (1988), w którym partnerował jej debiutujący na ekranie Steven Seagal. Po kolejnej nieudanej roli - Casey Cantrell w "Łzach w deszczu" (1988) - otrzymała tak zjadliwe recenzje, że wiele osób przysłało jej pocieszające listy, kwiaty i podarunki.
Została dostrzeżona przez krytykę i publiczność dopiero w 1990 roku za sprawą występu w filmie science-fiction "Pamięć absolutna", gdzie grała obok Arnolda Schwarzeneggera. Co ciekawe, początkowo chciała odrzucić ofertę zagrania w tym filmie, jednak przekonało ją nazwisko reżysera Paula Verhoevena.Collection ChristophelEast News
Po występie w filmie telewizyjnym "Gra o wszystko w Las Vegas" Stone wyjechała do Zimbabwe, gdzie miano kręcić nową adaptację powieści H. Ridera Haggarda "Kopalnie króla Salomona". Zdjęcia rozpoczęły się w styczniu 1985 roku. Od razu postanowiono nakręcić dwa filmy - obok "Kopalni króla Salomona" realizowano jego kontynuację zatytułowaną "Allan Quatermain i zaginione miasto złota".
Stone wcieliła się w obu w postać Jasse Huston, która - szukając swojego ojca, zaginionego w Afryce profesora archeologii - wynajmuje łowcę przygód, tytułowego Allana Quatermaina, granego przez Richarda Chamberlaina. Scenariusze obu filmów okazały się jednak kiepskie. Poza tym ekipa filmowa miała do czynienia z licznymi problemami: niepokojami politycznymi w Zimbabwe, nienotowanymi od dawna gwałtownymi burzami, wiszącą nad filmowcami groźbą malarii. Za rolę w "Allanie Quatermainie..." artystka otrzymała pierwszą w swojej karierze nominację do Złotej Maliny.Collection ChristophelEast News
Rok później wystąpiła w "Śmiertelnym błogosławieństwie" Wesa Cravena. A zauważona w filmie Allena przez francuskiego reżysera Claude'a Leloucha zagrała epizodyczną rolę w jego dramacie "Jedni i drudzy". Cały czas podnosiła też swoje kwalifikacje aktorskie... Po raz pierwszy zwróciła na siebie uwagę w filmie "Różnice nie do pogodzenia" (1984), gdzie zagrała początkującą gwiazdeczkę filmową, która rozbija małżeństwo głównych bohaterów. To była jej najlepiej przyjęta przez krytyków rola w latach 80. XX wieku.Everett CollectionEast News
Gwiazda "Nagiego instynktu" ujawniła również, jak wyglądały kulisy powstania głośnego westernu z 1995 roku, w którym u jej boku pojawił się Leonardo DiCaprio. Choć ekranowy partner Stone był już wtedy rozpoznawalny dzięki występowi w dramacie "Co gryzie Gilberta Grape'a", za który otrzymał nawet nominację do Oscara, wytwórnia realizująca "Szybkich i martwych" nie chciała zaangażować go do swojego filmu.
"Ten dzieciak o imieniu Leonardo DiCaprio był w moim odczuciu jedyną osobą, która zachwyciła na przesłuchaniu. W scenie, w której szlochając, błaga znajdującego się na łożu śmierci ojca, by ten go kochał, był po prostu genialny" - zachwyca się młodszym kolegą po fachu aktorka.
Mimo wrażenia, jakie 21-letni wówczas DiCaprio zrobił na castingu, przedstawiciele wytwórni pozostawali sceptyczni. "Kiedy nalegałam, by zatrudnili Leo, usłyszałam: 'Czemu, u licha, zawsze strzelasz sobie w stopę?'. Producenci stwierdzili, że skoro tak bardzo mi na tym zależy, mogę sama opłacić jego wynagrodzenie. Tak też zrobiłam" - wyjawiła Stone.
Film "Szybcy i martwi" zadebiutował na kinowym ekranie dwa lata przed premierą "Titanica" - kultowej superprodukcji, która przyniosła DiCaprio nominację do Złotego Globu oraz zagwarantowała mu status międzynarodowej gwiazdy.